[myrmica] Mały problem...

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Marlan
Posty: 117
Rejestracja: pt 11 lip, 2008
Lokalizacja: Lublin

pn 06 paź, 2008

Witam!
Otóż pojawił się mały problem z kolonią Myrmica Scarbrinodis. Położyłem próbówkę na arenie, dałem im miodku itd. Zaciekawione robotnice podeszły do jedzenie i zaczęły wcinać.
Po dwóch dniach wyszły z próbówki i przeniosły się na arenę. (wata zaczynała wysychać)
Na gniazdo wybrały sobie miejsce zaznaczone na czerwono : http://i36.tinypic.com/2qs2sk9.jpg
Ani jedna robotnica nie weszła to tego gniazda. Nawet zobaczyć co to jest.
I co mam począć? Położyć im morką watę na arenie czy czekać?

Pozdr.
Ostatnio zmieniony czw 27 lis, 2008 przez Marlan, łącznie zmieniany 1 raz.
1 wrzesień 2008. Na świat przyszła moja pierwsza mrówka :)
Awatar użytkownika
Maximus
Posty: 193
Rejestracja: śr 03 paź, 2007
Lokalizacja: Wejherowo

pn 06 paź, 2008

Cierpliwość to podstawa o ile gniazdko posiada dobre warunki. Jak przez dłuższy czas dalej by tam siedziały to po prostu zmusił bym je do przeprowadzki poprzez niedogodne warunki w tamtym miejscu w którym sa na chwile obecna. :wink: ..
Marlan
Posty: 117
Rejestracja: pt 11 lip, 2008
Lokalizacja: Lublin

pn 06 paź, 2008

Na obecną chwilę sytuacja się nieco zmieniła...
Jak widać na zdjęciu, w gniazdku jest wata i taka dziurka. Właśnie cała kolonia do tej dziurki weszła i tam zaczęła mieszkać. Już nie wiem co robić. Te mrówy są jakieś wredne :wtf: .
1 wrzesień 2008. Na świat przyszła moja pierwsza mrówka :)
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

pn 06 paź, 2008

Myrmice są znane ze skłonności to przeprowadzek. Na razie podlewaj z innej strony - chociażby wlewając wodę między ścianę a korek, wniknie do niego od spodu. W ogóle ta wata jest bez sensu, przecież korek sam chłonie wodę. Radziłbym też odsunąć korek od ściany, żeby nie było tej ciemnej szpary, albo ją jakoś dokładnie zakleić - silikonem, gipsem itp. Być może mrówki uznały te komory za zbyt duże, preferują ciasnotę, dlatego pewnie w wacie im przytulniej. Jak im się podoba w wacie, to niech tam siedzą. Jeśli zacznie im pleśnieć to same się przeniosą. Pewnie też zechcą mieć więcej miejsca, jak się rozmnożą.
Ostatnio zmieniony pn 06 paź, 2008 przez ogon__, łącznie zmieniany 1 raz.
Marlan
Posty: 117
Rejestracja: pt 11 lip, 2008
Lokalizacja: Lublin

pn 06 paź, 2008

Co do tamtej szpary, mrówka się nie przeciśnie, chyba, że jakaś mikro...
1 wrzesień 2008. Na świat przyszła moja pierwsza mrówka :)
Awatar użytkownika
Maximus
Posty: 193
Rejestracja: śr 03 paź, 2007
Lokalizacja: Wejherowo

wt 07 paź, 2008

Sposobem jest również akcja taka, że przykryjesz gniazdo czymś, a resztę wystawisz na słońce (przynajmniej u mnie rano mocno przez okna świeci nie wiem jak w Lublinie :p)
Ostatnio zmieniony wt 07 paź, 2008 przez Maximus, łącznie zmieniany 1 raz.
Marlan
Posty: 117
Rejestracja: pt 11 lip, 2008
Lokalizacja: Lublin

