Ale mam radochę :>
Wczoraj trafiłem nie tylko następną królową L.umbratus, ale i nieznanego mi podobnego do niej Chthononasiuska właśnie na tym gatunku żerującego (a przynajmniej z robotnicą właśnie L.umbratus w pyszczku, czatowała przy otworku prowadzącym do jego gniazda):>
Na dodatek szukając następnych Lasiusów, wypatrzyłem małą, czarną królową Formica sp. (F.prassilabris to to raczej nie jest
- wychodzi na to, że mam na terenie conajmniej o dwa gatunki więcej niż przypuszczałem
Ciekaw jestem, czy dociągnie do 40tu
A dzisiaj kolejny numer - wziąłem się za spryskiwanie areny u moich C.ligniperda i oczom nie wierze - po arenie (wyspa) zaiwania królowa F.rufibarbis
Trzeba będzie robić nowe formicaria
.png)