moja hodowla messor barbarus

Mrówki bez granic :-)

Moderator: Moderatorzy

pasjamrowek
Posty: 26
Rejestracja: pn 08 cze, 2020

pn 08 cze, 2020

1
19 maja przyszły moje mrówki messor barbarus(10 r, q i dużo jaj oraz larw) i formikarium korkowe tower z 2 komorami. wysypałem piasek, ułożyłem ozdoby, wysypałem nasiona, napełniłem poidełko i postawiłem próbówkę na arenie.
2
następnego dnia mrówki przesiedliły się z próbówki do gniazda.
3.
robotnice zbierają nasiona i znoszą je do gniazda.
4.
robotnice praktycznie zaprzestały furażerki na arenie.
5.
spróbowałem nakarmić mrówki słodzonym żółtkiem jajka, ale robotnice w ogóle nie wyhodzą na arenę...
6.
nawodniłem gniazdo
7.
katastrofa! mój młodszy brat zalał dolną komorę, gdzie mrówki miały spichlerz. woda stoi w niej od wczoraj. na szczęście nie było tam żadnej mrówki, ale jeśli woda szybko nie wyparuje, to będzie problem..
8.
dolna komora zalana już od dwóch dni, poziom wody trochę się zmniejszył, ale teraz korek jest już mocno ciemny i w ogóle nie wchłania wody! co robić? i mam pytanko: jak wyglą da zimowanie messorów?
9.
masakra - w górnej komorze zaczęły pleśnieć ostatnie zapasy mrówek, w korytarzyk prowadzący do wyjścia mrówki napchały nasion, które zaczęły kiełkować, a na arenie resztki nasion też z tym startują... pomocy!
10.
wyczyściłem z nasion korytarzyk prowadzący na arenę i położyłem first stepa na arenie.
11.
zaobserwowałem trzy nowe robotnice! :) i jedną martwą... :szczena:
12.
żadna robotnica nie wychodzi z gniazda, mrówki nawet nie wiedzą o próbówce... nasiona w górnej komorze pleśnieją...
13.
15 robotnic! Mysle, ze to gniazdo juz bedzie dobre. Sorry za ortografie, ale pisze na angielskim systemie I niektorych liter mi nie ogarnia.
14.
Zerwalem kielkujaca trawe z areny, zdjalem poidelko I ozdoby, wyrownalem piasek, wysypalem nowe nasiona I nowe ozdoby, po czym wysmarowalem scianki areny olejem sporzywczym I zdjalem pokrywe.
15.
Woda z dolnej komory wyparowala i do rego kilka robotnic furazeruje po arenie!
16.
Dalem mrowkom pokarm podstawowy i chyba Im smakuje!
17.
Przyszla mara grzewcza.
18.
Wyjalem korek I przelozylem mrowki do probowki z dwiema przegrodami. Akcja nie powiodla sie w sto procentach, bo sporo mrówek ucieklo - zostalo ich 3. Mam nadzieje na szybki rozrost koloni.
Ostatnio zmieniony czw 25 cze, 2020 przez pasjamrowek, łącznie zmieniany 8 razy.
Awatar użytkownika
slodkie_ciacho
Posty: 802
Rejestracja: sob 23 cze, 2018
Kontakt:

pn 08 cze, 2020

Witam.
pasjamrowek pisze:
pn 08 cze, 2020
(10 r, q i dużo jaj oraz larw) i formikarium korkowe tower z 2 komorami.
Pokaż jak to wygląda, bo zbyt wielkie gniazdo to chyba najczęściej popełniany błąd.
pasjamrowek pisze:
pn 08 cze, 2020
5.
spróbowałem nakarmić mrówki słodzonym żółtkiem jajka, ale robotnice w ogóle nie wyhodzą na arenę...
Z tego co piszą ludzie to Messor niechętnie jedzą takie rzeczy, potrzebują robali i nasion.
pasjamrowek pisze:
pn 08 cze, 2020
7.
katastrofa! mój młodszy brat zalał dolną komorę, gdzie mrówki miały spichlerz. woda stoi w niej od wczoraj. na szczęście nie było tam żadnej mrówki, ale jeśli woda szybko nie wyparuje, to będzie problem...
Nie wyparuje tylko korek ją wsiąknie. Jeśli przechylisz formi to nie wyleci gdzieś bokami?

