Camponotus herculeanus

Zapisy obserwacyjne hodowli mrówek to cenne źródła informacji którym warto się dzielić. Oto nowy dział "Dzienniki Hodowlane". :-)

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

sob 06 kwie, 2013

Witam serdecznie

Wstęp
Opowiem Wam co-nieco o mojej hodowli C. herculeanus. Wpisy te będą myślę nawet trochę wartościowe, ponieważ kolonia jest wyprowadzana od zera, co się dość rzadko zdarza, a niektórym nawet nie wychodzi. Spotkałam się z opinią, że bez adopcji robotnic może mi się to nie udać, ewentualnie, że pierwsze mrówki pojawią się w bardzooo odległym terminie(nawet powyżej roku). Gdybym nie analizowała wyników nie tylko mojej królowej, ale także i swoich poczynań, pewnie doszłabym również i ja do takiego wniosku. Jak na razie stwierdzam, że nic bardziej mylnego. W moim przypadku za odwlekanie wyprowadzenia 1go potomstwa winna jestem ja sama - ale do tego jeszcze dojdę w miarę rozpisywania dziejów matki kolonii.

Jak do tego doszło?
Nie planowałam rozpoczęcia kolonii C. herculeanus. Starałam się w 2012 znaleźć w ogóle jakiekolwiek Camponotus, ponieważ wcześniej nie miałam szansy ich napotkać. I tak znalazłam u kresu mojego 5-letniego pobytu w Toruniu półmartwą królową C. fallax i kilka robotnic również tego gatunku. Aż tu nagle wyskakuje C. herculeanus w drodze wymiany za młodą kolonię T. caespitum od użytkownika antmanii.
W ręce ww. użytkownika antmanii królowa trafiła 7go sierpnia 2012 na Hali Rysianka w Beskidzie Żywieckim - pięknie dziękuję :-o

Co o nich wiem i skąd?
Zanim królowa do mnie dotarła, w ciągu kilku najbliższych dni od dokonania wymiany zbierałam informacje nt. tego gatunku, taka mini kwerenda źródłowa ;)
Gdyby ktoś nie trafił na nie sam, podsuwam kilka moich źródeł: No i oczywiście książki:
  • "Klucz do oznaczania mrówek leśnych" - Sławomir Mazur, 1995
    " The ants of Poland with reference to the myrmecofauna of Europe" - Wojciech Czechowski, Alexander Radchenko, Wiesława Czechowska, Kari Vepsäläinen, 2012
    "Klucze do oznaczania owadów Polski - ...- Mrówki -Formicidae" - Wojciech Czechowski, Alexander Radchenko, Wiesława Czechowska, cz. XXIV, z. 63, 2004
    "The Ants (Hymenoptera, Formicidae) of Poland" - Wojciech Czechowski, Alexander Radchenko, Wiesława Czechowska, 2002
Przede wszystkim jednak próbowałam się dowiedzieć czegoś od hodowców na obu forach - oto wynik z antmanii, ponieważ tam padły odpowiedzi W nawiązaniu do ostatniego dodam, że obecnie z karmówką nie mam kłopotów - udało mi się w końcu znaleźć sklep z żywymi robalami, które mrożę w zamrażarce.

Od teraz przechodzę do rzeczy

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

31.08.2012

dochodzi do wymiany mrówek

od 04.09.2012 do ok. początków lutego 2013

Królowa dociera do mnie pocztą pancernie zapakowana w szklanej probówce. Zaskoczyła mnie jej wielkość - na prawdę to duże bydle. Miała ze sobą 12 jaj. Żeby jej później dodatkowo nie stresować zrobiłam jej od razu zdjęcie.
foto 1
foto2

Z królową obchodziłam się jak z jajkiem. Odstawiona na bok poza obszar moich działań, stała nie niepokojona. Przed światłem chroniłam ją kawałkiem materiału, watą lub później czerwoną folią. Nie pamiętam czy ją dogrzewałam, ale początkowo chyba nie. Raz na jakiś tydzień dostawała mieszankę z miodu i żółtka jaja kurzego - za pierwszym razem podeszła i wcinała chętnie, później nie wykazywała już takiej chęci do jedzenia. Jaja powoli znikały, by pozostawić po sobie 3 larwy w okolicy grudnia. Larwy powolutku rosły. W styczniu były już dość sporawe. Niestety najpierw zniknęła 1, później 2, a na koniec ostatnia.. Nie mogłam dojść co było przyczyną. Gdzieś od końca listopada (może wcześniej) była dogrzewana. Jeść dostawała. Pomyślałam, że może być to winą "zegaru biologicznego" i potrzebą snu zimowego. Poszła więc na 3 tygodnie na strych.

od 10.02 do 26. 02.2013

Kilka dni po zimowaniu królowa ruszyła. Pomyślałam, że tym razem zapiszę zmiany:
  • 10.02 - pojawia się pierwsze jajo
    11.02 - z rana 2 jaja, ok. 23.00 6 jaj
    14.02 - ok. 11 jaj
    15.02 - 14 jaj
    21.02 - ubyło do 9 jaj
    22.02 - 4 jaja
    23.02 - 3 jaja
    24.02 - 1 jajo + 1 nadgryzione..
    25.02 - 1 jajo
    26.02 - 0 jaj..

