[Camponotus vagus] dziennik Harnasia

Zapisy obserwacyjne hodowli mrówek to cenne źródła informacji którym warto się dzielić. Oto nowy dział "Dzienniki Hodowlane". :-)

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

sob 15 sie, 2009

Wczoraj około godziny 10:00 przyszły do mnie wyczekiwane mrówki. Jak nietrudno się domyśleć zakupione na mrowkoyadzie.
W zeszłym roku miałem zbudowane ładne gniazdo typu Curtus. Gmachówka jest dużych rozmiarów mrówką więc postanowiłem zatroszczyć się o przyszłość kolonii i do budowy formi użyłem akwarium o rozmiarach 40cm X 30cm X 16cm (długość, szerokość, wysokość).
Niestety w tamtym czasie kupno większych mrówek odeszło na dalszy plan. Pierwotnie wkład był złożony z 3 płyt korkowych o wielkości 5mm, w tym 2 wycięte a 1 jako tło. Po dłuższym przemyśleniu tło zostało zamienione na korek grubości 2mm.

Tutaj przedstawiam zdjęcia które robiłem w zeszłym roku wraz z wystrojem:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Aktualnie wkład gniazda wygląda nieco inaczej.

Kiedy rozpakowałem przesyłkę moim oczom ukazała się wielka czarna królowa wraz z orszakiem. Odetchnąłem z ulgą gdyż wszystkie robotnice żyły. Na dodatek żadna nie została uszkodzona pomimo trzydniowej podróży. Gdyby tego było mało czekała na mnie spora kupka larw.
Po konsultacji z Radissem zadecydowałem że nie ma sensu trzymać je w ciasnej probówce lecz od razu przenieść do docelowego gniazda. Zasypałem wszystko piaskiem i... okazał się zawierać w sobie dużo pyłu. Pomimo wcześniejszych płukań przesypałem piasek z powrotem do miski i przemyłem jeszcze parę razy. Po odsączeniu wysypałem całość na tackę i wystawiłem na słońce. Podczas gdy piasek prażył się na słońcu ja zaopiekowałem się moją kolonią. Na kawałku foli aluminiowej podałem im kroplę miodu i mieszanki. Po około godzinie nie było śladu po podanym posiłku. Apetyt mrówek bardzo mnie ucieszył.
Około godziny 17:00 wsypałem piasek i położyłem otwartą probówkę obok wejścia. Na początku nieśmiałe robotnice wychodziły tylko do wylotu probówki ale już po kilkunastu minutach śmiało wędrowały po całym formi. Zadecydowałem, że zostawię je w spokoju. Kiedy wrodziłem za jakieś 2 godziny widok który ujrzałem bardzo mnie zaskoczył. Królowa, część robotnic i większość larw znajdowały się już w najmniejszej komorze gniazda. Pozostałe robotnice zajmowały się przenoszenie potomstwa z probówki do komory z królową. Do wieczora wszystko było wysprzątane a mrówki odpoczywały w swoim nowym domku.
Dzisiaj rano podałem im małą muszkę. Nie chciałem długo czekać na efekty więc położyłem martwego owada tuż przed patrolującą teren robotnicą. Od razu zaatakowała muchę i porwała ją do gniazda. Niestety po drodze coś jej się pomyliło i skręciła nie tam gdzie trzeba. Łaziła po arenie dobre 5 min zanim trafiła do wejścia. Gdy weszła do komory w której znajdowały się jej siostry zaczęło robić zie gwarno. Zaciekawiona królowa ruszyła w stronę zdobyczy i już po chwili trzymała muchę w żuwaczkach. Następnie podzieliła się nią z brygadą tak że każda robo mogła coś skubnąć.
Porcja zdjęć z dnia dzisiejszego:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady mieszankę i miód.
Liczebność: 10 robotnic
Potomstwo: kupka niewielkich larw
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-7mm
Link do zadawania pytań
Ostatnio zmieniony sob 06 mar, 2010 przez Harnaś, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

śr 26 sie, 2009

Jak dotąd wszystko idzie bardzo dobrze. :D Mrówki są chętne do zwiedzania zakamarków formikarium. Pokarm podaje im na przemian białkowy i energetyczny. Wcinają wszystko aż im się czułki trzęsą. Małe muchy, muszki owocówki i komary są w całości taszczone do gniazda gdzie królowa i orszak odpowiednio je przyjmują. Po podaniu 2 sporej wielkości kropel miodu w ciągu kwadransa nie zostaje ani śladu. Mniejsze zainteresowanie wykazują mieszanką, co jednak mnie zbytnio nie dziwi gdyż wszystkie hodowane przeze mnie mrówki preferują miodek.
Zaobserwowałem pewien podział ról między siostrzyczkami. Najmniejsze robotnice patrolują arenę oraz zajmują się dostarczaniem pokarmu do gniazda. Średnie robotnice najczęściej siedzą bezczynnie z królową i czekają tylko na sygnał o znalezieniu źródła pokarmu by wyruszyć wraz z mniejszymi siostrzyczkami. Największe robotnice pełnią rolę zbiorników. Myrmecocystus to jeszcze nie są ale naprawdę ich odwłoki robią wrażenie.
Dodaję trochę zdjęć (niestety jakość jest niska ale to zawsze coś):

