Formica polyecta

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

baczek77
Posty: 28
Rejestracja: wt 19 cze, 2007
Lokalizacja: Szprotawa

pn 02 cze, 2008

Witam. To jak to w końcu jest z tą mrówką? Można ją sprzedawać czy nie? Prosiłbym o jednoznaczną odpowiedź!
urbanp
Posty: 139
Rejestracja: ndz 11 maja, 2008
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

pn 02 cze, 2008

Jeszcze nie jestem taki obeznany w mrówkach, ale w <a href="http://formicopedia.org/mrowki">formicopedii</a> pisze ze nie mozna ich hodowac. Chyba z wiadomych wzgledow.
Ghosd
Posty: 96
Rejestracja: ndz 20 kwie, 2008
Lokalizacja: Otwock

pn 02 cze, 2008

Formica polyctena nie jest pod ochroną ścisłą, sprzedawać(czy może raczej oddawać luba zamieniać na inne gatunki możesz, chyba że wolisz wypuścić) możesz jeśli złapałeś kilka za dużo, możesz też połączyć je w jedną kolonię, lub po prostu wypuścić.
Myrmica scabrinodis,Manica rubida, Camponotus ligniperda, Lasius brunneus, Lasius niger, Tetramorium caespitum.
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

pn 02 cze, 2008

Ochrona częściowa od ścisłej różni się tylko tym, że zezwolenie na odłów może wydać wojewoda. Jakikolwiek handel gatunkami chronionymi jest zabroniony, a wszystkie gatunki z rodzaju Formica s. str. są w Polsce chronione. Ich hodowla zasadniczo też jest nielegalna, chociaż ja stoję na stanowisku że z przestrzeganiem prawa też można przesadzić. Ochrona gatunkowa jest dobrą rzeczą, ale zebranie kilku nowych królowych, nie na handel, lecz na własny użytek w żaden sposób nie szkodzi jego przetrwaniu i rozprzestrzenianiu toteż przypuszczam że zachodzi tu przypadek "znikomej szkodliwości społecznej" i tym samym czyn ten nie jest przestępstwem. Ale to tylko moja opinia.
Awatar użytkownika
socolovsky
Posty: 390
Rejestracja: sob 21 kwie, 2007
Lokalizacja: Łódź

wt 03 cze, 2008

Z tego co wiem, to w przypadku Formica polyecta i rufa pod ochroną są KOPCE tych mrówek, więc łamiesz prawo niszcząc ich gniazdo, ale nie łamiesz go łapiąc rójkową królową. W związku z tym nie widzę niczego nielegalnego w handlu tą mrówką, tym bardziej, że Formica polyecta można kupić u CURTUSa.
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

wt 03 cze, 2008

socolovsky a tak w ogóle to z jakich źródeł to wiesz? Bo w rozporządzeniu o ochronie gatunkowej z 2004 nie ma nic o tym. Jest tam za to napisane że w przypadku tych dwóch gatunków (w odróżnieniu od tych objętych ochroną ścisłą) dozwolone jest "pozyskiwanie części mrowisk" i Diabeł jeden wie, co to konkretnie może znaczyć. Jak dla mnie, to jedna mrówka też jest częścią mrowiska... Ale nie mam pojęcia, czy to właściwa interpretacja :)

http://www.salamandra.org.pl/prawo/r_ochr_zwierzat.pdf
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

wt 03 cze, 2008

jestem zdania, że na pewno nie można niszczyć ich mrowisk. Ale pod uwagę trzeba wziąć i to, że większa część królowych ginie nie wykorzystując w pełni swoich możliwości. Np. w środowisku nie sprzyjającym, jak znajdzie się bezskrzydłą królową, wiadomo jest, że królowa taka zginie najprawdopodobniej (jak mi się napatoczyły polyctenki- nad brzegiem rzeki, gdzie wszędzie był beton lub asfalt i kręci się masa ludzi i psów), to co? zostawić na pewną śmierć?

Prawo piszą/składają/ustanawiają osoby najczęściej nie znające się na prawdziwej naturze rzeczy.. Myślicie, że ktoś przy tworzeniu tego artykułu pytał wytrawnego myrmekologa?
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

wt 03 cze, 2008

No to jest przykład niedostosowania prawa. Prawo o ochronie garunkowej zwierząt było tworzone głównie z myślą o kręgowcach. Bezkręgowce zostały doczepione przy okazji, na tych samych zasadach, chociaż wszystkie owady mają ilościową strategię reprodukcyjną i traktowanie pojedynczej mrówki w taki sam sposób co np. żubra jest pewnym nieporozumieniem. Radzę stosować po prostu zdrowy rozsądek.
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

wt 03 cze, 2008

ogon__ pisze:Radzę stosować po prostu zdrowy rozsądek.
I to w zasadzie najlepsze wyjście.. Ale też nie oznacza samowolki; przykład: "bier łopatę i cho na las, królową z kopca wyciągnąć... bo tak znajomy zrobił w ogrodzie z tymi mniejszymi, a jedna mniej nikomu nie zaszkodzi"
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
Orn
Posty: 612
Rejestracja: pn 24 wrz, 2007
Lokalizacja: Gdynia