Teraz co jest przyczyną? W tym czasie i tym razem królowa nie miała tak stałych warunków jak poprzednio. Królową spod grzejnika w pewnym momencie przeniosłam w nieco chłodniejsze miejsce, na biurko (niedaleko grzejnika). Gdy jaj zaczęło ubywać była już w nowym miejscu właśnie. Późniejsze przestawienie w cieplejsze i dodatkowe grzanie lampką nie zatrzymały pożerania przez królową potomstwa. Po zjedzeniu wszystkiego co miała, odwłok królowej był widocznie napchany. Kilka dni przed 26.02 dostała fragment mącznika i mieszankę miodu z białkiem jaja kurzego. Mącznik ją wystraszył dodatkowo.
Możliwe też, że królewnie nie spodobały się drgania od głośników komputerowych, które starałam się możliwie najlepiej wytłumić. Królową owinęłam dodatkowo w watę ("wyciszając" i przyciemniając rezydencję jej wysokości), pozostawiając niewielkie "okienko" zakryte czerwoną folią do wglądu (znam swoją ciekawość, w końcu bym watę odwinęła, żeby sprawdzić co słychać u wybrednej).
I w tym stanie pozostała do początków marca. W międzyczasie pojawiło się chyba kilka jaj.

początek marca

Wraz z początkiem marca wyjechałam i nie było mnie przy królewnie przez 2 tygodnie. Wyszło to królowej na zdrowie. Pojawił się spory pakiet jaj. Niestety królową czekała przeprowadzka.. i jazda pociągiem w sporym bagażu z gratami, która odbyła się 17.03. 2013. Królowa została wraz ze szklaną probówką zapakowana pancernie w dodatkową porcję waty, aluminium, folie bąbelkowe, na końcu przykryta poduszkami i kołdrą - przeżyła, probówka się nie roztrzaskała. I, o dziwo!, nie pożarła swojego potomstwa. Od tej pory już tylko z górki.

17.03 - 5.04.2013

W tym czasie do królowej nie zaglądałam często. Podrzucam jej 1-2 razy na tydzień nową dawkę pokarmu, na którą od biedy składają się woda z niedużą ilością cukru i najbardziej "ciapkie" fragmenty dużych larw mącznika. Raz widziałam żeby cokolwiek z tego ruszyła. Mączników już się nie boi, tak jak za pierwszym razem. Królowa ma bardzo dobry zmysł 'powonienia' i gdy wyczuwała jedzenie od razu maszerowała w jego kierunku, także sądzę z jej 'olewczego' zachowania, że nie potrzebuje odnawiać zapasów. Mimo wszystko i tak będę kontynuować ten proceder ;) Władczyni odchowała zaskakującą liczbę larw.
Probówka znajduje się raczej w ciepłym miejscu. Większość czasu panuje tam temperatura pokojowa (ok. 20 *C), przez kilka godzin dogrzewam lampką 40 W całą ferajnę mrówek wraz z nią. Na pewno znajduje się z daleka od wstrząsów i drgań. Jak na razie nie planuję zmieniać jej warunków.

i przechodzę do dnia dzisiejszego, tj.

6.04.2013

Czerwona folia nie pozwala zliczyć larw dokładnie, szacuję ich liczbę na ok. 10 :!: Królowa dalej ma pękaty odwłok.


-----
Zapraszam do komentowania i pytań pod moimi postami. Niby chaos, ale nikt potem nie będzie musiał szukać które pytanie do którego wpisu pasuje ;)
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
kamiklo
Posty: 1307
Rejestracja: wt 07 lip, 2009
Lokalizacja: Ropica Polska
Kontakt:

sob 06 kwie, 2013

Ciekawe obserwacje z tą czerwona folią, może gdybym takową zastosował to moja królowa gmachówki drzewotocznej nie skończyła by tak
I trzymam kciuki za dalsze sukcesy :D
Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem.
Awatar użytkownika
Krecik
Posty: 62
Rejestracja: ndz 21 lis, 2010
Lokalizacja: Gliwice