24 sierpnia 2009
Widać kupkę larw:
Obrazek
Lepsze odwzorowanie kolorów:
Obrazek
26 sierpnia 2009
Obrazek

Obrazek

Jak widać na zdjęciach nie osunąłem jeszcze probówki w której do mnie przyszły. Widzę, że często do niej zaglądają dlatego niech pozostanie jeszcze jakiś czas.
Dołożyłem im jeszcze drugą probówkę pełniącą rolę poidełka. Wiem, że w gnieździe z wkładem korkowym nie jest to niezbędne ale wydaje mi się, że w taki sposób łatwiej im się pije. Co najważniejsze widuję mrówki przyssane do wilgotnej waty a więc mój pomysł był dobry. :)

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady mieszankę i miód.
Liczebność: 10 robotnic
Potomstwo: podrośnięte larwy
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-7mm
Link do zadawania pytań
Ostatnio zmieniony śr 26 sie, 2009 przez Harnaś, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

sob 29 sie, 2009

Jako ze korek troszkę podsechł postanowiłem lekko nawodnić formi. Wyciągnąłem całość ze segmentu postawiłem z jednej strony pudełko i przechyliłem Formikarium. Wlałem około 2 strzykawek przegotowanej i odstanej wody między szybę dociskającą korek a ściankę akwarium.
Ku mojemu zaskoczeniu odkryłem, że 2 larwy w ciągu paru dni nabrały niebotycznych rozmiarów. Aż się boję co z nich wyrośnie. :D Co dziwne nie ubyło mniejszych larw czyli mrówki nie nakarmiły tych gigantów mniejszymi siostrzyczkami. Jeszcze niedawno cale potomstwo było tych samych rozmiarów. Ależ zaskoczenie!

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady mieszankę i miód.
Liczebność: 10 robotnic
Potomstwo: podrośnięte larwy + 2 duże i jedna średnia
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-7mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

pt 04 wrz, 2009

Rozwój larw od ostatniego wpisu był tak ogromny, że jakieś 3 dni temu pojawiła się pierwsza poczwarka. Ale zacznijmy od początku.
Przez "długi" okres czasu larwy były niezmiennej, malej wielkości. Byłem pewien, że gdy podrosną przyjdzie mi jeszcze długo czekać na pierwsze kokony nie wspominając już o imago. Na całe szczęście moje wnioski okazały się fałszywe. Nastąpił boom. Nie, nie mówię tutaj o prognozach ani raportach ekonomicznych. W ciągu kilku dni niewielkie larwy zmieniły się w większe a w konsekwencji w poczwarki. Aktualnie są już 4 poczwarki. Wygląda na to, że przez parę dni ich liczba nie wzrośnie.

Z wczoraj.
Obrazek
Klimacik^^

Dzisiaj przyszedł do mnie kumpel z nieco lepszym aparatem. Nie mieliśmy dużo czasu dlatego zdjęcia również nie są świetne ale jakość wyższa niż moich własnych.

Zbliżenie.
Obrazek

Mniejsze.
Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady mieszankę i miód.
Liczebność: 10 robotnic
Potomstwo: podrośnięte larwy + 4 poczwarki
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-7mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

ndz 20 wrz, 2009

W ciągu ostatnich 2 dni kolonia przywitała nową robotnicę. Niestety nie było mnie przez weekend w domu i nie moglem zaobserwować całego procesu. Teraz robotnica jest już w pełni wybarwiona tak więc nawet nie wiem która to. Jutro pewnie przybędzie kolejna robotnica. A w ciągu kilku dni jeszcze dwie lub trzy.

<zdjęcia dodam jak będę miał czas i okazje>

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady i miód. Mieszanka jakoś nie specjalnie je już interesuje.
Liczebność: 11 robotnic
Potomstwo: 5 poczwarek, 1 duża larwa i kilka małych
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-7mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

