Królowa L.niger z jednym skrzydłem :/

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
ehx-ray
Posty: 223
Rejestracja: czw 12 kwie, 2007
Lokalizacja: Warszawa

sob 11 sie, 2007

Mam rójkową L.niger z kupka już jajek. Wykorzystam ją do hodowli łączonej z F.sanguinea lub M.rubida (mam jeszcze druga normalną).
I pytanie: Czy z jednym wciąz nie wyrwanym skrzydłem mrówa rozwinie zdrową kolonie cz marny jej los?

pozdro
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

sob 11 sie, 2007

Prawdopodobnie jest zapłodniona.. chyba że wyrwałeś jej to drugie skrzydło ;)
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
ehx-ray
Posty: 223
Rejestracja: czw 12 kwie, 2007
Lokalizacja: Warszawa

sob 11 sie, 2007

grrr... :wink:
skoro złożyła jaja to jest zapłodniona. Tylko czy jeśli zapomniała wyrwać jedno skrzydełko to czy jej to zaszkodzi?
pozdro
Awatar użytkownika
Jeremi
Posty: 1014
Rejestracja: pt 12 sty, 2007
Kontakt:

sob 11 sie, 2007

Ja nie wiem. Miałem taką królową L. niger która miała dwa skrzydełka. Zdobyłem ją rok temu rozkopując małe gniazdo. Składała jaja cały rok. Kolonia sie normalnie rozwijała aż mi w końcu padła. Skrzydełka jej się wykruszyły do połowy.
Awatar użytkownika
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

sob 11 sie, 2007

Miałem podobną sytuację - moja królowa (młoda, prosto z rójki) zrzuciła mniejszą parę skrzydeł, a większych nie. Po pewnym czasie skrzydła zaczęły miąć się i matowieć i z całą pewnością były już martwą tkanką - obawiałem się że może to skutkować jakąś grzybicą, więc sam oderwałem jej martwe skrzydełka. Starałem się zrobić to w sposób jaki robią to same mrówki - zagiąłem je pod ostrym kątem do przodu, wtedy łatwo odpadły. Oczywiście był to duży stres dla mrówki (dla mnie też) ale doszła szybko do siebie. Minęły już ponad dwa tygodnie od operacji, pacjentka przeżyła i jak na razie ma się dobrze, w tym czasie wychowała już pierwsze kilka robotnic i w ogóle zachowuje się normalnie. Zobaczymy, czy będzie żyła długo i szczęśliwie, w każdym razie doradzałbym usunięcie tego skrzydełka po jakimś czasie, ponieważ, jak wspomniałem, może ono być pożywką dla pleśni czy innego szkodliwego paskudztwa.
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW
Kontakt:

pn 13 sie, 2007

Skrzydła zrobione są z materiału, którego grzyby nie jedzą, tak gwoli ścisłości.
Awatar użytkownika
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

pn 13 sie, 2007

OK, może grzyby nie, ale za to pewnie skusiłyby się jakieś bakterie, których duża ilość niekoniecznie będzie obojętna dla żywego organizmu. W każdym razie nie sądzę, żeby królowa Geremy'ego kipnęła z samej tylko czystej złośliwości. Chociaż z mrówkami, podobnie jak z pszczołami, nigdy nic nie wiadomo...
Awatar użytkownika
Jeremi
Posty: 1014
Rejestracja: pt 12 sty, 2007
Kontakt:

pn 13 sie, 2007

ogon__ pisze:W każdym razie nie sądzę, żeby królowa Geremy'ego kipnęła z samej tylko czystej złośliwości.
Ja już wysunąłem hipotezę w innym temacie, że moja królowa mogła zdechnąć z powodu niedostatecznego zapłodnienia - zdobyła za mało nasienia, tak więc jej spermateka nie była wypełniona dostatecznie. Przez to jej zegar biologiczny mógł się ustawić szybką śmierć...
Ulti
Posty: 23
Rejestracja: ndz 15 paź, 2006

sob 01 gru, 2007

Też mam taką królową z jednym skrzydłem, to raczej nie Hurtnica, ale przez baardzo długi okres czasu miała dwa skrzydła w końcu jedno zrzuciła i teraz ma tylko jedno. :P Dość często składała jaja i je zjadała, więc póki co nie mam żadnej larwy, a tym bardziej robotnicy. Czy Wasze królowe w probówkach też tak dużo wcinają mieszanki??
bzyx1
Posty: 459
Rejestracja: sob 16 gru, 2006
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

sob 01 gru, 2007

ehx-ray pisze:skoro złożyła jaja to jest zapłodniona.
Nie koniecznie.
Z niezapłodnionych jajek wylęgają sie samce.
Awatar użytkownika
Rudzielec
Posty: 104
Rejestracja: pn 02 paź, 2006
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

sob 01 gru, 2007

Zaczekaj jeszcze parę dni, jeśli sama sobie ich nie oderwie, wyrwij je sam za pomocą pencety. Przyciśnij ją wtedy do ziemi kawałkiem waty(delikatnie) i wykonaj operację :wink: Pamiętaj, że krolowa jest nadzwyczaj delikatna!
<a
href="http://www.skarbonka.net/pages/index.php?refid=naxmall"><img
src="http://piech.pestar.com.pl/banery/baner3.gif"
border="0" alt="Skarbonka.net"></a>
Awatar użytkownika
Miniu
Posty: 709
Rejestracja: pt 08 cze, 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

sob 01 gru, 2007

A ciekawe czy zadziałało by coś takiego jak czasami przy nieudanych wylinkach :?: .Wsadzić królową do bardzo wilgotnego pudełeczka i poczekać aż sama zżuci.
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

ndz 02 gru, 2007

Nie zrzuci. Dotknie się wody czy czegoś wilgotnego, skrzydła się skleją i po jakimś czasie będą 'gnić'. ;)
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
ODPOWIEDZ