Trzmiele

Inne owady społeczne: termity, pszczoły, trzmiele, osy

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW
Kontakt:

pt 21 lip, 2006

Witam! :D
Mam tu opis budowy domku dla trzmieli. Słyszałem że mozna je z powodzeniem hodować w domu ponieważ nie atakuja ludzi i w ogóle sa pacyfistycznie nastawione do swiata.
Oto opis ściagniety z jakiejś tam strony:

"Idealny dom składa się z dobrze osuszonego szybu i odizolowanej przestrzeni, wielkości piłki. Pomieszczenie jest wypełnione korzonkami, lub czymś podobnym. Taki dom możecie wybudować sami. Dobrze jest wykorzystać starą mysią norkę. Najpierw należy przygotować tekturowe pudełko o wymiarach mniej więcej 30x30cm, wnętrze można wyścielić trocinami, podobnie jak robi się to dla chomików, czy myszek. Jako szybu wejściowego można użyć drewnianej rurki. Pudełko należy okopać ziemią. Jeśli chcecie obserwować trzmiele w ich domu, trzeba zbudować podwójną boczną ścianę lub pokrywę tak by była ze szkła lub pleksi przykrytego materiałem nieprzepuszczającym światła."

Jest to wersja podziemna ogrodowa ale mysle że jak sie dało mrówki przenieść do formicarii to i trzmiele sie powinno dac do akwarium lub tez pudełka wspomnianego wyżej.

Ps: W sumie to ciekawe musza byc te trzmiele, a i miód podobno lepszy niz pszczeli... :roll:
rzepa żepa ziepa ziepa
Dominik
Posty: 377
Rejestracja: pt 26 sie, 2005
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

pt 21 lip, 2006

Kombinuj i relacjonuj ;).
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
Awatar użytkownika
Tommygun
Posty: 235
Rejestracja: ndz 05 mar, 2006
Lokalizacja: Krosno

sob 22 lip, 2006

Taa... Tylko skąd wziąść królową :?:
Semper Fi!
Awatar użytkownika
Bartosz
Posty: 92
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

sob 22 lip, 2006

witam, czekamy na rezultaty ;]


martwi mnie jednak ten tekst
Na przełomie sierpnia i września stara matka ginie, robotnice stopniowo wymierają i rodzina przestaje istnieć. Jedynie przy ciepłej jesiennej pogodzie i względnie obfitym pożytku niektóre z robotnic mogą utrzymywać się w gnieździe nawet do końca października.

Obrazek

kilka linkow:

http://www.pasieka.pszczoly.pl/index.ph ... miele.html

http://www.trzmiel.pl/index.php?id=1

http://www.pzht.friko.pl/gospodarka.htm
[b]Pozdrawiam Bartosz :D[/b]
PIOTR
Posty: 1115
Rejestracja: pn 04 kwie, 2005
Lokalizacja: Oleśnica
Kontakt:

sob 22 lip, 2006

No cóż... wychodzi na to, że te pracusie, niestety nie mogą nam zapewnić tak długotrwałych obserwacji jak mrówy - szkoda, bo rozpoczynając lekturę tego tematu, zaczynałem już kombinować nad "bombarium" :D
Spox... "vesparium" też sobie odpuściłem :D
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
deZOO
Posty: 135
Rejestracja: pt 14 paź, 2005
Lokalizacja: Wrocław

pn 24 lip, 2006

To prawda, kolonie trzmieli żyją tylko jeden rok. Tej wiosny złapałem pare królowych trzmiela ziemnego i skalnego trzymałem je w małych drewnianych ulach o specjalnej konstrukcji podpatrzonej na stronach o hodowli trzmieli. Bombusy ładnie zajadały miodek i basowo buczały skrzydełkami wewnątrz uli.Pynosiłem im nawet gałązki z rozmaitymi kwiatami, jednak królowe nie kwapiły się do załóżenia gniazda. W końcu w połowie czerwca zdecydowałem sięje wypuścić, pewnie na wolności lepiej sobie poradzą. W każdym razie za rok planuje znowu spróbować :)
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW
Kontakt:

pn 24 lip, 2006

A dlaczego wymieraja? Bo są niekorzystne warunki pogodowe. I tak np we Włoszech lub Hiszpanii moga zyc nawet kilka sezonów. Nic nie szkodzi jednak, możemy sprowadzic jakies egzotyki... tylko jak?? :?