czw 24 wrz, 2009

Kolonia powiększyła się ostatnio o 3 robotnice. Mrówki stały się trochę bardziej aktywne.
Od pewnego czasu rozpoczęły zakopywanie tunelu łączącego dwie komory z resztą gniazda. Widocznie nie uznały potrzeby eksploatowania całego gniazda. Wszelki pokarm znika w szybkim tempie a komary są zaciągane do gniazda i obgryzane. Okresowo włączam lampkę biurkową ale temperatury 25°C< w zupełności wystarczają. Królowa kursuje między dwoma komorami w zależności od temperatury. Potomstwo jednak NIGDY nie zostaje przenoszone. Zachowanie robotnic wydaje się być nieco niechlujne. Poczwarki leżą na kupce posklejane malutkimi larwami. Królowa przejęła teraz trochę rolę beczki. Jak widać na zdjęciach jej odwłok jest bardzo rozepchany. Uwierzcie mi, nie jest jeszcze najbardziej najedzona. :)
Jeżeli macie jakieś sugestie, pytania czy chcecie się jeszcze coś dowiedzieć to piszcie śmiało w odpowiednim temacie. :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady mieszankę i miód.
Liczebność: 14 robotnic
Potomstwo: 3 poczwarki i ~7 małych larw
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

ndz 01 lis, 2009

Długo nic nie pisałem, trochę z braku czasu a trochę z lenistwa. Kolonia powoli ciągnie do przodu. Jeszcze niedawno podczas nawadniania dobrze wszystkie przeliczyłem i wyszło mi 17 sztuk. Później zaszła niemiła sytuacja. Jedna z mrówek zaczęła notorycznie przesiadywać na arenie. Dotąd wszystkie mrówki siedziały przy królowej a patrole widywałem rzadko. owa robotnica próbowała się jakby wydostać, goniła jak oszalała w okolicy pokrywki. Było tak jakieś 2, 3 dni. W konsekwencji zwichnęła... czułek. Natychmiast zapakowałem ją do probówki zrobiłem malutka kropelkę miodu i całość wrzuciłem do lodówki. Siedzi tak już ponad tydzień. Nie mam pomysłu co z nią zrobić. :| Kiedy ją wyciągnę to na pewno zdechnie dlatego kolonii jej raczej nie zwrócę. No cóż na razie jedna. Miejmy nadzieję że na tym się skończy.
Mrówki od dwóch dni leżakują w lodówce. Wcześniej zostały odpowiednio przygotowane i nakarmione. Przyznam że trochę się obawiam ponieważ kolonia zajęła najbardziej suche komory a jak wiadomo mrówki potrzebują jednak wilgoci nawet w lodówce. Niemniej jednak dostęp do mokrych komór mają i na brak wody nie powinny narzekać.
To chyba wszystko. Więcej wieści na razie nie ma i przez najbliższy miesiąc nie będzie.
Planowane zakończenie zimowania to początek grudnia.

Dane:
Aktywność: zimowanie - lodówka
Liczebność: 16/17 robotnic
Potomstwo: średnie larwy
Problemy: 1 oszalała robotnica (spisana na straty)
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Ostatnio zmieniony ndz 01 lis, 2009 przez Harnaś, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

pt 05 lut, 2010

Z góry chciałem przeprosić wszystkich za to, że tak długo nic nie pisałem ale wynikło to z kilku przyczyn.
Po pierwsze zadecydowałem, że będę zimował nie miesiąc a dwa więc wyciągnąłem je dopiero początkiem stycznia. Zdenerwowało mnie, że jedna mrówka leży na boku i prawie się nie rusza. Niestety po tygodniu zdechła. Miarka się przebrała. Postanowiłem przenieść kolonię do probówki a następnie od nowa wypłukać i wyparzyć korek oraz piasek. Nie jestem pewien ale wnioskuję że to właśnie felerny, nie do końca dobrze przygotowany korek zabił robotnice. Wysunąłem szybę dociskającą gniazdo i podłożyłem nową probówkę. Muszę przyznać, że przyszło mi czekać odwrotnie proporcjonalnie do pierwszej przeprowadzki. Pomimo braku szyby mrówki siedziały w gnieździe jeszcze dobry tydzień. Wczoraj zobaczyłem na własne oczy jak królowa oficjalnie przechodzi do nowej probówki którą zaciemniłem papierem. Tego samego dnia nie czekając aż mrówki zasypią całą probówkę piaskiem podłączyłem zastępczą arenę. (nowe mieszkanko widać na zdjęciach) Może nie jest tak okazałe jak poprzednie ale na pewno spełni swoją rolę tymczasowego lokum. Kolejną kontrowersyjną sytuacją jest zniknięcie jednej robotnicy. Według obliczeń było 17, jedna oszalała zostało 16, druga zdechła po zimowaniu więc powinno być 15 a jest 14! Liczyłem chyba z 5 razy. Nie możliwe żeby jakaś uciekła bo przecież bardzo rzadko otwieram na dłużej formikarium, a gdy to robię zawsze mam nad nimi kontrolę. Wydaje mi się, że po prostu machnąłem się w obliczeniach kiedy napisałem że jest 17. Teraz napisze o czymś przyjemniejszym niż korek zabójca i mrówki-niewitki. Kilka dni wcześniej zaobserwowałem jak zbójnica składa jajeczko. Co ciekawe była zimowana w tym samym okresie co gmachówka. Dzisiaj chciałem zaglądnąć na potomstwo więc odsunąłem nieco pudełko po tic-tac'ach które chroni probówkę przed intensywnym światłem z lampki biurkowej. Przypatrując się królowej zauważyłem, że właśnie składa jajeczko. Była to cudowna i jakże budująca chwila. Pierwszy raz widziałem ja Camponotus składa jaja i trzeba przyznać, imponują wielkością w porównaniu do jaj zbójnicy nie mówiąc o nigerach. Nie mogę policzyć ile aktualnie jest potomstwa ale wiem, że jest kilka larw i kilka jajeczek.
Oby tak dalej. :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: mrówki zabunkrowały się w probówce - rzadko wychodzą na arenę
Liczebność: 14 robotnic
Potomstwo: jaja i larwy
Problemy: mam nadzieję, że już ich koniec
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

