[formica fusca] Zachowanie Formica fusca

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Awatar użytkownika
killy9999
Posty: 503
Rejestracja: śr 28 maja, 2008
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

pn 15 wrz, 2008

Mam w probówce królową Formica fusca (przypuszczalnie, będę pewien po wykluciu się robotnic). Probówka jest podzielona dwoma przegródkami z korka. Królowa ulokowała się w tej najbliżej waty i tam też złożyła jaja. Obecnie jest 7 poczwarek, myślę że za trochę będą się wylęgać. Zauważyłem jednak zmianę w zachowaniu królowej. Do tej pory siedziała cały czas w komorze najbliżej waty. Od czasu do czasu przynosiła poczwarki bliżej waty, a potem znów odnosiła je bliżej przegródki z korka. Teraz zauważyłem, że robi sobie większe wycieczki po probówce, co by mnie nawet nie dziwiło, gdyby nie to że czasami robi to z poczwarką w żuwaczkach. Zastanawiam się, czy przypadkiem coś jej nie przestało pasować i może szuka nowego miejsca do przeniesienia poczwarek. Co sądzicie?
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 przez killy9999, łącznie zmieniany 2 razy.
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
kristofel
Posty: 86
Rejestracja: pn 07 lip, 2008
Lokalizacja: Poznań / Zielona Góra

wt 16 wrz, 2008

Nie jestem ekspertem, ale słyszałem, że poczwarki są wygrzewane w suchych miejscach, więc może szuka odpowiedniego dla nich miejsca.
Awatar użytkownika
killy9999
Posty: 503
Rejestracja: śr 28 maja, 2008
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

pt 19 wrz, 2008

Obserwuję zachowanie królowej i staram się zrozumieć, co ona chce z tymi poczwarkami zrobić :) W pierwszej chwili myślałem, że może poczuła nadchodzącą zimę - akurat tego dnia zrobiło się zimno i nie miałem jeszcze włączonego ogrzewania. Tyle, że teraz ogrzewanie już jest, a królowej się nadal takie wypady z poczwarkami zdarzają - bierze taką w żuwaczki i biegnie (albo idzie) z nią do waty zamykającej probówkę, chwilę się pokręci i odnosi ją z powrotem na stos z poczwarkami.

[ Dodano: Pią 19 Wrz, 2008 ]
A jeszcze inne pytanie mam. W probówce jest teraz 7 poczwarek, którymi królowa się opiekuje, nie ma natomiast żadnych jaj. Kolejne jaja będzie składać po tym jak pojawią się pierwsze robotnice?
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
Awatar użytkownika
Zordon
Posty: 237
Rejestracja: pt 29 cze, 2007

sob 20 wrz, 2008

To normalne. Przez jakiś czas nie będzie żadnego nowego potomstwa. Najlepiej zrobić zimowanie, choćby lekkie, a potem po zimowaniu dobrze karmić. Królowa załapie, że łatwo zdobyć pożywienie i za rok będziesz miał kilkadziesiąt mróweczek.
Awatar użytkownika
Mentos
Posty: 155
Rejestracja: pn 10 gru, 2007
Lokalizacja: Warszawa

pn 22 wrz, 2008

killy9999 z moich obserwacji nad moją królową (nadal nie wiem jaki to gatunek konkretnie) wynika iż królowa składa pierwszą partię jaj którymi się opiekuje. W przypadku gdy ma wystarczającą ilość zasobów energetycznych, gromadzonych przed lotem godowym, składa drugą partię jakieś 4 tygodnie po pierwszej. Tak było w moim przypadku.
[url=http://www.youtube.com/watch?v=IncF-eaQn_g]zabawny film[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=pNPX-XNgafM]nasrane w głowie[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=c19P1G8lPXo]Jim Carrey i nic dodać[/url]
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

wt 23 wrz, 2008

U Formica akurat taka stagnacja jesienią jest bardzo częsta, nawet jeśli w domu są nadal letnie temperatury. Kolonie instynktownie przygotowują się do zimy, i zaczną ponownie się rozwijać - i to szybko - wiosną po zimowaniu.
Awatar użytkownika
killy9999
Posty: 503
Rejestracja: śr 28 maja, 2008
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

