Otóż po lipcowo-sierpniowej rójce L. niger (jak ustaliliśmy w tamtym temacie) do dziś dnia mam tylko 2 robotnice. Jak zdałem sobie teraz sprawę jest to pewnie spowodowane upuszczeniem (przeze mnie niestety :/) starego pojemnika, tak niefortunnie że przygniótł on królową. Rodzicielka dała się jednak odratować wraz z prawie wszystkimi jajeczkami, przeprowadzona do nowego lokum miała już tylko lepiej. W pełni korzystała z miodu i znosiła w spokoju kolejne jajeczka. Na stan obecny jest około 7 larw i pakiecik jajeczek trudnych do policzenia. Taka pokrótce historia mojej koloni
No i teraz pytanie:
W porównaniu do Was dużo jestem w plecy?
PS
Co do takiej mokrej waty to spowodowane to jest dziurą do uzupełniania wody, niby mały otwór, ale przy dogrzewaniu pojemnika lampką woda paruje jak głupia i z troską o dobrą wilgotność staram się dolewać co rusz do pełna.
[ Dodano: Nie 09 Lis, 2008 ]
Prosze o przeniesienie chyba się zagapiłem przy umieszczaniu tematu
Gdzie chcesz ten temat umieścić?
.png)