sob 06 kwie, 2013

Moją królową też hodowałem od zera. Znalazłem ją w górach, na następny dzień złożyła jaja a potem 4 godzinna podróż do domu. Bo kilku tygodniach miała już swoją pierwszą robotnice. Byłem z niej bardzo dumny ponieważ po niespełna kilku miesiącach miała 8 własnych robotnic. W tym 2 media co bardzo mnie zdziwiło. Potem zaczęła mnie martwić bo nic nie chciała jeść a robotnice i sama królowa były chude. do probówki dałem im miodu i wsadziłem do lodówki. Po miesiącu wyciągnąłem ja i od razu zacząłem podawać dużą ilość różnego rodzaju jedzenia (koniki polne, mady, miody itp) mimo wszystko kolonia nie jadła i stopniowo zaczęła wymierać. Poczwarki przestała rozpakowywać aż w końcu padła. Takie mam doświadczenie z tą mrówką ;p
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

pn 08 kwie, 2013

Oby ta mi zawodu nie zrobiła :D

Ja na razie nie robi, bo oto (proszę o fanfary! :balony: ) pojawił się wczoraj pierwszy kokon! Jeszcze przeświecający, no ale jest! :)
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
kamiklo
Posty: 1307
Rejestracja: wt 07 lip, 2009
Lokalizacja: Ropica Polska
Kontakt:

pn 08 kwie, 2013

*owacja na stojąco*Bardzo proszę o wyrozumiałość modów, ale właścicielka prosiła o fanfary
Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem.
Awatar użytkownika
Pard
Posty: 26
Rejestracja: pn 14 maja, 2012
Lokalizacja: Wrocław

wt 09 kwie, 2013

Po pierwsze gratulacje, że udało Cie się zdobyć Camponotusa ;)
Ja posiadam dwie kolonie Camponotus herculeanus i również nie adoptowałem do nich robotnic, szczerze średnio podoba mi się takie przyspieszanie rozwoju kolonii, chyba że inaczej się nie da :) Na początku maja pierwsza królowa sama weszła mi pod nogi na miejskim chodniku. Ochoczo rozpoczęła zakładanie kolonii, do października miała już 16 robotnic i trochę larw, które nie miały zamiaru dalej rosnąć. We wrześniu w górach złapałem drugą, lecz ta dla odmiany nie jadła zbyt dużo i była trochę nerwowa. Pod koniec listopada mrówki przeniosłem do piwnicy 15*C, potem w zależności od temperatury na jaka panowała na dworze spędzały czas na klatce schodowej pod strychem lub na strychu. Obecnie pierwsza kolonia posiada 14 robotnic (dwie padły podczas zimowego spoczynku), około 30 kokonów w tym dwa większe i jeden całkiem spory (to z larw które przeżyły zimowanie), parę larw i dużo jajek. Druga kolonia na razie składa się z królowej i około 15 jajek. ;D geb88 powodzenia w hodowli:!: :ok:
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

ndz 14 kwie, 2013

Udało mi się trochę policzyć całą zgraję, przedstawia się to bardzo ładnie:
  • królowa
    9-11 larw (od małych po b.duże)
    3-4 jaja
    2 poczwarki
druga poczwarka mogła pojawić się już wczoraj

Swoją drogą, nie mogę się doczekać pierwszych robotnic ;)
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

wt 16 kwie, 2013

Od wczoraj są już 3 poczwarki. Doliczyłam się 11 larw i 7 jaj, więc nic nie zginęło od 2 dni. Cieszy mnie to bardzo ;)
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Soluer
Posty: 55
Rejestracja: ndz 22 lip, 2012

ndz 21 kwie, 2013

Nice :) gratuluje hodowli. niedługo pewnie pępkowe :P
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

ndz 21 kwie, 2013

4 poczwarki, ok. 17 jaj i kilka dużych jaj. Jednak coś użarła w końcu :| Ale i tak nie jest źle
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
Krecik
Posty: 62
Rejestracja: ndz 21 lis, 2010
Lokalizacja: Gliwice

pn 22 kwie, 2013

Królowa zjadła aż 11 larw ?
Soluer
Posty: 55
Rejestracja: ndz 22 lip, 2012

wt 23 kwie, 2013

moja zjadała pomimo, że miała ciszę, spokój i kilka robotnic - nadal potrafiła zjeść jakieś larwy
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

wt 23 kwie, 2013

tfu, tam błąd był - kilka dużych larw. jest ich ok. 7-9 ;)
Ostatnio jakaś rozkojarzona bywam.