wt 23 wrz, 2008

A jak "stare" muszą być robotnice, żeby móc je bez obaw hibernować?? Bo takie dopiero co wyklute maleństwa to chyba nie bardzo.
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
Awatar użytkownika
socolovsky
Posty: 390
Rejestracja: sob 21 kwie, 2007
Lokalizacja: Łódź

sob 27 wrz, 2008

Ja myślę, że kolonii z tymi pierwszymi, upośledzonymi robotnicami nie warto zimować, gdyż mogą tego nie przeżyć. Z moimi Formica fusca 2 lata temu miałem podobną sytuację, na początku września wykluło się z kokonów 9 robotnic, a potem dłuuugo nic. Dopiero w grudniu królowa zaczęła dość intensywnie czerwić i w 1,5 miesiąca kolonia osiągnęła liczebność kilkudziesięciu robotnic :D . W związku z tym radzę Ci uzbroić się w cierpliwość i regularnie karmić, a na zimowanie zdecydować się dopiero, gdy kolonia będzie liczniejsza.
Ostatnio zmieniony sob 27 wrz, 2008 przez socolovsky, łącznie zmieniany 1 raz.
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

sob 27 wrz, 2008

Czemu mają nie przeżyć? Co to za przesądy? Zimowanie w żaden sposób nie osłabia mrówek, a raczej je wzmacnia, bo to po prostu długotrwały odpoczynek. Oczywiście możesz z tym spokojnie poczekać np. do grudnia albo i stycznia - może stagnacja się skończy, a może nie. Moje królowe F. fusca i F. cinerea też są już nie składają jaj i zapewne kolonie czekają na zimę, którą za jakiś miesiąc im zrobię.
Awatar użytkownika
socolovsky
Posty: 390
Rejestracja: sob 21 kwie, 2007
Lokalizacja: Łódź

sob 27 wrz, 2008

ogon__ pisze:Czemu mają nie przeżyć? Co to za przesądy?
Nie wiem ja w przypadku Twoich kolonii Ogon, ale u mnie często zdarza się, że kilka robotnic nie przeżywa hibernacji. Niemniej jednak może przesadziłem, bo nawet jeśli w koloni liczącej 100 robotnic zginie w ten sposób 5 mówek, to jest to mały procent i jeśli masz ich 8, to może nie zginąć ani jedna. Mimo to uważam, że z hibernacją warto poczekać, bo w takiej małej koloni każda mrówka jest na wagę złota. Chyba że stagnacja nie będzie ustępowała miesiącami, wtedy faktycznie warto hibernować nawet tak małą kolonię.
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

sob 27 wrz, 2008

Przy kolonii liczącej 100 i więcej robotnic jest przecież naturalne, że w ciągu miesiąca czy dwóch kilka umrze, zapewne po prostu ze starości.
Awatar użytkownika
socolovsky
Posty: 390
Rejestracja: sob 21 kwie, 2007
Lokalizacja: Łódź

sob 27 wrz, 2008

Ale podczas hibernacji tempo metabolizmu drastycznie spada, więc teoretycznie na ten czas proces starzenia się powinien zostać niemal kompletnie zatrzymany :wink: .
Awatar użytkownika
killy9999
Posty: 503
Rejestracja: śr 28 maja, 2008
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

śr 05 lis, 2008

Mam pytanie dotyczące tej samej kolonii co w pierwszym poście. Kolonia ma obecnie 7 robo i póki co mieści się w probówce. Niestety, mrówki zrobiły sobie wysypisko śmieci w najmniej odpowiednim miejscu - wszystkie niepotrzebne resztki zostawiają na wilgotnej wacie. Rezultat to oczywiście pleśń. Najpierw była taka zielona na dnie probówki obok waty, którą przeczekałem (już obumarła), ale teraz pojawia się jakiś biały grzyb. Czy istnieje ryzyko, że mrówkom coś się stanie z powodu takich niezbyt czystych warunków? Przenosić je do innej probówki??
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
Awatar użytkownika
Orn
Posty: 612
Rejestracja: pn 24 wrz, 2007
Lokalizacja: Gdynia

śr 05 lis, 2008

Odpowiedzi na pytania:tak i tak.
Mrówki wynoszą śmieci do jakiejkolwiek prowizorycznej areny, czasami na to nie wpadną jendak...
ODPOWIEDZ