ndz 07 lut, 2010

Jestem strasznie podekscytowany ponieważ królowa złożyła wielki pakiet jaj. Aż się boję, że jak się to wszystko wykluje to zabraknie miejsca w probówce. Dzisiaj około 10:30 jedna robotnica powędrowała na arenę by podjeść trochę miodku. Dziwi mnie, że przy takim tempie rozwoju mrówy nie tykają ochotki. Probówka jest za ciasna dla tego gatunku ale nie posiadam innych. Królowa z trudem obrca się wokół własnej osi depcząc przy tym po potomstwie. :| Większość czasu znajduje się w pozycji stojącej, przodem do wylotu zakrywając ciałem jaja i larwy. Oczywiście nie jest w stanie wszystkiego przykryć ale policzyć ich nie mogę.
Codziennie 2 razy zmieniam wodę w której moczy się korek.
Chciałbym zrobić lepsze zdjęcia. Takie na których było by widać potomstwo. Może za niedługo uda mi się pożyczyć lepszy aparat. Trzymajcie kciuki.

Dane:
Aktywność: mrówki zabunkrowały się w probówce - rzadko wychodzą na arenę
Liczebność: 14 robotnic
Potomstwo: >10 jaj, ok. 2 małe larwy, 2 podrośnięte larwy
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

śr 10 lut, 2010

Wczoraj wpadłem na fantastyczny pomysł poobserwowania probówki od spodu za pomocą lusterka. Muszę przyznać, że pomysł był genialny. Wszystko widziałem jak na dłoni i nie musiałem się domyślać ile jeszcze potomstwa przykryła królowa czy inna mrówka. Zrobiłem niezłe zdjęcia które możecie zobaczyć poniżej.
Dzisiaj po lekcjach wstąpiłem do zoologa i zakupiłem paczkę świerszczy. Jednego od razu pokroiłem i rozdałem kilku koloniom. Nigery jak zwykle zajadały się na arenie, zbójnica zatargała wielki kawał do gniazda a gmachówka nawet czułka z probówki nie wyściubiła. O dziwo wśród mrówek zrobiło się poruszenie i jedna robo wypadła na arenę. Następnie rzuciła się na kawałek świerszcza. Moja reakcja była natychmiastowa. W pośpiechu przygotowałem drugi talerzyk z miodem aby nie zmarnować takiej okazji. Zrobiłem również trochę fotek. Teraz kiedy piszę tego posta jedna z mrówek próbuje przenieść kawałek przez korkową przegrodę która została dodatkowo uszczelniona kamyczkami i piaskiem.
Sukces w pełni! Mrówkom które prawie nie wychodziły na arenę udało mi się podać trochę miodu i białka.
Mrówek na pewno jest 15 - policzyłem tym razem dokładnie i widocznie jedna robotnica gdzieś się zapodziała lub ukryła gdy wcześniej liczyłem.

Wczoraj:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dzisiaj:
Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: czyszczenie i przenoszenie potomstwa z miejsce na miejsce (aktualnie zabijanie nieżywego świerszcza)
Liczebność: 15 robotnic xD
Potomstwo: ok. 20 jaj, 2 większe larwy, 3 mniejsze larwy
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Ostatnio zmieniony pt 12 lut, 2010 przez Harnaś, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