Na dziś jest 5 poczwarek (a przynajmniej kokonów), z 7-9 larw właśnie i trochę jaj, częściowo zawalonych resztą zgrai.
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Tarty
Posty: 62
Rejestracja: sob 02 mar, 2013

czw 25 kwie, 2013

geb88 pisze:... częściowo zawalonych resztą zgrai.
Ogrzewają je tymi larwami :wink:
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

ndz 28 kwie, 2013

Fanfary po raz drugi proszsz..
Jest pierwsza robotnica! Od razu dostały porcję jedzenia (mącznik i roztwór wody z miodem i taką moją suchą, zmieloną mieszanką), chociaż nie widzę, żeby się którakolwiek nim interesowała.
Zdjęłam watową otulinę i zamieniłam ją po całości w niezbyt grubą czerwoną folię od bindowania. Machałam ręką dookoła probówki, królowa ani robotnica nie reagowały, także będzie dobra. Przez grubszą i ciemniejszą ledwie było co widać, nie mówiąc o tym, że trzeba było ją w kilku miejscach "łamać" żeby w ogóle przylegała jakoś do probówki.
Jak się uda to może wstawię jakieś fotki jutro.
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
weelow
Posty: 20
Rejestracja: sob 27 kwie, 2013

pn 29 kwie, 2013

JEEEJ!!! Gratki Geb!!!
hodować ten gatunek od samego początku to dopiero trzeba mieć anielską cierpliwość :D
Co prawda nie zaczynałem tak jak Ty a raczej zakupiłem już dosyć rozwiniętą kolonie ale w przeciągu 2 miesięcy przybyło mi o 3-4 mrówy więcej! i maaase larw i kokonów :lol: tylko jajeczka są i znikają i tak na zmianę :wtf:
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

ndz 05 maja, 2013

tan tara dan! na światło dzienne wyjrzała wczoraj druga robotnica.
pierwsza początkowo nie była przekonana do miodu czy mącznika. parę dni i widzę, że się przekonały - i tak ma być.
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
kamiklo
Posty: 1307
Rejestracja: wt 07 lip, 2009
Lokalizacja: Ropica Polska
Kontakt:

ndz 05 maja, 2013

Będą jakieś fotografie :?: bo z chęciom pooglądał bym gmachówki, a, że sam nie mam :p
Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem.
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

pn 06 maja, 2013

postaram się, chociaż gdzieś zapodziałam głowicę do umocowania aparatu na statywie.. nie będą piękne, ale będą ;p może dziś nawet
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

śr 08 maja, 2013

I jest już 3cia robotnica. o dziwo nawet nie spostrzegłam kiedy kokon "dojrzał". Czas powoli myśleć nad wybiegiem i chyba nawet nowym lokum.

Zdjęcia są.. ale jeszcze na aparacie - szału nie ma :P
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

pt 10 maja, 2013

Jest 4ta robotnica :D zaskakująco szybko się wybarwiają poczwarki w kokonach. Jak u Lasius czy Formica na ogół trwa to kilka dni do tygodnia, tak tutaj 1 dnia poczwarka zaczyna ciemnieć, a następnego już robotnica lata po probówce.
Robotnice tarmosiły ostatnio watę, że się zastanawiać zaczęłam, czy nie są w stanie się przez nią przekopać czasem. O czymś to świadczy, dlatego też wczoraj dostały duże kawałki mącznika - o dziwo dziś patrzę, a tu po mączniku sama chitynka została. W nagrodę dostały kolejnego sporego pociachanego mącznika. Cieszę się, że wcinają go aż miło i nie będzie z tym problemów. Brakuje mi dla nich czegoś w rodzaju wybiegu, wypadałoby coś już tutaj podpiąć. Może uda mi się w końcu pchnąć F. cinerea dalej w świat tak jak planowałam, to się zwolni mały Curtusowy kompakt na Campo.

Z potomstwa pozostało jeszcze 6 poczwarek (w tym z 1-3 świeże), 6 dużych larw i spory pakiet jaj (około kilkanaście - 20) i być może trochę miniaturowych larw. Całkiem nieźle jak na Camponotus?

ps. przepraszam za zwłokę z tymi zdjęciami - ostatnio nie miałam głowy do tego. Niestety będzie trzeba poczekać jeszcze kilka wyjazdowych dni. Ale będą!
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

wt 14 maja, 2013

i dziś pojawiła się 5ta robotnica :) Zdaje się, że ma minimalnie większy łepek niż pozostałe, ale może to złudzenie jej jasnym ubarwieniem tułowia i ciemną głową.

Pamiętam o zdjęciach! postaram się dziś je wstawić lub zrobić nowe i choćby się waliło, i paliło to będą! :)
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

wt 14 maja, 2013

zostało mi jeszcze 8 minut z obiecanego dnia- także wstawiam, chociaż nie zachwycają i ledwie co widać ;)

http://imageshack.us/photo/my-images/16/82673520.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/17/74904396.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/29/85167813.jpg/
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
kamiklo
Posty: 1307
Rejestracja: wt 07 lip, 2009
Lokalizacja: Ropica Polska
Kontakt:

śr 15 maja, 2013

Gmachówka :D a co to za mikrus na pierwszym zdjęciu obok probówki?
Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem.
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

śr 15 maja, 2013

Temnothorax cf. crassispinus :)
ciemnieje kolejny kokon
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
ODPOWIEDZ