Trzyma je w jakiejś fiolce szklanej o przekroju ok 1.5 cm Z jednej strony zatkał ją wilgotnym ręcznikiem papierowym (zielonym). Po jakimś czasie mrówka użyła tego papieru aby zatkać drugą stronę fiolki, więc jest z obu stron zamknięta. Całość jest umieszczona w pudełku, mniej-więcej wielkości pudełka po "puszkach" z Bierdonki. Czyli nic specjalnego
DAAMOOK, chodzi Ci o gniazda moich Camponotusów, czy tych żyjących w okolicy?
Bo te, które mam w domu "posadziłem" w mini formikariach zrobionch z szybek od mikroskopu i sosnowych deseczek grubości ok 1 cm.
Natomiast Campo żyjące na wolności zasiedlają standardowo: albo ziemię, często pod liśćmi czy igliwiem albo pnie starych drzew (sosna, jodła).
Możliwość, że znalazł ubiegłoroczną królową raczej odpada. W tym samym dniu i ja znalazłem spacerującą samicę (niestety zdechła następnego dnia). Było to w godzinach wieczornych, natomiast on znalazł swoją koło 2.00 w nocy. Więc to raczej świeża królowa z tegorocznej rójki... A nawet gdyby była z tamtego roku to on ją znalazł bez jajek larw i poczwarek i taką włożył do fiolki...
Obfocę dzisiaj co się da to zapodam fotki wieczorem.
