Chora królowa

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderator: Moderatorzy

Ulti
Posty: 23
Rejestracja: ndz 15 paź, 2006

wt 11 gru, 2007

Witam
Mam prośbę o jakąś szybką radę. Mam dwie królowe złapane w Anglii - nie jestem pewna jaki to gatunek mrówek. Już siedzą w probówkach 3 miesiące, jedna z nich ma jedno skrzydło - składa jaja i je zjada chyba bo nic z nich nie "rośnie". Druga jest bez skrzydeł, adoptowała mrówkę z moją pomocą i sobie żyły. Miały ze dwie przeprowadzki bo zawsze się pleśń tam rozwijała jakoś bujnie. U tej bez skrzydeł urodziły się dwie robotnice, zdechła ta co była adoptowana ale to pewnie ze starości. Jadły bardzo ładnie, zazwyczaj królowa wcinała sporą kroplę mieszanki i potem się buziaczkowały. Dziś zaglądam a tu królowa zdycha, nie rusza czułkami i przednimi nóżkami - nie karmiłam jej kilka dni ale to przecież nie codziennie się je karmi. Jak ruszam probówką to upada na plecy i tylko lekko rusza tylnymi nogami. Nie ma na niej pleśni a w probówce jest tylko mała kropka pleśni.
Ostatni raz jak ją karmiłam to królowa zjadła baardzo dużo - dałam jej ciut więcej bo też robotnice są - i jakby zwróciła pokarm. Pewna jestem bo jak raz zaglądałam to nie było mieszanki potem pojawiały się plamki mieszanki i znikały. Na drugi dzień przy watce probówka była upaćkana mieszanką i reanimowałam robotnicę bo była w mieszance utopiona, przemyłam wilgotnym wacikiem do uszu probówkę, żeby się nie kleiła i było ok. Mrówki też miały ostatnio ze mną podróż kilka godzin więc i pewnie wstrząsów trochę.
Co wpłynęło na taki stan królowej?? Nadmiar mieszanki?? Wydawało mi się, że mrówki nie przejadają się - tak się na forum dowiedziałam.
To podróż? Jechały z Anglii do Polski autokarem ponad 30h i były ok. Królowa z jednym skrzydłem jest ok, wcina mieszankę właśnie a ta druga zdycha.
Proszę pomóżcie. :cry:
PIOTR
Posty: 1113
Rejestracja: pn 04 kwie, 2005
Lokalizacja: Oleśnica
Kontakt:

wt 11 gru, 2007

Tak bywa...
Osobiście udostępniłbym drugą probówkę (krok pierwszy) i możliwość wychodzenia na arenę - powinno pomóc :)
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Ulti
Posty: 23
Rejestracja: ndz 15 paź, 2006

wt 11 gru, 2007

Hmm dołożyłam probówkę ale królowa się już nie rusza, a robotnice nie raczą się tam przespacerować. Boję się dokładać probówkę drugą na dłuższy czas bo przecież może im wtedy braknąć tlenu - dołożone probówki sklejam z zewnątrz taśmą.
Skoro królowa wykitowała to może tej z jednym skrzydłem dołożę te dwie robotnice? Dołożyć można jaja i larwy czy to już nie przejdzie?
PIOTR
Posty: 1113
Rejestracja: pn 04 kwie, 2005
Lokalizacja: Oleśnica
Kontakt:

wt 11 gru, 2007

Zawsze można poeksperymentować ;)
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

śr 12 gru, 2007

Bywa tak (cud), że królowa L.niger ( 2 razy widziałam!) sobie niby pada. i tak leży 2-3 dni. właściciel panikuje. Potem przychodzi taka GEB, bierze lupę (ew rainoxa), patrzy, a tam czółetk drgnie. Spróbuj przenieść ją gdzieś gdzie jest cieplej (razu jednego to pomogło) lub dodaj trochę mieszanki pod pyszczek (może białka za mało dostawały?). potem sprawdź czy z wilgotnością wszystko ok. A i weź lupę. posprawdzaj czy nie ma jakiś małych głupawych szybko zasuwających żyjątek na mrówkach i w okolicy waty. Jeśli są - ciężka sprawa. Mogły już zaatakować królową i dlatego przymiera; lub powoli korzystają z tubylczych mrówek (pozbywa się je za pomocą gorąca - czasami wystarczy połączyć z inną probówką i za pomocą lampki blisko przystawionej "przenieść" mrówki bez szwanku <robale wtedy skupiają się przy wacie> lub spróbować przenieść bez ryzykownego 'przypalania' probówki <ale robale mogą przewędrować na mrówkach, w załomach ciała>)
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Ulti
Posty: 23
Rejestracja: ndz 15 paź, 2006

ndz 16 mar, 2008

Padły mi dwie królowe.
Jedna ze sporej koloni L. niger. Pewnego wieczoru zobaczyłam, że królowa jest poza korkiem na arenie z dwiema robotnicami. Jakoś dziwnie chodziła, potem już głównie na grzbiecie lądowała. Żarcie miały, dogrzewane były raz lepiej raz gorzej ale nie parowały.
Królowa ma zwinięty odwłok jakby nie jadła miesiącami - jakim cudem?? Przecież królowe to z głodu własne jaja zjedzą jak trzeba :/ Mrówy są w kompakcie. Miały taki okres stagnacji - nie chciały wychodzić po pokarm albo były niezainteresowane. Zrobiłam nową mieszankę i też tak średnio no i potem ta klapa.

Obok Campo się obudziły, wszystko u nich w porządku, też są w formi, jaj i kokonów przybywa i nowa mrówcia się wykluła :)
Na drugi dzień padła mi mrówka w probówce - miała przez długi czas skrzydła, po dłuugim czasie zrzuciła, składała jaja i larwę miała może jedną ale nigdy się niczego nie dochowała.
Przeniosłam mrówy bo może miejsce nie to. Stały przy akwarium z rybami ale to mogło mieć jakiś wpływ??

Teraz nie wiem co z kolonią zrobić? Złapać coś na wiosnę i spróbować im wcisnąć?? Mam na myśli królową jakąś.
One ciągle ją mają w jednej z komór i siedzą wokół niej, "memłają" ją.

Ehh ręce mi opadły bo tak wszystko dobrze szło, jeszcze niedawno królowa jak szalona składała jaja i ciągle mrów przybywało.
ODPOWIEDZ