Myrmica rubra - mrówki walczą między sobą

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

ufbufkruf
Posty: 39
Rejestracja: pn 27 kwie, 2009
Lokalizacja: Siedlce

śr 01 lip, 2009

Mam kolonię Myrmica rubra składającą się z 5 królowych (wszystkie z jednego gniazda) i ok 50-60 robotnic ( część z nowego pokolenia) jakiś czas temu zauważyłem, że mrówki walczą między sobą. W wyniku walk dziennie ginie 1-3 robotnic. Przyrost jest na plusie więc kolonia się rozrasta. Jednak ten fakt mnie dziwi. Co o tym sądzicie?

Polecam poczytać o nazewnictwie, gdyż gatunek który wymieniłeś nie istnieje. Cupi
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 przez ufbufkruf, łącznie zmieniany 3 razy.
JakubN
Posty: 192
Rejestracja: czw 10 lip, 2008
Lokalizacja: Szczekociny

śr 01 lip, 2009

Ja też mam podobną sytuacje, przy czym moja kolonia posiada 14 królowych oraz jakieś 40 robotnic.
Podejrzewam, iż każda królowa wydziela inne feromony (którymi mrówki rozpoznają z którego gniazda pochodzą) i mrówki się nie rozpoznają.
Ostatnio zmieniony śr 01 lip, 2009 przez JakubN, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
BartTP
Posty: 410
Rejestracja: pt 03 mar, 2006
Lokalizacja: Szczecin

śr 01 lip, 2009

Nie do końca - tu chodzi o to, że przy tak niewielkich koloniach mrówki nie bywają poliginiczne, w związku z czym między królowymi dochodzi do wojny feromonów, co zapewne skończy się śmiercią nadliczbowych.
JakubN
Posty: 192
Rejestracja: czw 10 lip, 2008
Lokalizacja: Szczekociny

śr 01 lip, 2009

BartTP, tylko czy (takie małe pytanie) na pewno się pozabijają, u mojej kolonii M. rubra następuje ciekawa sytuacja, mrówki bardzo rzadko się zabijają, naliczyłem tylko 10 sztuk od czasu ich bytowania.
Moje mrówki zachowują się trochę inaczej, mianowicie, od czasu do czasu dwie robotnice straszą się swoimi pięknymi czerwonymi ząbkami, po krótkiej walce jedna robotnica łapie drugą, za głowę i zanosi ją do gniazda.
Ostatnio zmieniony śr 01 lip, 2009 przez JakubN, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
BartTP
Posty: 410
Rejestracja: pt 03 mar, 2006
Lokalizacja: Szczecin

śr 01 lip, 2009

Możliwe są dwa scenariusze:
1. Mrówki pochodzą z różny ch gniazd, lecz ostatnio dokonały fuzji. Zapachy się nie zunifikowały i stąd agresywna postawa.
2. Jedna robotnica nie rozumie intencji drugiej, więc też szczerzy mordę. Dopiero gdy ta pierwsza złapie ją za żuwaczki, ta druga zwija się do pozycji poczwarki i daje się zanieść gdzieś.

Stawiam na pierwszą opcję.
JakubN
Posty: 192
Rejestracja: czw 10 lip, 2008
Lokalizacja: Szczekociny

śr 01 lip, 2009

BartTP, opcja numer 2 jest najbardziej podobna do mojego przypadku.
[b]Moje mrówki to:[/b]
Lasius niger,
Myrmica rubra,
Formica cinerea,
Tetramorium caespitum.
Awatar użytkownika
BartTP
Posty: 410
Rejestracja: pt 03 mar, 2006
Lokalizacja: Szczecin

śr 01 lip, 2009

Wg mnie pierwsza - zapachy się do końca nie zmiksowały i mrówki się rozłażą po arenie. Te z zapachem dominującym po prostu zbieraja maruderów, póki zapach się nie zunifikuje i nie zaczną same wracać.
ufbufkruf
Posty: 39
Rejestracja: pn 27 kwie, 2009
Lokalizacja: Siedlce

śr 01 lip, 2009

W moim przypadku wszystko było w porządku do momentu pojawienia się "świeżych" robotnic (z lęgu) u mnie niestety kończy się to trupem. Królowe pobrane zostały z jednego gniazda.
Ostatnio zmieniony śr 01 lip, 2009 przez ufbufkruf, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
BartTP
Posty: 410
Rejestracja: pt 03 mar, 2006
Lokalizacja: Szczecin

czw 02 lip, 2009

A myślisz, że skąd wzięły się te królowe w gnieździe, które pobrałeś? Zapewne wniknęły rójkowe albo połączyły się dwie kolonie, a najpewniej obydwa czynniki wchodzą w grę.
ODPOWIEDZ