W moim formikarium z Lasius niger mieszkają nie tylko mrówki. Nie zapraszałem tam wprawdzie innych zwierzaków, ale jakoś się wzięły. Już ponad dwa miesiące temu zauważyłem w niewielkiej przestrzeni między korkiem a szybką jakieś szare "robaczki". Największe osiągają ponad 2 mm, około 3 z czułkami. Po dłuższej obserwacji stwierdziłem że są to skoczogonki. Całkiem szybko się namnożyły i obecnie jest ich całe stado - lęgną się w szparach korka. Najwyraźniej nie lubią wilgoci, bo zamieszkują tylko suchą część korka, niezamieszkaną przez mrówki. Tam widuję też ich jaja i wylinki. Do samego mrówczego gniazda nie zaglądają, a jeśli się przypadkiem zdarza, że znajdą jakąś szczelinę w uszczelce, którą same mrówki zbudowały z drobinek korka i piasku, to są szybko i bez wysiłku przepędzane. Nie bardzo wiem, co jedzą - ale często kręcą się przy odpadkach wyrzucanych przez mrówki, więc przypuszczam że są saprofitami.
Nie widzę, żeby w jakikolwiek sposób przeszkadzały mrówkom. Jedyny problem polega na tym, że mrówki chciałyby sobie w komorze w suchej części zrobić składowisko dla kokonów, a tam od czasu do czasu zagląda któryś ze skoczogonków i wnerwia mrówki. Wprawdzie w niczym tak naprawdę nie szkodzi, ale także u ludzi personel żłobka nie byłby zadowolony z obecności szczura

Próby złapania szkodnika są beznadziejne, bo zwierzątka są niesamowicie szybkie, a w ostateczności korzystają ze swoich skocznych ogonków i w ułamku sekundy teleportują się kilka centymetrów dalej dokładnie w tym momencie, gdy mrówka ma zamiar już zatrzasnąć żuwaczki :P Czytałem w "Podróży do świata mrówek" Wilsona o mrówkach specjalizujących się w polowaniu na skoczogonki - ale zwykła hurtnica nie ma na to szans. W końcu mrówki tracą (na parę dni) ochotę na wykorzystywanie "zaszczurzonego" pomieszczenia i wynoszą z niego poczwarki. Ostatnio jednak coraz częściej i w większej liczbie patrolują to pomieszczenie i okolice i wydaje mi się, że są zdecydowane zniechęcić szkodniki do pojawiania się w nim.
Mimo wszystko w jakiś sposób czasem udaje się mrówkom złapać skoczogonka - wielokrotnie widziałem, jak larwy spokojnie sobie konsumowały parę sztuk. Przypuszczam, że mrówki raczej zbierają martwe osobniki - taki skoczogonek pewnie nie żyje zbyt długo. Wygląda więc na to, że mam dodatkowe źródło pokarmu