No i...
pasjamrowek pisze:
pn 08 cze, 2020
mój młodszy brat zalał dolną komorę,
Brata do kąta... :p
Pozdrawiam
Kubas
Posty: 62
Rejestracja: czw 14 maja, 2020

pn 08 cze, 2020

pasjamrowek pisze:
pn 08 cze, 2020
1
19 maja przyszły moje mrówki messor barbarus(10 r, q i dużo jaj oraz larw) i formikarium korkowe tower z 2 komorami. wysypałem piasek, ułożyłem ozdoby, wysypałem nasiona, napełniłem poidełko i postawiłem próbówkę na arenie.
2
następnego dnia mrówki przesiedliły się z próbówki do gniazda.
3.
robotnice zbierają nasiona i znoszą je do gniazda.
4.
robotnice praktycznie zaprzestały furażerki na arenie.
5.
spróbowałem nakarmić mrówki słodzonym żółtkiem jajka, ale robotnice w ogóle nie wyhodzą na arenę...
6.
nawodniłem gniazdo
7.
katastrofa! mój młodszy brat zalał dolną komorę, gdzie mrówki miały spichlerz. woda stoi w niej od wczoraj. na szczęście nie było tam żadnej mrówki, ale jeśli woda szybko nie wyparuje, to będzie problem...
1 Fajnie też mam messorki :D
2 Tak jak kolega wyżej napisał daj fotki gniazda bo masz bardzo mało mrówek
4 Moje też mimo że jest ich 24 tylko czasami jakieś pojedyncze wychodzą. Twoich jest jeszcze mniej więc to normalne
5 Jak nie masz owadów do dawaj zwykłe żółtko bez dodatków moje zjadły ale lepiej owady bo "normalne" białko
7 masz szczęście ale pilnuj brata bo nasiona ci spleśnieją albo zaczną kiełkować i będzie problem
pasjamrowek
Posty: 26
Rejestracja: pn 08 cze, 2020

wt 09 cze, 2020

Kubas pisze:
pn 08 cze, 2020
pasjamrowek pisze:
pn 08 cze, 2020
7 masz szczęście ale pilnuj brata bo nasiona ci spleśnieją albo zaczną kiełkować i będzie problem
już zaczęły...
Kubas
Posty: 62
Rejestracja: czw 14 maja, 2020

wt 09 cze, 2020

pasjamrowek pisze:
wt 09 cze, 2020
Kubas pisze:
pn 08 cze, 2020
pasjamrowek pisze:
pn 08 cze, 2020
7 masz szczęście ale pilnuj brata bo nasiona ci spleśnieją albo zaczną kiełkować i będzie problem
już zaczęły...
Musisz wyjąć nasiona inaczej będzie baaardzo źle
Kubas
Posty: 62
Rejestracja: czw 14 maja, 2020

wt 09 cze, 2020

pasjamrowek pisze:
wt 09 cze, 2020
formikarium - zobacz: https://www.mrowkoyad.pl/Formikarium-ko ... ar-XL-p101
Może być za duże ale niech się wypowie ktoś inny bo nie wiem na 100 procent
pasjamrowek
Posty: 26
Rejestracja: pn 08 cze, 2020

wt 09 cze, 2020

pasjamrowek pisze:
wt 09 cze, 2020
Kubas pisze:
pn 08 cze, 2020
pasjamrowek pisze:
pn 08 cze, 2020
7 masz szczęście ale pilnuj brata bo nasiona ci spleśnieją albo zaczną kiełkować i będzie problem
już zaczęły...
ale jak? te z przejścia zaraz usunę, niestety w celu usunięcia tych w komorze musiałbym wyjąć korek, a w tedy mrówki zwieją...
olaf
Posty: 133
Rejestracja: wt 10 wrz, 2019

wt 09 cze, 2020

Mrówki wymagają cierpliwości i nie panikowania.

Na tyle na ile zrozumiałem z opisu to: formikarium korkowe jest zalane, nasiona zaczeły puszczać kiełki, mrówki nie wychodzą na arenę.
Przy tym klasyczny błąd który chyba kazdy popełnia i każdy z nas popełnił tj. wpuszczenie koloni do za dużego gniazda.

Proponowałbym następujące działania. Dopóki nie pojawi się pleśń. Ale korek pleśnieje też naturalnie i nie jest to szkodliwe, więc nawet jeśli by była to wrzuć tutaj najpierw zdjęcie.
A plan działania jest taki.

1) Na arenę wkładamy zaciemnioną próbówkę "first step". Wskazane z przegrodą z korka.
2) Czekamy aż wyschnie woda w korku, mrówki prędzej czy później przeniosą się do próbówki. Jeśli jest opcja to można próbować odessać wodę pipetą, słomką, ale priorytetem jest nie stresowanie mrówek. Może to potrwać.
3) Czyścimy część korkową z nasion itp., blokujemy choćby watą dostęp do części gniazdowej.
4) Kiełkami się nie przejmujemy na razie, mrówki albo je wyniosą albo poodgryzają, albo zignorują jak im nie będą przeszkadzać.

Przydałoby się zdjęcie w takich sytuacjach. Jeśli działoby się coś dziwnego, np. pleśń, padanie mrówek to także zdjęcie. Tak żeby widac było całość + duże zbliżenie problematycznych szczeółów,

Aha. I nie wychodza na arenę bo pewnie nic nie potrzebują. Sporadycznie pojedynczo. Małe kolonie tak mają.
Aha2. Nic nie zastapi robala czytaj mącznika, karaczana czy owocówki.
pasjamrowek
Posty: 26
Rejestracja: pn 08 cze, 2020

wt 09 cze, 2020

olaf pisze:
wt 09 cze, 2020
Mrówki wymagają cierpliwości i nie panikowania.

