jakie zwierzatko moze hodowac pieciolatek?

Masz inne zwierzęta, rośliny? Pochwal się - chętnie poczytamy. ;)

Moderator: Moderatorzy

dzika_mrowka
Posty: 411
Rejestracja: sob 22 lip, 2006
Lokalizacja: okolice Warszawy

ndz 05 paź, 2008

kwakwa mac...
juz mi glowa peka od tego, jakie zwierzatko kupic synowi, a urodziny za pasem
ma 5 lat, wiec zwierze musi byc odporne i powinno miec cechy, przez ktore zostaja tylko mrowki - a nie chce dawac mu w prezencie mrówek.

moze ktos podrzuci jakis pomysl?
zwierzatko powinno:
- byc odporne na lekkie zaniedbania
- byc ciche
- malo wymagajace
- nie biegajace po mieszkaniu
- nie brudzace mieszkania ;-)
- nie wymagajace obslugi przez doroslych ;-)
- zajmujace malo miejsca
- byc ciekawe, czyli cos robic... ;-)

z powyzszych czynnikow pozostaja mi mrowki i male rybki w malym akwarium, ale moze ktos hoduje cos innego, co spelni powyzsze wymagania?
TZka zaproponowala zolwie wodne, ale poczytalem i okazuje sie, ze potrzebuja calkiem sporego akwa.
Awatar użytkownika
ehx-ray
Posty: 223
Rejestracja: czw 12 kwie, 2007
Lokalizacja: Warszawa

ndz 05 paź, 2008

A triopsy? Tylko mała pomoc dorosłego potrzebna na początku, spełniają warunki (potrzebują tylko jedzonka zostawionego) i akurat jak dziecku się znudzi ( pół roku) to umrą:)

http://www.allegro.pl/item450671741_tri ... lkowa.html

http://www.allegro.pl/item445418813_tri ... adzet.html

Tylko to może troche kiepskie na prezent, bo wręczyć torebkę z piaskiem z jajmi triopsa to dziecko nie zrozumie i się popłacze...ech...ciężka sprawa...
pozdro
zielczi
Posty: 262
Rejestracja: pt 02 lis, 2007
Lokalizacja: Warszawa

pn 06 paź, 2008

Dla pieciolatka musi byc zwierze ktore bedzie mogla wziac na rece,dzieci raczej nie ograniczaja sie do obserwacji.
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

pn 06 paź, 2008

jeśli chciałbyś koniecznie triopsy, to ze specjalistycznego sklepu lub najlepiej od hodowcy.
Nie lepiej psa? fakt faktem, wymaga prawie takiej samej opieki jak kilkuletnie dziecko, ale mało agresywne psieski są najlepsze dla dzieci. A spacery z psiakiem i dzieckiem mogą być pożytkiem dla obu stron. Przy okazji zawsze jest pod ręką i z reguły pies lubi się bawić (polecam kundelki- mają swoje własne charaktery i są (można to również uznać za - ) nieprzewidywalne w zachowaniach).
Jeśli chce mieć zwierzątko, to lepiej nie kupuj zamienników typu pluszak lub piszcząco-biegający mechaniczny kotek. Ryzykujesz, że dziecko się obrazi, a i tak dalej będzie chciało prawdziwego zwierazka.

Może węża? (mało się znam na gadach, ale węże chyba nie są aż tak wymagające).
http://www.terrarystyka.pl/index.php?op ... &Itemid=83 taka zbożówka ciekawa
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
killy9999
Posty: 503
Rejestracja: śr 28 maja, 2008
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

pn 06 paź, 2008

dzika_mrowka pisze:zwierzatko powinno:
- byc odporne na lekkie zaniedbania
- byc ciche
- malo wymagajace
- nie biegajace po mieszkaniu
- nie brudzace mieszkania ;-)
- nie wymagajace obslugi przez doroslych ;-)
- zajmujace malo miejsca
- byc ciekawe, czyli cos robic... ;-)
Dziwne wymagania, mam wrażenie że chciałbyś mieć zwierzę bez związanej z nim jakiejkolwiek odpowiedzialności i problemów.

Z mojej strony dla 5latka proponowałbym świnkę morską. Wymaga pomocy ze strony dorosłych, potrafi hałasować i czasami przydałoby się ją wypuścić żeby sobie po domu pobiegała. Sam miałem jako dziecko dwie świnki morskie i wiem że to świetna sprawa. No i można dziecko nauczyć odpowiedzialności.
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

pn 06 paź, 2008

Ja popieram to co powiedział Killy9999 tylko, że ze świnką to jest różnie. Moja siostra (10 lat) ma świnkę więc jestem w temacie. Osobiście nie polecam tego zwierzątka małym dzieciom.
WADY:
-strasznie śmierdzi jako że świnka jest stosunkowo duża (wiadomo...odchody itp.)
-potrzeba na nią dużego pojemnika
-przynajmniej raz w tygodniu trzeba cały pojemnik wyczyścić i wsypać nowe trociny
ZALETY:
-fantastyczna zabawa (nieograniczone możliwości głaskania)

