Pszczoły

Inne owady społeczne: termity, pszczoły, trzmiele, osy

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW
Kontakt:

czw 20 lip, 2006

Witam! :D
A ostatnio mnie naszło nurtujace pytanie. A mianowicie, czy pszczołę miodną czy też jakaś dziką żyjacą w niezbyt duzych koloniach da sie hodowac w sposób klasztorny? I zbudowac jej takie beecarium 8) w stylu większego kompakcika z włozonym do środka kawałkiem plastra aby mogła miec mozliwość wychowu potomstwa? I czym by sie takie cos karmiło?

Jakieś pomysły? :)

Post poprawił Devil_
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
Bartosz
Posty: 92
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

czw 20 lip, 2006

Albert pisze:Witam! :D
pszczołę miodną czy też jakaś dziką żyjacą w niezbyt duzych koloniach da sie hodowac w sposób klasztorny?
fragment opisu z Wilkipedii:
Pierwsza wylęgnięta królowa zabija pozostałe, osiąga dojrzałość w wieku ok. 6 dni i odbywa lot godowy, w trakcie którego zostaje zapłodniona. Po zakończeniu lotu powraca do gniazda, by przepędzić starą królową-matkę i zająć jej miejsce.
glowny problem w hodowli domowej pszczol to ich wypuszczanie, azeby mogly zebrac pylek

widzialem zdjecie ula "przyklejonego" do okna tak, ze mozna bylo zobaczyc dokladnie wszystko co dzieje sie w ulu
[b]Pozdrawiam Bartosz :D[/b]
Dominik
Posty: 377
Rejestracja: pt 26 sie, 2005
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

czw 20 lip, 2006

Zakładanie i życie kolonii pszczoły miodnej jest dość dokładnie opisane w "Społeczeństwach owadów" Wilsona. Swoją drogą polecam lekturę (ja ją kupiłem na allegro za 20 zł, a pozycja ma prawie 700 stron).
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW
Kontakt:

pt 21 lip, 2006

Jesli chodzi o wypuszczanie pszczół na powietrze to nie chodzi mi o to. Jakos sobie poradze. Pytałem sie o mozliwosc klasztornego zakładania hodowli. I nie byłaby to kolonia nastawiona na zbieractwo (aczkolwiek porusze ten temat dalej) a na obserwacje, wszystkie pokarmy podawane by były tak jak mrówkom

Co do lotów to do takiego beecarium podłanczamy *podłączamy* rurke, wezyk i drugi koniec wystawiamy na dwór, lub tez uchylamy w dzien drzwiczki i wystawiamy na dwór.

Post poprawił Devil_
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
gn
Posty: 872
Rejestracja: sob 06 maja, 2006
Lokalizacja: Dobrogoszcz
Kontakt:

pt 21 lip, 2006

W jaki sposób wyobrażasz sobie zdobycie królowej? Złapiesz cały rój i weźmiesz sobie tylko królową. A może kupisz od jakiegoś pszczelarza. Nie dałbym ani jednej królowej na takie eksperymenty. Pszczelarstwo ma długą tradycję więc najpierw powinieneś poznać tradycyjny sposób hodowli pszczół.

Pszczoły potrzebują na starcie sporej liczby robotnic. Często duże rodziny rozdzielają się na mniejsze. Ze względu na możliwość przezimowania rój powinien być odpowiednio wielki.

W klasztorny sposób to może osy mogą wybudować gniazdo...

Są specjalistyczne książki na temat hodowania pszczół. Przeczytaj, zastanów się czy ma jakiś sens eksperymentowanie z "klasztornym" wychowem. Zacznij marzyć o czymś innym :-)


Co do pomysłu z rurką musisz wiedzieć, że wejście do ula ma więcej funkcji niż tylko wypuszczanie pszczół "na spacerek po świeży nektar".
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW
Kontakt:

pt 21 lip, 2006

Jesli kogos uraziłem to przepraszam. :oops:

Nie mam zamiaru wydawac kasy na ksiązki skoro mam do dyspozycji forum choc wiem że dobra lektura potrafi zastapic odpowiedzi forumowiczów.

Jeśli dobrze sie wczytałes na początku to powinienes wiedziec że nie chodzi mi TYLKO o pszczołe miodna ale tez o inne, dzikie gatunki.
Wiem że hodowła pszczół ma wiekowa tradycję i nie zamierzam jej niszczyc czy tez podwazać. BTW to od ciebie i tak bym nie wziął królowej :twisted:

Czytałem taka jedna ksiazkę ale nie pamiętam teraz tytułu. I w tej ksiażce było sobie zdjęcie takiego pojemniczka-pudełeczka z włozonym własnie doń kawałkiem plastra i jakims chyba poidełkiem. W owym pudełeczku siedziała sobie matka z kilkoma robo.