pn 15 lut, 2010

Bardzo mnie to cieszy, ponieważ mrówki zjadły całkowicie kawałek świerszcza. Wyrzuciły nawet pusty pancerzyk na arenę. Dlaczego się cieszę? Dlatego, że już nie raz zdarzyło mi się (szczególnie u Formica) przeprowadzać mrówki z powodu zalegającego i gnijącego kawałka mięsa w probówce. Morał jest taki że lepiej dać mięska trochę mniej niż więcej. Oczywiście miodu w takim wypadku nie żałować. Myślę, że w tym tygodniu znowu dam im coś białkowego na ząb. Potomstwo dalej się rozwija. Nie jest to jakieś zastraszające tempo, ale fakt, że kolonie sięgają 10 000 robotnic trochę mnie przeraża więc puki co niech się tak dalej rozwijają.
Korek moczy się już drugi tydzień ale w sobotę planuję go wyciągnąć. :wink:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: raz dziennie obserwuję mrówkę patrolującą arenę
Liczebność: 15 robotnic
Potomstwo: 2 poczwarki, 1 większa, 1 średnia i 1 mała larwa, ok. 20 jaj
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

sob 20 lut, 2010

W sumie miałem dzisiaj zakończyć moczenie korka ale nie jestem pewien czy już będzie dostatecznie wolny od wszelkiej chemii. :roll:
Wczoraj podałem kolejny raz kawałek świerszcza. Widzę, że będę miał spokój z karmieniem na przynajmniej tydzień. Mrówki tak się napchały że wyglądają jak beczki. :lol: W probówce leży jeszcze pancerz ale lada dzień mam nadzieję znaleźć go na arenie. Potomstwo jak widać się rozwija a dogrzewanie lampką im służy. Ostatnio zbudowały nawet drugą zaporę z podanych przeze mnie cząstek korka i piasku oraz kamieni.
Zastanawiam się ile przyjdzie mi jeszcze czekać na to, żeby z jaj wykluły się pierwsze larwy?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, prace budowlane trwają, mrówki chętnie jedzą owady.
Liczebność: 15 robotnic
Potomstwo: 4 poczwarki, 1 duża larwa, ok. 20 jaj
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

sob 27 lut, 2010

Korek moczy się kolejny tydzień i na razie nie zamierzam go wyciągać. Nie mam już świerszczy i chyba pójdę do zoologicznego i kupię tym razem trochę mączników. Jak widać probówka stoi obok formikarium z Formica sanguinea. Zbóje wyczaiły, że w rogu areny jest większa temperatura przez podgrzewanie lampką i przenoszą tam w dzień wszystkie poczwarki i nawet niektóre larwy. Oczywiście potomstwo jest pilnowane przez kordon robotnic.
Gmachówka bardzo ładnie się rozwija. Chyba nawet sam wywróżyłem sobie ten postęp, ponieważ już 21-go zobaczyłem jak pierwsze jajka zamieniają się w larwy. Na zdjęciach możecie zaobserwować sporo malutkich larw i nawet kilka większych. Jajek nie jest już tak dużo.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady, miód i miód z wodą.
Liczebność: 15 robotnic
Potomstwo: 5 poczwarek, 3 średnie larwy, ok. 8 mniejszych i ok. 10 malutkich oraz kilka jaj
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Ostatnio zmieniony sob 27 lut, 2010 przez Harnaś, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

pn 01 mar, 2010

No i kupiłem dzisiaj mączniki. Chyba założę hodowle karmową bo mam sporo mrówek i zaoszczędzę na owadach.
Ja już nie mogę się doczekać ciepłej wiosennej pogody. Od razu wybiorę się do lasu poobserwować mrówki.
Gmachówka nie zważając na aurę za oknem prze do przodu. Z jajek wykluwają się larwy, które szybko rosną. Już nie mogę się doczekać kiedy ujrzę pierwsze w tym roku nowe robotnice.
Dzisiaj podałem kawałek mącznika który został szybko zaciągnięty do gniazda. Zaobserwowałem również rekordową ilość robotnic na arenie. Było ich aż 5 naraz! Mrówki już nie bardzo interesują się miodem, oczywiście zawsze coś skubną ale tylko tyle ile im potrzeba w danym momencie. Za to białkiem napychają się do woli, ale to zrozumiale zważywszy na ilość żarłocznych larw.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady, miód i miód z wodą.
Liczebność: 15 robotnic
Potomstwo: 5 poczwarek, pakiet jaj i larwy w różnym stadium rozwoju (patrz zdjęcia)
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Ostatnio zmieniony pn 01 mar, 2010 przez Harnaś, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

sob 06 mar, 2010

Rozwój potomstwa jest dziwny i przebiega parabolicznie. Jajko utrzymuje się przez kilkanaście dni, następnie wykluwa się larwa która bardzo intensywnie rośnie i już po ponad tygodniu widać oprzęd. Poczwarek przybywa a nie ma jeszcze żadnej tegorocznej robotnicy. Na szczęście w tym tygodniu na pewno coś przybędzie, bo już wyraźnie widać oczy i poszczególne elementy poczwarek.
Dzisiaj znowu dostały kawałek mącznika którego zaciągnęły do gniazda. O dziwo zjadły prawie cały miód jaki im podałem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady i miód.
Liczebność: 15 robotnic
Potomstwo: 9 kokonów, ok. 13 podrośniętych larw, ok. 5 małych, ok. 15 jaj;
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

