żółtko:)

Jak karmić i zapewnić właściwe warunki mrówkom w formikarium.

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

adamsky
Posty: 41
Rejestracja: pn 05 lis, 2007
Lokalizacja: Bielsko-Biała

śr 23 lip, 2008

Moje nigeryjki dostały pierwszy raz żółtko ktorego wogole sie nie "chyciły" , moze byc jakis powod ??Kolonia jest z grudnia-było siedem robo a teraz jest jest ich "czarno" ,trudno zliczyc poprostu :)
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

czw 24 lip, 2008

Samo żółtko nie jest dla mrówek atrakcyjne, dlatego mieszamy je z miodem w proporcji 1/1 :)
Awatar użytkownika
Yelonek2
Posty: 96
Rejestracja: sob 31 mar, 2007
Lokalizacja: Pakość

czw 24 lip, 2008

Moje mrówki masowo wychodzą po żółtko z gotowanego jajka. Dzisiaj chyba będę musiał im coś takiego przygotować, bo zaczynają opanowywać szafę, a na to nie mogę sobie pozwolić. Skubane czują się jak na drzewie i wędrują z góry na dół.
Awatar użytkownika
Zordon
Posty: 237
Rejestracja: pt 29 cze, 2007

czw 24 lip, 2008

Samo żółtko można podawać gotowane (nie za mocno!). Na wierzch można dołożyć odrobinę miodu.
patyczak1000
Posty: 205
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Lublin

czw 24 lip, 2008

Ja używam ugotowanego na twardo żółtka , które miażdzę z odrobiną wody , a następnie mieszam z miodem.
pozdrawiam

[b]Moja oferta: zainteresowani na gg[/b]
Artur Wrzos
Posty: 193
Rejestracja: śr 09 sty, 2008
Lokalizacja: Lubelskie

wt 09 wrz, 2008

moje nigerki i murawki z ochotą zabrały sie za gotowane żółtko, zaś wścieklice pogardziły...
M. rubra - L. niger - T. caespitum
Marlan
Posty: 117
Rejestracja: pt 11 lip, 2008
Lokalizacja: Lublin

śr 10 wrz, 2008

Podłączę się do tematu... Moje l. niger nie chcą jeść. Mają miód, ale go nie tykają. Siedzą w strzykawce i robią tunele w wacie. Mam 3 robo i królową.
1 wrzesień 2008. Na świat przyszła moja pierwsza mrówka :)
Awatar użytkownika
xXLukasXx
Posty: 238
Rejestracja: pn 07 lip, 2008
Lokalizacja: Jawor / Wrocław
Kontakt:

śr 10 wrz, 2008

Też jestem początkujący i się denerwowałem jak nie chciały jeść, ale nie martw się :) Daj im jakoś za tydzień troszkę mieszanki, to trochę zjedzą, narazie bardzo mało jedzenia potrzebują :)
www.clonk.glt.pl
www.n00bskie-studio.xt.pl
www.gravitysim.glt.pl
serdecznie zapraszam :)

Moje mrówki:[i]Lasius niger, flavus, emarginatus[/i]
Awatar użytkownika
ohmlet
Posty: 183
Rejestracja: ndz 13 lip, 2008
Lokalizacja: Edinburgh
Kontakt:

śr 10 wrz, 2008

Mrówki nie muszą jeść codziennie. Mieszanka jw. jak najbardziej, a co do żółtka Ogon - mniej więcej się zgadzam, za wyjątkiem moich messor hesperius. Pożarły/zmagazynowały tyle żółtka na twardo, jakby to miał być ostatni w ich życiu posiłek ;) Ale z muchami generalnie u mnie krucho. Muszę pomyśleć jak temu zaradzić...
ohmlet to ohmleT. Jaki jest - każdy widzi :|
sliver
Posty: 33
Rejestracja: ndz 27 sie, 2006
Lokalizacja: Ozimek/opolskie, Thetford UK

sob 13 wrz, 2008

Ja ostatnio z braku miodu rozrobiłem żółtko z syropem owocowym o smaku pomarańczy firmy "Łowicz" i bardzo małą ilością cukru dosłownie do 20 kryształków, mrówy wchrzaniają aż miło (nigerki). Reszta: fusca, barbarus, flavus dopiero zaczynają tworzyć kolonie więc jeszcze nie testowałem ;)
JawBreaker
Posty: 11
Rejestracja: śr 27 sie, 2008
Lokalizacja: Opole Lubelskie/Szczecin

sob 13 wrz, 2008

Mam takie pytanie odnośnie żółtka... Czy koniecznie musi być ono ugotowane? Czy surowe żółtko może jakoś negatywnie wpłynąć na mrówki?
Awatar użytkownika
Jeremi
Posty: 1014
Rejestracja: pt 12 sty, 2007
Kontakt:

sob 13 wrz, 2008

A ktoś podaje gotowane żółtko? Podaję surowe jako składnik mieszanki i wszystko gra.
Awatar użytkownika
ohmlet
Posty: 183
Rejestracja: ndz 13 lip, 2008
Lokalizacja: Edinburgh
Kontakt:

ndz 14 wrz, 2008

W czym problem? Podaj jakie chcesz. Tyle że surowe szybciej się psuje jeśli jest bardzo ciepło i wilgotno w formi. Poza tym, w żółtku ugotowanym, mrówka ma mniejsze szanse by sie utopić ;)
ohmlet to ohmleT. Jaki jest - każdy widzi :|
zielczi
Posty: 262
Rejestracja: pt 02 lis, 2007
Lokalizacja: Warszawa

czw 18 wrz, 2008

Ja dzis podalem I raz ugotowane zoltko.
I wrazenie przedewszystkim pozytywne dlatego ze mi sie nic nigdzie nie rozlewa i nie packa probowek.
Po za tym formice oszalaly,w przypadku c.fallax sama krolowa nosila zoltko:D
Niestety nie wszystkim sie spodobalo,lasiusy wybrzydzaja.
A tetraski oblepują nim larwy :)
Awatar użytkownika
ohmlet
Posty: 183
Rejestracja: ndz 13 lip, 2008
Lokalizacja: Edinburgh
Kontakt:

czw 18 wrz, 2008

No widzisz. Ale tak czy owak jakiś pożytek z gotowanego żółtka jest :)
A jak się przeterminuje - łatwiej wyrzucić.
ohmlet to ohmleT. Jaki jest - każdy widzi :|
ODPOWIEDZ