śr 04 cze, 2008

Polyctenie (proszę niech ktoś poprawi nazwę tematu, najlepiej by sugerowała treść.) nie grozi wyginięcie ze względu na utratę rójkowych królowych. Grożą jej wycinki lasów, brak pożywienia z powodu zanieczyszczeń i hmm, klęski żywiołowe. Utrata rójkowych królowych ma inne konsekwencje. Generalnie równowaga jest ustalona, dobre miejsca na mrowiska są zajęte, mrówki miały na to wiele czasu. Rójkowe pozwalają jednak na odrodzenie się kolonii , która swoim zasięgiem obejmie tereny jakiejś dawnej kolonii, która jednak została zniszczona w pożarze, powodzi lub wyprowadziła się z powodu wojen. Młoda kolonia nie będzie się tak rzucać oczy, a gdy zacznie, możliwe że historia się powtórzy. Jeszcze mam kilka teorii, ale nie będę przynudzać. Zmierzam do tego, że jeśli ktoś z Was zdecyduje się na trzymanie mrówki, która potrzebuje kilkudziesięciu metrów wybiegu, ogromnego formikarium, z doskonałą wentylacją i przyciemnianymi szybami w części gniazdowej(jak ktoś nie lubi siać paniki za każdym razem jak się zbliży), to niech sobie trzyma te mrówki(co jest moim zdaniem tak bezsensowne jak trzymanie kanarka w klatce-sprzeczne z jego naturą)odławianie ich w ilości kilku sztuk nie zagrozi gatunkowi. Lecz nie handlujcie nimi, dla swojego dobra.
Prawo zabrania przemieszczać te owady(więc wysyłka odpada) , zabrania też handlować, więc kasy nie będzie(o zabrania też zbierać mrówki chociażby robo), więc nie radzę dokumentować na forum dowodów popełnienia przestępstwa. Nie ma co spierać się tutaj nad szkodliwością takiego czynu, bo to raczej nie przekona sądu jeśli ktoś nadgorliwy tu zajrzy. Faktycznie dozwolone jest tylko pozyskiwanie części mrowisk( myślę , że to na potrzeby sztucznego podziału kolonii, gdy powstanie jakaś szkółka leśna, lub jakieś robactwo nagle zaatakuje las bez wielu mrowisk do ochrony.)
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

śr 04 cze, 2008

hmm... to temat woda, i temat sporów.. coś jak religia i wydział religii-Kościół. Każdy inaczej rozumie, każdy inaczej sobie to podporządkowuje, a sporów co nie miara. Ogółem może zamknijmy temat?
Powiedzmy: można, ale na własną odpowiedzialność i bardziej do celów edukacyjnych, czy cuś i kropka..
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
ehx-ray
Posty: 223
Rejestracja: czw 12 kwie, 2007
Lokalizacja: Warszawa

śr 04 cze, 2008

Trochę OT, ale tematu przynajmniej nowego nie będe robił.
Da radę połączyć "świeże" rójkowe królowe w kolonie? W stylu dwie królowe i pare adoptowanych robo?

Nie moge jakoś znaleść info czy mrówki te są na tyle poliginiczne, żeby w tak wczesnych stadiach rozwoju mieć parę królowych.
pozdro
bzyx1
Posty: 459
Rejestracja: sob 16 gru, 2006
Lokalizacja: Poznań

czw 05 cze, 2008

ehx-ray pisze:Nie mogę jakoś znaleźć info czy mrówki te są na tyle poliginiczne
Formica polyctena jest pologiniczna, natomiast F.rufa jest poliginiczna, ale nie w Polsce ;)
Ktoś pisał, ze wpuścił samotną królową F.rufa, do koloni F.rufa królowa i 5 robotnic i się zaakceptowały :)
zielczi
Posty: 262
Rejestracja: pt 02 lis, 2007
Lokalizacja: Warszawa

czw 05 cze, 2008

To ja :wink: ,ale robotnicami które ja przyjely byly poliginiczne cinerea.
Awatar użytkownika
Zordon
Posty: 237
Rejestracja: pt 29 cze, 2007

sob 07 cze, 2008

Awatar użytkownika
socolovsky
Posty: 390
Rejestracja: sob 21 kwie, 2007
Lokalizacja: Łódź

ndz 08 cze, 2008

Ehx-ray, w naturze F. polyctena jest poliginiczna, jednak z własnych doświadczeń wiem, że trudno jest stworzyć taką kolonię w hodowli. W zeszłym roku połączyłem ze sobą 3 królowe i kilkanaście robotnic Formica fusca. Wszystkie razem przesiedziały w lodówce około miesiąca, robotnice zaakceptowały królowe, jednak one same zaczęły sie atakować i w efekcie pozostała tylko jedna. Dzieje się tak najpewniej dla tego, że w naturze kolonie zasilają najczęściej królowe pochodzące z tego samego mrowiska, a tym samym podobnie pachnące i łatwo akceptowane przez resztę koloni. Tymczasem łącząc schwytane przez siebie rójkowe królowe masz niewielką szansę, że są one spokrewnione i z tego wynikają antagonizmy między nimi. Ale to nawet lepiej zrobić kolonię z jedną królową, gdyż składa ona sporo jaj, a mrówki te są bardzo terytorialne i względnie duże, więc czym mniej królowych, tym później będziesz musiał starać się o większe formi dla nich :D .
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

ndz 08 cze, 2008

Wydaje mi się, że może być tak, że kolonia zaakceptuje nową królową dopiero, gdy ma wystarczająco dużo robotnic. Poszczególne królowe korzystają na wspólnym mieszkaniu tylko pod warunkiem, że osiągają pełnię rozrodczości, w przeciwnym wypadku mogą uznać że bardziej opłaca im się wygryzienie rywalek. No i zgadzam się w zupełności z exh-ray, trzymanie w domu pełnej, poliginicznej kolonii F. polyctena, liczącej setki tysięcy robotnic, jest zupełnie niemożliwe, a jedna królowa wystarczy spokojnie do utrzymania kilku, nawet kilkunastu tysięcy podopiecznych.
ODPOWIEDZ