Samotna królowa

Miejsce dla początkujących. Masz podstawowe pytania? - śmiało je zadawaj, każdy kiedyś zaczynał :)

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy, mod

Syriusz85
Posty: 13
Rejestracja: pn 26 sie, 2019

pn 09 sty, 2023

Witam

Mam takie pytanie. Miałem świeżą kolonie lasius niger (ok. 10 robotnic). Zostawiłem je na tydzień, pod opieką znajomego. Po przyjeździe okazało się, że zakleił otwór probówki taśmą, bo się bał, że wyjdą. Robotnice z braku tlenu padły wszystkie. Królowa jakimś cudem przetrwała. Zniknęły też wszystkie jajka i larwy. Czy taka samotna królowa ma szansę znieść nowe jajka, czy już nie zniesie i trzymanie jej jest bez sensu i lepiej ją na wiosnę wypuścić?
Antoskowaty
Posty: 83
Rejestracja: pt 30 wrz, 2022

pn 09 sty, 2023

Jeżeli wszystkie robotnice padły, a królowa przetrwała, to powód może być zupełnie inny. Wątpię, by znajomemu udało się zakleić wylot próbówki tak szczelnie, że dopływ tlenu został całkowicie przerwany. Czy otwierał próbówkę, żeby je nakarmić? Co do królowej, to myślę, że warto spróbować. Sprawdź, czy nie popełnił jakiegoś innego, podstawowego błędu.
Mój dziennik hodowlany:
viewtopic.php?f=38&t=8403
Pytania, porady i komentarze do dziennika:
viewtopic.php?f=38&t=8404
Syriusz85
Posty: 13
Rejestracja: pn 26 sie, 2019

pn 09 sty, 2023

Dziękuję za odpowiedź. Zaklejone było szczelnie, więc przypuszczałem, że to to. To było ponad miesiąc temu. Królowa ma się na razie dobrze. Je normalnie, jak jej dam odrobinkę miodu, czy białko z jajka. Poczekam do wiosny i zobaczę. Na razie jajeczek nie widać. Chyba, że je gdzieś zakopała w wacie.
Dodam, że królowa po otwarciu probówki długo leżała na plecach i nie ruszała się. Dopiero jak chciałem ją delikatnie wyciągnąć pęsetą, to zobaczyłem, że rusza czułkami. TO ją zostawiłem i po jakiejś godzinie wstała i zaczęła powoli "rozglądać się" po probówce.
Antoskowaty
Posty: 83
Rejestracja: pt 30 wrz, 2022

pn 09 sty, 2023

Daj jej czas. Może potrzebuje się otrząsnąć. Czy to ta sama, o której pisałeś w 2019. Jeżeli tak, to może znaczyć, że i tak rozwijała się powoli, chociaż biorąc pod uwagę czas, to jest raczej inna kolonia
Mój dziennik hodowlany:
viewtopic.php?f=38&t=8403
Pytania, porady i komentarze do dziennika:
viewtopic.php?f=38&t=8404
Syriusz85
Posty: 13
Rejestracja: pn 26 sie, 2019

pn 09 sty, 2023

Nie nie. To inna kolonia. Tamta się rozwija bardzo fajnie :)
Awatar użytkownika
slodkie_ciacho
Posty: 1455
Rejestracja: sob 23 cze, 2018
Kontakt:

pn 09 sty, 2023

Witam.
Syriusz85 pisze: pn 09 sty, 2023 Czy taka samotna królowa ma szansę znieść nowe jajka
Jak najbardziej. Tyle tylko że jak zniesie jaja, to może już nie wychować larw aż do robotnic. Królowa po wychowaniu pierwszego potomstwa traci instynkt macierzyński, nie wiem tylko czy od razu po pierwszym pokoleniu czy z czasem... Może okazać się konieczne podrzucenie jej paru poczwarek.
Syriusz85 pisze: pn 09 sty, 2023 i lepiej ją na wiosnę wypuścić?
Równie dobrze możesz ją od razu uśmiercić :P Ponadto uczeni mówią by nie wypuszczać owadów które hodowało się w domu. To dlatego że w domu są inne gatunki grzybów/pleśni/pasożytów i wypuszczone mogą w naturze siać spustoszenie.
Syriusz85 pisze: pn 09 sty, 2023 Królowa ma się na razie dobrze. Je normalnie, jak jej dam odrobinkę miodu, czy białko z jajka. Poczekam do wiosny i zobaczę. Na razie jajeczek nie widać. Chyba, że je gdzieś zakopała w wacie.
Możliwe że wpadła w stagnację, jeśli nie ma jaj to może przezimuj? Przypatrz się dobrze czy są gdzieś na wacie...
ODPOWIEDZ