Na tyle na ile zrozumiałem z opisu to: formikarium korkowe jest zalane, nasiona zaczeły puszczać kiełki, mrówki nie wychodzą na arenę.
Przy tym klasyczny błąd który chyba kazdy popełnia i każdy z nas popełnił tj. wpuszczenie koloni do za dużego gniazda.

Proponowałbym następujące działania. Dopóki nie pojawi się pleśń. Ale korek pleśnieje też naturalnie i nie jest to szkodliwe, więc nawet jeśli by była to wrzuć tutaj najpierw zdjęcie.
A plan działania jest taki.

1) Na arenę wkładamy zaciemnioną próbówkę "first step". Wskazane z przegrodą z korka.
2) Czekamy aż wyschnie woda w korku, mrówki prędzej czy później przeniosą się do próbówki. Jeśli jest opcja to można próbować odessać wodę pipetą, słomką, ale priorytetem jest nie stresowanie mrówek. Może to potrwać.
3) Czyścimy część korkową z nasion itp., blokujemy choćby watą dostęp do części gniazdowej.
4) Kiełkami się nie przejmujemy na razie, mrówki albo je wyniosą albo poodgryzają, albo zignorują jak im nie będą przeszkadzać.

Przydałoby się zdjęcie w takich sytuacjach. Jeśli działoby się coś dziwnego, np. pleśń, padanie mrówek to także zdjęcie. Tak żeby widac było całość + duże zbliżenie problematycznych szczeółów,

Aha. I nie wychodza na arenę bo pewnie nic nie potrzebują. Sporadycznie pojedynczo. Małe kolonie tak mają.
Aha2. Nic nie zastapi robala czytaj mącznika, karaczana czy owocówki.
dobra, tylko mam 3 pytania:
1. czy naświetlić czymś gniazdo, żeby mrówki się szybciej przeniosły?
2. czy po przeprowadzce mrówek wyjąć próbówkę z formikarium?
3. czy jak na razie owada może zastąpić żółtko jajka?
olaf
Posty: 133
Rejestracja: wt 10 wrz, 2019

śr 10 cze, 2020

pasjamrowek pisze:
wt 09 cze, 2020


dobra, tylko mam 3 pytania:
1. czy naświetlić czymś gniazdo, żeby mrówki się szybciej przeniosły?
2. czy po przeprowadzce mrówek wyjąć próbówkę z formikarium?
3. czy jak na razie owada może zastąpić żółtko jajka?
ad 1 - raczej nie doświetlisz korka, nie widzę sensu
ad 2 - może zostać na arenie, ale zablokuj dostęp do gniazda. możesz też wyjąć.
ad 3 - doraźnie tak


Rozwinięcie ad3
Nie do końca rozumiem jakiś opór przed trzymaniem tzw "robali" osób mających mrówki, no ale mogą być rożne uwarunkowania.
Argumentacja za karmieniem robalami jest prosta.
1) Mrówki w naturze nie jedzą jajek tylko robale.
2) Robale wychodzą taniej niż jajka. Np. mącznik: ze 6 pln za robale + paczka płatków + dowolne pudełko + ogryzki z jabłek. Dla jednej koloni pewnie z pół roku jak nic przy trzymaniu w lodówce.
3) Trzymanie tzw robali zajmuje około 30 sekund/dzień jeśli chcemy hodowlę, jeśli tylko skarmiać to w zasadzie przygotowanie jajka z miodem zajmie więcej czasu.

Nawet jeśli kupione robale po prostu zamrozimy, wychodzi to taniej i naturalniej niż jajka.
pasjamrowek
Posty: 26
Rejestracja: pn 08 cze, 2020

śr 10 cze, 2020

ok. a karmić żywymi mącznikami czy martwymi?
MyrmeLuna
Posty: 188
Rejestracja: pn 11 lis, 2019
Kontakt:

śr 10 cze, 2020

pasjamrowek pisze:
śr 10 cze, 2020
ok. a karmić żywymi mącznikami czy martwymi?
Zabitymi :).
Zapraszam na nową stronę MyrmeLuny => http://myrmeluna.com/!! :D :D :D
pasjamrowek
Posty: 26
Rejestracja: pn 08 cze, 2020

czw 11 cze, 2020

dobra... a jak przyspieszyć przeprowadzkę? bo już od 5 dni żadna robotnica nie jest na arenie...
pasjamrowek
Posty: 26
Rejestracja: pn 08 cze, 2020

czw 25 cze, 2020

Sa w probowce😁
Awatar użytkownika
slodkie_ciacho
Posty: 802
Rejestracja: sob 23 cze, 2018
Kontakt:

czw 25 cze, 2020

pasjamrowek pisze:
czw 25 cze, 2020
Sa w probowce😁
Same się przeprowadziły czy trzeba było im pomóc?
ODPOWIEDZ