śr 10 mar, 2010

Wpis goni wpis a stronka coraz dłużej się ładuje, ale co ja poradzę? :p
Tak jak zapowiadałem w kolonii pojawiły się nowe robotnice. Asystowałem królowej i robotnicom przy wyciąganiu jednej z nowych towarzyszek. Bardzo mnie cieszy, że kolonia ma spory apetyt i szybko znikają kolejne kawałki mącznika. Kopka potomstwa jest tak spora, że zajmuje z powodzeniem ponad 1cm³. Na arenie obserwuję wzmożony ruch. Wydaje mi się, że po pojawieniu się jeszcze kilku robotnic będzie można spokojnie przenieść mrówki do starego, "nowego" formikarium. Korek zakończył dzisiaj moczenie i wylądował na kaloryferze.
Zdjęcia z wczoraj:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady i miód.
Liczebność: 18 robotnic
Potomstwo: kopczyk potomstwa o różnym stadium rozwoju
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

ndz 14 mar, 2010

Formikarium już prawie gotowe. Teraz przeprowadzam testy z lampką, tak aby temperatura była jak najlepsza. Później nawodnię gniazdo i myślę, że będzie można wpuszczać mrówki.
Jest kilka poczwarek więc wolę je przenieść przed narodzinami nowych mrówek ponieważ probówka i tak jest dla nich nieco za ciasna. Trzymajcie kciuki, żeby nie było już żadnych problemów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady i miód.
Liczebność: 19 robotnic
Potomstwo: kopczyk potomstwa o różnym stadium rozwoju
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

śr 17 mar, 2010

Od wczoraj nawadniam formikarium. Przyznam, że idzie dość opornie jak na korek. Może to dla tego, iż tak długo go moczyłem a później wysuszyłem na kaloryferze. W każdym razie kiedy już wchłonie wodę kolejne nawadniania pójdą łatwiej.
Mrówki są ciągle głodne. Bardzo dziwi mnie to, że nie wciągnęły ostatnio kawałka mącznika do probówki tylko 2 robotnice ponad 24 godziny siedziały nad nim na arenie. Na miodek mają zawsze ochotę.
Dzisiaj pozwoliłem sobie zabrać jedną robotnicę na spacerek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady i miód.
Liczebność: 20 robotnic
Potomstwo: ok. 17 kokonów, kilka larw różnej wielkości, kilkanaście jaj;
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

ndz 21 mar, 2010

Objętość potomstwa przewyższa objętość osobników imago łącznie z królową! Cieszy mnie również, że jest zachowana ciągłość rozwoju czyli są poczwarki, larwy i jaja. Potomstwo jest już nie do policzenia ponieważ jedne poczwarki leżą na drugich a te na trzecich i kto wie ile jeszcze jest ich w tym kopczyku.
Wczoraj przeprowadziłem mrówki. Trwało to zgodnie z moimi przewidywaniami kilka godzin. Teraz muszę trzymać kciuki za powodzenie mojej akcji odkażania. Nawet nie wiecie jak człowiek się cieszy gdy perełka w całej hodowli się tak pięknie rozwija.
Zdjęć po przeprowadzce jeszcze nie zrobiłem, ale obiecuję się poprawić gdy tylko będę miał trochę wolnego czasu.

Ostatni dzień w probówce czyli 19 marzec 2010r.

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady mieszankę i miód.
Liczebność: 20 robotnic
Potomstwo: nie do policzenia :)
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

wt 23 mar, 2010

Przeniesienie mrówek do formikarium na pewno podniesie jakość fotek.
Zaczynają się już pojawiać robotnice z drugiej tury kokonów. Większość mrówek siedzi wraz z królową i potomstwem, część patroluje gniazdo a część pilnuje wyjścia z gniazda. W nocy mrówki przenoszą się do komory najbliższej przedniej szyby formikarium (tam gdzie siedziały przed przeprowadzką). Gdy dogrzewam je w dzień widocznie lepsze warunki panują w drugiej komorze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady i miód co widać po odwłokach.
Liczebność: 21 robotnic
Potomstwo: to co na zdjęciach
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

śr 31 mar, 2010

Codziennie od rana do wieczora podgrzewam mrówki do temperatury 28<. Potomstwo się rozwija. Poczwarki szybko zamieniają się w kolejne robotnice. Teraz już ciężko jest mi je policzyć. Jedynie rano przed włączeniem lampki mam szansę mniej więcej je przeliczyć gdy są rozproszone po komorach i się nie ruszają. Kiedy tylko włączę lampkę i mrówki poczują ciepło nie ma szans na żadne rachunki.
Tak zmieniała się liczba robotnic w kolejnych dniach:
23 marzec - 21 robotnic
25 marzec - 24 robotnice
28 marzec - 26 robotnic
29 marzec - 27 robotnic
31 marzec - ok. 33 robotnic
Cieszy mnie, że mrówki pomimo iż mają wypchane odwłoki bardzo chętnie pałaszują mącznika. Od trzech dni podaje im codziennie nowy kawałek. :)