Ps: A osy to juz mam tylko że pustelnice :P

Post poprawił Devil_
rzepa żepa ziepa ziepa
Dominik
Posty: 377
Rejestracja: pt 26 sie, 2005
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

pt 21 lip, 2006

Gn, spokojnie; kto pyta, nie błądzi ;).
Od tego też jest forum.
Jeżeli gniazdo byłoby dobrze przygotowane i byłyby zapewnione warunki do życia pszczół, to nie widziałbym przeszkód w hodowaniu pszczół na „mrówczy” sposób (tzn. z poglądem i niekoniecznie w tradycyjnym ulu). Oczywiście, do takiej hodowli (o ile jest ona możliwa :roll: ) potrzebna jest wiedza w tej dziedzinie.
A swoją drogą, pszczelarstwo to doprawdy piękna tradycja :wink: .
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
Awatar użytkownika
Bartosz
Posty: 92
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

pn 21 sie, 2006

[b]Pozdrawiam Bartosz :D[/b]
Serpentin
Posty: 16
Rejestracja: sob 20 sty, 2007

wt 23 sty, 2007

Przyznam sie, że też zastanawiałem sie nad taka hodowla po odwiedzinach w pasiece znajomego pszczelarza ;) Jednak stwierdzilem, ze bardzo lubie te owady i ich bym nie potrafil tak meczyc bo to wbrew ich naturze one po to maja skrzydla, zeby latac i zbierac nektar ;)
Poza tym jest to nie osiagalne ;) i dosyc niebezpieczne :P
Serpentin
Posty: 16
Rejestracja: sob 20 sty, 2007

wt 23 sty, 2007

Albert pisze:I w tej ksiażce było sobie zdjęcie takiego pojemniczka-pudełeczka z włozonym własnie doń kawałkiem plastra i jakims chyba poidełkiem.
Ten pojemnik to matecznik i słóży do poddawaniu nowych matek ;)
Zachecam do przeczytania tego:
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 04_04.html
http://www.terrarium.com.pl/forum/viewtopic.php?t=148196
Awatar użytkownika
stoprocent
Posty: 55
Rejestracja: sob 24 lut, 2007

pn 26 lut, 2007

Ogółem pszczoły to nie mrówki i ich tak się nie da hodować. Pamiętaj ,że one się roją inaczej itp ogółem 360% mrówek czasem wręcz z mrówami walczą.
Moje pająki: http://www.arachnea.delfnet.com/forum/viewtopic.php?t=6611&highlight=
Awatar użytkownika
Mrówkolew
Posty: 1133
Rejestracja: pt 10 lut, 2006
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

pn 26 lut, 2007

stoprocent pisze:czasem wręcz z mrówami walczą.
Była taka walka rudnic z osami pokazana w filmie ,,Mrówki - Sekretna Siła Natury (Ants natures secret power). Ciekawie to się prezentuje. Ogólnie polecam ten film :)
Awatar użytkownika
stoprocent
Posty: 55
Rejestracja: sob 24 lut, 2007

pn 26 lut, 2007

Ja widziałem na żywo, dziadek ma pasiekę. Gorzje jest zaobserwować pszczoły vs szerszenie itp.
Moje pająki: http://www.arachnea.delfnet.com/forum/viewtopic.php?t=6611&highlight=
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW
Kontakt:

wt 27 lut, 2007

Chyba że to pszczoły japońskie... gotowane szerszenie nie sa juz takie groźne.
rzepa żepa ziepa ziepa
Zwierzak
Posty: 6
Rejestracja: czw 27 wrz, 2007

sob 29 wrz, 2007

stoprocent pisze:Gorzje jest zaobserwować pszczoły vs szerszenie itp.
Widziałem kilka krotnie jak szerszeń polował na pszczoły wracające po zbiorze do ula. Atakował je koło lotki( wejścia do ula) lub na ziemi przed ulem. Łupem padały pszczoły słabe lub obładowane pyłkiem, wracające z oblotu.
Awatar użytkownika
Zordon
Posty: 237
Rejestracja: pt 29 cze, 2007

pt 02 maja, 2008

Znalazłem zdjęcia ula w słoiku http://www.widelec.org/maly_ul,id,1409.html
Może pszczoły da się łatwo hodować nie tylko w ulach?
Awatar użytkownika
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