Jak coś mi się przypomni to dopisze.
ALE JA NA TWOIM MIEJSCU WYBRAŁ BYM CHOMIKA
Sam miałem kiedyś syryjskiego.
To jest taki mniejszy odpowiednik świnki.
Mniej miejsca, mniej śmierdzi, mniej jedzenia, rzadsze sprzątanie, jedyne co jest takie samo to zabawa. Można kupić taką kulę na chomika do której się go wsadza i on biega swobodnie po całym domu, a do klatki kołowrotek.
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
killy9999
Posty: 503
Rejestracja: śr 28 maja, 2008
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

pn 06 paź, 2008

Harnaś pisze:-strasznie śmierdzi jako że świnka jest stosunkowo duża (wiadomo...odchody itp.)
:o Pierwsze słyszę. Jak się sprząta to nic nie śmierdzi. Moja dziewczyna ma świnkę morską i jedyny zapach jaki czuć to trociny i siano.
Harnaś pisze:-przynajmniej raz w tygodniu trzeba cały pojemnik wyczyścić i wsypać nowe trociny
No, to fakt. Ale praktycznie każde zwierzę oznacza obowiązki. Dla mnie to o wiele lepsze niż pies, z którym trzeba trzy razy dziennie wychodzić.

Na chomika bym się nie zdecydował. Jest mały, co może być nieco problematyczne przy małym dziecku. Poza tym wydaje mi się, że świnki się jednak bardziej przywiązują do właściciela (jako dziecku sprawiało mi olbrzymią frajdę, gdy świnka witała mnie kwiczeniem, jak wracałem ze szkoły).
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1970
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork
Kontakt:

pn 06 paź, 2008

killy9999 pisze:sprawiało mi olbrzymią frajdę, gdy świnka witała mnie kwiczeniem, jak wracałem ze szkoły
Może po prostu się bała :lol:
Kolega miał/ma fermę świnek; koło 100...... jechało od nich na kilometr ( tu kilometr:=jakieś 20/30m). Ale fakt faktem, niby miłe stworzonka ze wzg. na głaskanie i futro. Jakieś Czeskie są fajne włochate takie kulki, ale jak urosną... :P
killy9999 pisze:Na chomika bym się nie zdecydował. Jest mały, co może być nieco problematyczne przy małym dziecku.
w załączonej do chomika instrukcji pewnie dodaliby ' zabawa wyłącznie pod nadzorem dorosłych - zawiera małe części, które dziecko może połknąć. Zabawka przeznaczona dla dzieci 20+ '. :lol:
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
ohmlet
Posty: 183
Rejestracja: ndz 13 lip, 2008
Lokalizacja: Edinburgh
Kontakt:

pn 06 paź, 2008

No sorry. Ale ja bym zainwestował w konia na biegunach. Po prostu. Lista zastrzeżeń pasuje jak ulał. No i zwierzak się za bardzo nie zmęczy. A jak wyciągnie kopyta - kupi się następnego.
ohmlet to ohmleT. Jaki jest - każdy widzi :|
Thom-Ash
Posty: 129
Rejestracja: pt 28 lis, 2008

pn 01 gru, 2008

Geb moja świnka też mnie "witała" jak wracałem do domu... i witała mnie tak długo aż nie dostała jakiegoś smakowitego kąska do jedzenia :wtf:

Co do zwierzątka to wątpie żeby było coś spełniającego wszystkie podpunkty...

Ciche i mało kłoptliwe są ślimaki achatiny dorastające do 18cm. Nie są jednak zbyt ciekawe w obserwacji są to zwierzęta ozdobne.

Może rybki? Tylko że jak powszechnie wiadomo nie bardzo lubią branie na ręce...

5 latek z innymi zwierzakami sobie nie poradzi sam. Mało kłopotliwe wydają się myszy i szczury. Te ostatnie zwłaszcza są bardzo komunikatyne i inteligentne. Małe rozmiary, dość proste w hodowli i żyją dwa lata - tak na wszelki wypadek jakby się zwierzątko znudziło.

Świnki morskie nie są tak komunikatywne. Są większe, bardziej podatne na choroby, mniej inteligentne, zdarzają sie okazy bardzo głośne. - (jeden z moich małych terrorystów jak miał ochotę na nocną przekąskę stukał zębami o klatkę. No i o ile mi wiadomo świnki - zwłaszcza czarne - są bardziej alergenne.

Można też rozważyć chomika. Malutki, ładniutki, cichutki i puszysty niestety również jak na gryzonia raczej głupiutki i szybko zdycha.


Po kilku minutach namysłu... a może to jeszcze za wcześnie na żywe zwierzątko? Może powinieneś kupić poprostu tama-gochi? Mówie tu zupełnie serio. To taka zabawka wielkości breloka - na miniekraniku chodzi sobie zwierzątko które trzeba karmić i się z nim bawić. Może być to zarówno dinozaur jak i kot. Niektóre modele mają kilka opcji do wyboru - jak się znudzi jedno moża wybrać inne.
Małe, nie śmierdzi, jest ciche, może sie nim zajmować 5 latek, tanie w utrzymaniu - chociaż teraz coraz cięzej dostać baterie zegarkowe ;) , można a nawet trzeba brać na ręce, a jak się znudzi to można poprostu wyłączyć...
http://www.youtube.com/watch?v=Cv3dnwp6tZw&feature=player_embedded#!
ODPOWIEDZ