Co do zakładzania koloni prze dzikie matki to najlepiej w marcu wystawic taki domek na dwór (lub podobny), poczekac kilka dni/tygodni/miesięcy* i już prosperujacą kolonie umieścic w bombarium. Sposób podobny do zakopania probówki w ziemi.

Jeśli chodzi o zimowe wymieranie i hodowle tylko "na jeden sezon" to zimujące matki można poddac zaplemnieniu przez rzesze albo trutni dzikich albo trutni z gniazda rodzimego (tego samego z którego pochodzi samica) choć ta druga opcja jest chyba niewykonalna. Dzikie trutnie można zwabiać umieszczając samicę w klateczce, wystawiając klatke na dwór. Samce które przylecą do naszej matki (bo pewnie to one jej szukaja) złapac a nastepnie umieścic razem z samicą w pomieszczeniu przystosowanym do odbycia rójki np: duże akwarium, szklana woliera lub woliera z drobnej siatki. (albo wysłać do Piotra :wink: ) jeżeli samce nie przylecą to póznym wieczorem mozemy wybrac sie na poszukiwanie spiacych na krzakach samców i dostarczać je naszaj przyszłej królowej.

Ps: Kłopoty sprawiać bedzie odnalezienie matki późnym latem lub wczesną wiosną. Nie mówiac o oznaczeniu gatunku naszego bombina. :D


*niepotrzebne skreslic
rzepa żepa ziepa ziepa
deZOO
Posty: 135
Rejestracja: pt 14 paź, 2005
Lokalizacja: Wrocław

wt 25 lip, 2006

:) oznaczenie gatunku u trzmeli nie jest takie skomplikowane a królową bardzo łatwo złapać w marcu kiedy jeszcze szukają miejsca na założenie gniazda. Co do cyklu życiowego trzmieli to nie wiem dokładnie jak sprawa wygląda , ale na pewno sa one zdecydowanie mniej "trwałe" od mrówek. Nie znam biologii trzmieli na tyle żeby oriętować się gdzie jakie gatunki żyją parę sezonów więcej.
Wiem natomiast ze klimat nie ma tu większego wpływu na ich żywotność. Wilson podaje tylko pare przykładów tropikalnych gatunków które są w stanie przetrwać dwa lub trzy sezony, przy czym te ostatnie to tylko sama wegetacja bez produkcji nowych pokoleń.
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW
Kontakt:

sob 29 lip, 2006

Hmm wczoraj wpadł mi do domu trzmiel. W połowie odwłoka miał pomarańczowy pasek a na końcu biały. Ale nie wiem czy to robotnica, truteń czy królowa? Poza tym jest cały czarny, skrzydełka przezroczyste w kolorze delikatnego (bardzo) brązu (cos jak szkło).
Pytanie: Jak odróżnić poszczególne kasty??
rzepa żepa ziepa ziepa
Dominik
Posty: 377
Rejestracja: pt 26 sie, 2005
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

wt 03 kwie, 2007

Wczoraj udało mi się zaobserwować (tzn. najpierw usłyszeć :D ) młodą matkę trzmiela, przynajmniej tak sądzę, szukającą miejsca na gniazdo. Muszę przyznać, że wrażenie robiła naprawdę imponujące – zarówno pod względem wielkości, jak i słyszalności :D .
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
Awatar użytkownika
Rads0n
Posty: 30
Rejestracja: pt 22 gru, 2006

wt 03 kwie, 2007

U mnie już trzmielów jak mrówków ;p ;p zastanawiam się czy nie zrobić im miejsc na gniazdo na ogrodzie bo sezon zakładania koloni jeszcze się nie skończył
deZOO
Posty: 135
Rejestracja: pt 14 paź, 2005
Lokalizacja: Wrocław

śr 04 kwie, 2007

Złapałem jednego skalnego. No zobaczymy co z tego będzie.
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW
Kontakt:

śr 04 kwie, 2007

Ja ostatnio nie mialem wielkiego szczescia w lapaniu bombusów. Gdy wyczaiBem matke na scianie domu, zdazyla uciec zanim wrocilem z pudelkiem... No nic szukam dalej...
rzepa żepa ziepa ziepa
PiotrG
Posty: 98
Rejestracja: wt 17 maja, 2005
Lokalizacja: Puszczykowo
Kontakt:

śr 04 kwie, 2007

Kiedyś razem z Krzyśkiem hodowaliśmy trzmiele...
Ludzie... Możecie sobie odpuścić łapanie samych królowych... W takim stresie spowodowanym ciągłym otwieraniem ,,bombarium" (jak to fajnie Piotr ujął;) ) oraz hałasem, drganiami podłoża, nigdy nie zdołają założyć gniazda.
Jedyną możliwością jest założenie właśnie takich pułapek, albo po prostu szukać kolonii i wykopać z ziemi lub mchu ;) np. leśne mają często bardzo płytko gniazda, kamienniki, jak sama nazwa wskazuje pod kamieniami, rude często w mchu, itd.;)
Zdecydowanie najdłużej żyją rude oraz parkowe (te drugie naprawdę ciężko znaleźć)
pozdrawiam
deZOO
Posty: 135
Rejestracja: pt 14 paź, 2005
Lokalizacja: Wrocław

czw 05 kwie, 2007

Ha. Czyli jest jednak na forum ktoś kto ma już jakieś doświadczenia z bombuskami :) Faktycznie stres itp może być poważnym problemem, jednak zastanawia mnie w jaki sposób radzą sobie firmy zajmujące się hodowlą trzmieli na potrzeby ogrodnictwa. Czy oni pozyskują gotowe gniazda z natury czy zaczynają od pojedynczej matki?
PiotrG
Posty: 98
Rejestracja: wt 17 maja, 2005
Lokalizacja: Puszczykowo
Kontakt:

czw 05 kwie, 2007

Trzmiele ziemne - które to właśnie hoduje sie do takich celów bardzo chętnie (podobno - mi się do tego doprowadzić nie udało...) zakładają gniazda na np. jednej komorze zeszłorocznej.. jednak na takich fermach trzmiele maja idealny spokoj... i możliwość latania po duużej arenie na pewno...
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW
Kontakt:

pn 16 kwie, 2007

Polowanie zakończyło sie sukcesem :D
W sobote jeden duzy bombus trafił do mojego podełka i został wpuszczony do faunaboxa z włóknrm kokosowym, kwitnasymi pokrzywami i zbiorniczkiem z miodem. Wydaje mi sie że jest to królowa gdyz nie kwapi się do latania i wykopała juz sporą jamke w podłożu. Wyjedzony nektar zamieniam na miód. W proporcji 2x1 miodu i wody wstrzykuje w kwiatek. Pokarm ten jest chetnie przyjmowany. :D
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
killy9999
Posty: 503
Rejestracja: śr 28 maja, 2008
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

śr 19 lis, 2008

Odświeżam temat. Komuś się udało z hodowlą trzmieli?
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
mrówotrzmiel
Posty: 5
Rejestracja: pt 01 sty, 2010
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

pt 01 sty, 2010

Hodowla i chów trzmieli
Marcin Matuszak
www.polskitrzmiel.com.pl
Awatar użytkownika
Oczko
Posty: 12
Rejestracja: ndz 27 mar, 2011
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza.

czw 23 cze, 2011

Chyba spróbóję sobie taką założyć, bo fajnie to musi wyglądać ;D
rafu
Posty: 1
Rejestracja: czw 30 cze, 2011

czw 30 cze, 2011

Drodzy,

Wlasnie znalazlem trzmiele w liczniku na wode :) Narazie nie przeszkadzaja za bardzo (licznik jest w 2giej komorze) ale nie chce zadnych problemow na przyszlosc, tym bardziej ze mam maluszka w domu.

Pszczelarz zasugerowal neutralizacje stworzonek (odplatnie, 200PLN) wiec poradzcie czy je zostawiac czy nie? Zreszta za taka kwote to sam je moge zneutralizowac :P ale czy warto?

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Drwal
Posty: 742
Rejestracja: pt 29 sty, 2010
Lokalizacja: Katowice

czw 30 cze, 2011

Trzmiele nie tworzą jakichś wielkich koloni. Są wyjątkowo mało agresywne (tylko złapane i przyduszone żądlą), kolonia i tak umrze na jesieni (w przypadku niektórych gatunków już we wrześniu) . Są wybitnymi zapylaczami i zerują na roślinach niedostępnych dla pszczół. Zamiast je anihilować lepiej się cieszyć z pożytecznego i mało uciążliwego stworzenia na ogrodzie.
Ps. są chronione prawnie
główny maruda
ODPOWIEDZ