pt 02 maja, 2008

Istnieją specjalne ule obserwacyjne, będące odpowiednikiem formikarium. Maeterlinck wspomina o takim w "Życiu pszczół". Można je umieścić w mieszkaniu, z tym że oczywiście pszczoły muszą mieć wyjście na zewnątrz. Nie wiem, gdzie coś takiego można kupić lub jak zrobić, ale pewnie zawodowy pszczelarz dałby jakieś wskazówki.
Awatar użytkownika
M@teusz
Posty: 537
Rejestracja: pn 28 sie, 2006
Kontakt:

pn 05 maja, 2008

To ja bardzo proszę zawodowych pszczelarzy jak zrobić taki mały ulik.
W co do tego rodzaju zwierzaków: Jak zachęcić trzmiela by zamieszkał w zrobionym własnoręcznie uliku?jest cacy, a trzmiel wolał iść do sterty gałęzi :P ale i tak się cieszę.
Obrazek
Gór mi mało i trzeba mi więcej...
Awatar użytkownika
SmoodeR
Posty: 400
Rejestracja: ndz 27 sie, 2006
Lokalizacja: ok. Gliwic
Kontakt:

wt 06 maja, 2008

To w sloiku to nie ul a jedynie jego czesc ;) na niektorych zdjeciach (tych na ktorych pod sloikiem nie ma dodatkowej deski) ewidentnie widac, ze sloik stoi na ulu a pszczoly wchodza do sloika przez dziure w "dachu" ula, uznajac sloik jako integralna czesc ula.
Fajnie to wyglada, ale do hodowania pszczol sie raczej nie nadaje, no i musialoby stac w cieniu zeby wosk sie nie roztopil ;)
Awatar użytkownika
Umbramen
Posty: 430
Rejestracja: pn 10 lis, 2008

wt 18 lis, 2008

Ja z moim padre prowadzimy pasiekę raptem 4 roje i 10 uli ale zawsze te 10l miodu jest. Całą wiedzę czerpię od padre aczkolwiek czytałem kiedyś książkę i w sumie to samo tylko inaczej podane z ojcem to stoję przy ulu z podkurzarką i słucham jak mi tam referuje, bardzo fajnie z pokolenia na pokolenie. Jeśli tylko w przyszłości będę miął czas o sobie jakąś pasiekę założę. Moim zdaniem takie beearium nie ma przyszłości lepiej co 7 dni zaglądać o ula, i obserwować całą masę niezwykłych ulowych wydarzeń, kiedyś na własne oczy widziałem jak się trut wylęgał (nie całość tylko pewien moment klucia się).
Awatar użytkownika
M@teusz
Posty: 537
Rejestracja: pn 28 sie, 2006
Kontakt:

wt 18 lis, 2008

słyszałem że rój pszczół jest w stanie znaleźć opustoszały(pusty) ul i zamieszkać w nim.

znajomy latem wypędzał pszczoły z garażu, w jakiejś skrzynce urządziły sobie mieszkanko.

Gdybym zbudował sobie mały ul całoroczny, możliwe że pszczoły się do niego zlecą? nie mam kontaktu z żadnym pszczelarzem, więc nie znam nikogo od kogo mógł bym kupić rój.

A pszczoły równie interesujące jak mrówki. I miodek słodki :wink:
Obrazek
Gór mi mało i trzeba mi więcej...
Awatar użytkownika
SmoodeR
Posty: 400
Rejestracja: ndz 27 sie, 2006
Lokalizacja: ok. Gliwic
Kontakt:

śr 19 lis, 2008

M@teusz pisze:słyszałem że rój pszczół jest w stanie znaleźć opustoszały(pusty) ul i zamieszkać w nim.
tez o tym slyszalem od mojego dziadka, ale w praktyce nie wyglada to tak rozowo. Pomimo kilku pustych uli jakos zaden nowy roj sie nie przyprowadzil ;)
Awatar użytkownika
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

śr 19 lis, 2008

Zgodnie z prawem Murphy'ego pszczoły osiedlą się chętnie tylko w takim miejscu, w którym nie chcielibyśmy ich mieć.
Awatar użytkownika
M@teusz
Posty: 537
Rejestracja: pn 28 sie, 2006
Kontakt:

śr 19 lis, 2008

to ja nie chce pszczół w ulu. wolę na strychu i starym kaloszu ! :D

z resztą co ja będę mówił co ja chcę. Same zdecydują. W końcu mądre są!
Obrazek
Gór mi mało i trzeba mi więcej...
ODPOWIEDZ