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: cały czas widuję kilka robotnic na arenie, mrówki chętnie jedzą mącznika i miód.
Liczebność: ok.33 robotnic
Potomstwo: sporo potomstwa w różnym stadium
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

wt 06 kwie, 2010

Praktycznie codziennie podaję im kawałek mącznika którego chętnie pałaszują. Najlepiej jest mi je liczyć rano gdy są nieruchawe i rozproszone. Po zaświeceniu lampki kilka robotnic wychodzi patrolować arenę a większa część przenosi potomstwo do górnej komory gdzie spędzają praktycznie cały dzień. Mrówki te nie przepadają za wilgocią i zamieszkują jedynie komory całkowicie suche. Nie powiem, że nie zaglądają wcale do dalszych i bardziej wilgotnych komór ale robią to tylko pojedyncze robotnice.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą owady mieszankę i miód.
Liczebność: ok. 40 robotnic
Potomstwo: potomstwo w różnych stadiach rozwoju
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

ndz 02 maja, 2010

Od ostatniego wpisu minął prawie miesiąc a ja niestety nie mam dobrych wieści.
Chociaż rozwój trwa i mrówek ciągle przybywa to niestety kolejne 2 zostały "pokręcone". Zupełnie nie rozumiem co może być powodem, że jednego dnia wszystko jest w porządku a następnego jedna albo kilka robotnic lata po arenie jak oszalałe. Ktoś mi to wyjaśni?
W każdym razie moja reakcja była szybka. Odsunąłem szybę dociskającą korek i podłożyłem 2 złączone strzykawki zasłonięte folią. W probówce już by się nie zmieściły.
W międzyczasie przygotowałem gniazdo z betonu. Na następny dzień kiedy prawie wszystkie mrówki przeniosły się do strzykawek wstawiłem je do pojemnika zastępczego.
Piasek wyparzyłem i wyprażyłem po raz n-ty. Odciąłem paski dociskające szybę i przymierzyłem gniazdo. Pasuje jak ulał. Wystarczyło tylko z jednej strony zalać gipsem i nie ma żadnych szczelin. Nie chciałem przyklejać sylikonem gdybym musiał coś jeszcze majsterkować poza tym jak się uda to wstawię sam bloczek do lodówki na zimowanie i będzie to dobra oszczędność miejsca. :wink:
Korek odszedł bezpowrotnie. :cry: Szkoda, bo było to prawie naturalne środowisko i Campo nawet nie zaczęły w nim drążyć. Ale czy oby na pewno taki naturalny ten korek?
W sumie zastanawiam się czy wina możne być w czymś innym? Ale takie formikarium nie składa się z wielu czynników. Piasek, korek, szyby, klej i to wszystko. Czyżby wilgotność była za duża?
Pewnie zastanawiacie się co to znaczy "pokręcone" robotnice? Otóż wszystkie członki ciała mają zawinięte w trąbkę. Czułki, odnóża po prostu wszystko. Cały czas leżą na boku gdyż ich pogięte ciało potrafi wykonywać tylko chaotyczne ruchy które nie pozwalają się im nawet przewrócić z boku na bok. :tanczy: Oczywiście w czasie przeprowadzki zostały odseparowane.
Poczekam jeszcze 2 dni aż wszystko odparuje i znowu przeprowadzę moich kochanych podopiecznych. Tym razem musi to być ostatni raz. W końcu do 3 razy sztuka nie!? :zenada:
Zdjęcia prześlę chyba w tym tygodniu jeżeli mrówki chętnie się przeniosą. :wink:
Aa i jeszcze jedno, żołnierza na razie brak. :roll:

Dane:
Aktywność: robotnice patrolują arenę, mrówki chętnie jedzą mączniki i miód. Niestety czasem robotnicom włącza się nad aktywność. :wtf:
Liczebność: ok. 55 robotnic; ale teraz nie mam wglądu na całość kolonii
Potomstwo: nie mam pojęcia
Problemy: To co poprzednio czyli sparaliżowane 2 robotnice + 1 ze złamaną nogą pewnie przez te biegi sprinterskie.
Wielkość robotnic: 6-9mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

pn 03 maja, 2010

Może nie 2 dni, ale skoro wszystko poszło sprawnie i gniazdo jest już nawodnione to co będzie stało puste?
Zauważyłem jeszcze jedną pokręconą robotnice której nie było wcześniej. Mam nadzieję, że to już ostatni taki przypadek. Przez tą "różową" folię praktycznie nic nie widziałem ale teraz już po części jest ściągnięta i chyba z potomstwa wiele nie ubyło. Są już chyba nawet jakieś większe poczwarki ale dokładnie będę widział jak przeniosą się do bloczka. Odwłok królowej widocznie się już zmniejszył ale nie przez to, że mrówki głodują czy coś takiego bo nie jest to prawdą. Sporo robotnic obija się z kąta w kąt z napchanymi odwłokami. Widocznie jej królewska mość zaprzestała na razie składania jaj.

