Wyrzucanie żywej mrówki z gniazda ? (F.cinearea)

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderator: Moderatorzy

olaf
Posty: 3
Rejestracja: wt 10 wrz, 2019

wt 10 wrz, 2019

Zastanawiam się nad taką sytuacją z jednego wieczora parę dni temu zaobserwowaną u Formica cinearea.
Jedna mrówka (A) usiłowała wyrzucić drugą (B) z gniazda na śmietnik na arenie.
Nie zanieść w pyszczku jak to często robią, ale wyciągała ją za nogę aż do śmietnika. Z różnymi rezultatami 😉.

A zaciągnęła B na śmietnik i wróciła do gniazda. B postała chwilę na śmietniku (minutkę ?) i popędziła do gniazda.
A ciągnie B na śmietnik i spotyka C. C chwyta za druga nogę i ciągnie do gniazda, przeciągają się. C wygrywa. Bierze B w pozycję transportową i odnosi do gniazda. A zwiedza sobie arenę.
A zaciągnęła B na śmietnik i wróciła do gniazda. B postała chwilę na śmietniku, pobiegała po arenie (tak jak robią mrówki w obcym gnieździe) i wróciła do gniazda.
I tak parę razy. Aż przestały same z siebie.

Za każdym razem ofiara była w zasadzie bierna, na początku myślałem nawet że po prostu padła lub jest bliska.
Uszkodzona nie była, ani przed zdarzeniem, ani po nie padła żadna mrówka. Uszkodzona też nie była. Nie jest to przypadek adopcji.
Za każdym razem raczej to była ta sama para A i B.

Jedyne wytłumaczenie które mi przychodzi do głowy to kwas oleinowy luba jakiś odpowiednik (z mącznika ???) i traktowanie A jako martwej przez B i tylko przez B. No bo mrówka C zaciągała z powrotem do gniazda.

Ktoś się spotkał z czymś podobnym lub przychodzi mu do głowy jakieś inne wytłumaczenie ?
srebrny
Posty: 764
Rejestracja: śr 16 lip, 2014
Kontakt:

śr 11 wrz, 2019

Słyszałem o podobnym zachowniu i C. fallax ale dlaczego tak robią to nie mam pojęcia
ODPOWIEDZ