wt 07 paź, 2008

A teraz czas na offtopic :
Mam problem z tymi Myrmicami. Otóż, same z siebie zaczynają zdychać! Jedzenie mają, mieszkanko mają, temperatura jest. Dostają, coś na wzór ataku epilepsji (drgawki itd.) i po kilku godzinach mrówka leży martwa. Na razie padły w ten sposób padły 3 robotnice.
Naprawdę nie wiem co im mogło zaszkodzić. Może warto dodać, że mrówki jak i gniazdo są od Mrówkoyada... ?
1 wrzesień 2008. Na świat przyszła moja pierwsza mrówka :)
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1968
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

wt 07 paź, 2008

miałam tak samo z pewną kolonią Myrmic.. w czasie ok 2-3 tygodni padło 3/4 kolonii. Nie znalazłam przyczyny. Kolonii nie udało mi się odratować w domu (jedynie spowolnić proces wymierania), wypuściłam więc na wolność pozostałą resztę.
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Marlan
Posty: 117
Rejestracja: pt 11 lip, 2008
Lokalizacja: Lublin

wt 07 paź, 2008

Czyli mam poczekać aż zginie? Nie da się odratować? Gdyby się nie udało, to gdzie mam je wypuścić?
1 wrzesień 2008. Na świat przyszła moja pierwsza mrówka :)
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1968
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

wt 07 paź, 2008

mi się nie udało. Jeśli naprawdę będziesz chciał je wypuścić, to poczekaj na cieplejszy dzień. Jak będą przymrozki, to i tak by zginęły,więc po co? ;)
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Marlan
Posty: 117
Rejestracja: pt 11 lip, 2008
Lokalizacja: Lublin

pt 10 paź, 2008

Właśnie padła królowa.
Temat można zamknąć.
1 wrzesień 2008. Na świat przyszła moja pierwsza mrówka :)
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1968
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

pt 10 paź, 2008

wyrazy współczucia.. Myrmice są mało odporne na choróbska itepe..
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Marlan
Posty: 117
Rejestracja: pt 11 lip, 2008
Lokalizacja: Lublin

pt 10 paź, 2008

Dzięki. Jeszcze jedna sprawa... Została kupa jajek i nie wiem co z nimi zrobić.
1 wrzesień 2008. Na świat przyszła moja pierwsza mrówka :)
Awatar użytkownika
Zordon
Posty: 237
Rejestracja: pt 29 cze, 2007

pt 10 paź, 2008

Mniam, mniam dla innych mrówek. :kucharz:
Awatar użytkownika
Mentos
Posty: 155
Rejestracja: pn 10 gru, 2007
Lokalizacja: Warszawa

pt 10 paź, 2008

Szkoda...wygląda na to, że się mrówy czymś potruły i to raczej u Ciebie. Według mnie mogło to być spowodowane albo "niestrawnym" jedzeniem albo jakimś czynnikiem toksycznym w ich samej siedzibie. Co do jedzenia...nawet ludź się może zatruć pozornie "dobrym" jedzeniem, stąd czasem mamy sraczkę, która jest naturalnym mechanizmem obronnym organizmu. Szkodliwa substancja w jelitach jest bodźcem do szybszej perystaltyki jelit i tak oto wydalamy szybciej niż powinniśmy. Mrówki tego nie potrafią i ciach prach giną jedna za drugą.
[url=http://www.youtube.com/watch?v=IncF-eaQn_g]zabawny film[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=pNPX-XNgafM]nasrane w głowie[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=c19P1G8lPXo]Jim Carrey i nic dodać[/url]
Marlan
Posty: 117
Rejestracja: pt 11 lip, 2008
Lokalizacja: Lublin

sob 11 paź, 2008

Żeby jedzeniem się zatruły - niemożliwe. Tą samą mieszankę dostają też inne mrówki i wszystko jest ok...
1 wrzesień 2008. Na świat przyszła moja pierwsza mrówka :)
ODPOWIEDZ