Gniazdo w czasie nawadniania (widać podział na część wilgotną i suchą o którym wspominałem na Antmanii):

Obrazek
Obrazek

Wersja przejściowa:

Obrazek

Przeprowadzka:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dane:
Aktywność: mrówki ochoczo zwiedzają cale formikarium; teren jak widać jest dla nich zupełnie obcy; zmienił się też wystrój.
Liczebność: ok.55 robotnic, <ale teraz to już nie jestem pewien>
Potomstwo: kupka potomstwa w różnym stadium
Problemy: oby rozwiązane
Wielkość robotnic: 6-9mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

wt 18 maja, 2010

Od ostatniego wpisu kolonia straciła jeszcze 3 robotnice i jedna jest "pokręcona", są to zapewne długofalowe skutki wpływu korka. Na szczęście mrówki przeniosły się już do nowego gniazdka, ale nie obyło się bez zaciemniania bloczka. Najbardziej zdziwiło mnie to, że mrówki w całości zajęły wilgotne komory a przez suche tylko sporadycznie przebiegają do wyjścia. Jest to sprawą zupełnie odwrotną do tej która miała miejsce w korku. Tradycyjną barykadę składająca się z drobin żwirku ustawiły na łączeniu warstwy suchej i wilgotnej co oznacza, że jeszcze długo nie będą miały zamiaru zmieniać lokalu.
Zdjęcia robiłem pożyczonym aparatem ale mam wrażenie, że są równie lipne. :zenada: Chyba poeksperymentuję trochę z jedzeniem bo mącznikowo-miodowa dieta jest straasznie monotonna. Temperatura jaka się utrzymuje w okolicy gniazda to jakieś 29°C w dzień i 21°C w nocy. Cieszę się z nowego wystroju, od razu Formikarium nabrało wyglądu. :D
Żołnierza jak nie było tak dalej nie widać nawet w potomstwie a liczba robotnic wzrosła do 70 z hakiem. Nic żywego na razie im nie podaję i długo podawał nie będę. Jak tylko podniosę pokrywkę to te biedactwa tak panicznie biegają po arenie, że strach co by robiły na widok żywego owada. Jest to poniekąd podyktowane rozmiarami formikarium które jest spore dla stosunkowo nielicznej kolonii. Na szczęście moje gmachówki w gnieździe znoszą wszelkie wstrząsy i ruchy powietrza ze stoickim spokojem.
Może napisze coś więcej o sprawowaniu gniazda. Na pewno jest pozbawione wielu wad które doskwierały mi w poprzednim. Pominę tu kwestię śmiertelności która jest chyba oczywista. Dzięki zastosowaniu dzielonego gniazda mam idealny wgląd na gradient wilgotności. Do tego czarne mróweczki fajnie prezentują się na jeszcze nie zabrudzonym betonowym gnieździe. Nie ma również zbyt dużych szczelin między gniazdem a szybami akwarium. W korkowym gnieździe było to o tyle uciążliwe, że gdy tylko mrówki znalazły sobie odpowiedni kącik to znosiły do niego wszystkie śmieci i resztki.

Teraz mała porcja zdjęć [żeby nie przedłużać czasu ładowania daję kilka fot. i linki do reszty]:

Obrazek
Tutaj widać "pokręconą":
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Reszta:
http://farm4.static.flickr.com/3361/461 ... bb36_o.jpg
http://farm5.static.flickr.com/4014/461 ... 0aae_o.jpg
http://farm5.static.flickr.com/4027/461 ... 0707_o.jpg
http://farm5.static.flickr.com/4009/461 ... fcdf_o.jpg
http://farm2.static.flickr.com/1105/461 ... 3655_o.jpg
http://farm5.static.flickr.com/4066/461 ... d9d9_o.jpg
http://farm5.static.flickr.com/4067/461 ... d959_o.jpg
http://farm5.static.flickr.com/4005/461 ... 15ff_o.jpg

Dane:
Aktywność: 2-5 robotnic patroluje arenę, mrówki chętnie jedzą mączniki i miód.
Liczebność: 70-80 robotnic
Potomstwo: 2-3 poczwarki, ok. 5 średnich larw, maasa małych larw;
Problemy: brak
Wielkość robotnic: 6-8mm
Link do zadawania pytań
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Zablokowany