Mrówki leśne
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
Witam serdecznie.
Jestem początkującym hodowcą mrówek. Przeczytałem wiele artykułów na ich temat.
Ale chciałbym się dowiedzieć czy tak jest w rzeczywistości. Otóż w jednym z art. wyczytałem że robotnica może składać jaja jeżeli nie ma królowej, w drugim zaś że jak królowa zginie/umrze to mrowisko ginie.
Chciałbym hodować kolonie którąś z Camponotus herculeanus, Formica rufa, Formica polyctena.
Będę w tym temacie zadawał pytania, jeśli pomyliłem dział to proszę o przeniesienie go.
Jestem początkującym hodowcą mrówek. Przeczytałem wiele artykułów na ich temat.
Ale chciałbym się dowiedzieć czy tak jest w rzeczywistości. Otóż w jednym z art. wyczytałem że robotnica może składać jaja jeżeli nie ma królowej, w drugim zaś że jak królowa zginie/umrze to mrowisko ginie.
Chciałbym hodować kolonie którąś z Camponotus herculeanus, Formica rufa, Formica polyctena.
Będę w tym temacie zadawał pytania, jeśli pomyliłem dział to proszę o przeniesienie go.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates
Są: C.vagus
Są: C.vagus
W takich przypadkach faktycznie zdarzą się, że robotnice składają jaja. Rodzą się z nich jednak samce, niezdolne do pracy, więc o ile kolonie nie "otrzyma" nowej królowej to mrowisko w końcu zginie śmiercią naturalną.
A więc sprawa wygląda tak: u większości mrówek śmierć królowej jest bardzo poważną stratą. Jeśli w kolonii nie ma królowej kolonia nie rozwija się . Jednak podczas rójki, robotnice mogą złapać nową młodą królową, która to przejmie obowiązki po zdechłej królowej. Robotnice mogą składać niezapłodnione jaja z których wyklują się samce. Istnieją jednak gatunki (nie w Polsce) u których robotnice mogą składać normalne, zapłodnione jaja z których wyklują się robo np. Harpegnathos venator.
Hodowlę rudnic (rufa, polyctena) odradzam, tak jak mi odradzano. Żeby królowa złożyła jajka trzeba przeprowadzić adopcję. Jeśli się to uda to kolonia po krótkim czasie potrzebuje olbrzymiej areny, więc hodowla na dłuższą metę jest niemożliwa. A Camponotus jak najbardziej polecam, mimo że sam nie posiadam.Tidude pisze:Chciałbym hodować kolonie którąś z Camponotus herculeanus, Formica rufa, Formica polyctena.
"Turysta nie wie skąd wraca,
podróżnik nie wie dokąd jedzie"
M.rubida, Myrmica sp., M.ruginodis, F.polyctena, F.sanguinea, F.cunicularia, F.cinerea, Formica fusca, L.niger, L.flavus, L.brunneus, L.mixtus, D.quadripunctatus, C.ligniperdus.
podróżnik nie wie dokąd jedzie"
M.rubida, Myrmica sp., M.ruginodis, F.polyctena, F.sanguinea, F.cunicularia, F.cinerea, Formica fusca, L.niger, L.flavus, L.brunneus, L.mixtus, D.quadripunctatus, C.ligniperdus.
chodzi o to że dostałem od znajomego koło 10 sztuk dorosłych rudnic. Najprawdopodobniej robotnice. I są też jaja. Lecz z tego co wyczytałem to chyba na początku maja są w jajach przyszłe "królowe", a więc dlatego zapytałem czy z robotnic może być królowa zdolna do składania jaj z których będą robotnice.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates
Są: C.vagus
Są: C.vagus
Nie ma takiej możliwości. Nawet jeżeli kolega pobrał z mrowiska poczwarki królewskie to królowe te będą niezapłodnione a więc tak czy siak nic z tego nie wyjdzie - najlepiej wypuścić je w miejscu pozyskania.
nie pochodzą one ze środowiska naturalnego. A więc oddam mu je bo są mi zbędne.
A więc doradźcie mi jakie mrówki hodować, albo skąd pozyskać królową dla tych które już posiadam.
A więc doradźcie mi jakie mrówki hodować, albo skąd pozyskać królową dla tych które już posiadam.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates
Są: C.vagus
Są: C.vagus
Tez jestem dopiero pare dni w temacie lecz z tego co bylo mówione L.niger sa odporne na błędy początkujących oczywiscie bez przesady. Mi w krotkiej chwili udało sie złapać 7 zapłodnionych królowych mimo ze przez tydzień wczesniej nic mi sie nie udawało złapać. Szybkie w rozwoju mrówki-po dwoch dniach mialem jajka i to nie mało. Mówię ci to z własnych doświadczeń 
Jeszcze chcesz się ze mną skontaktować napisz mi Prywatną Wiadomość lub zadzwoń/wyślij sms pod 690 067 950.
Na wolne chwile polecam:
http://poke-life.net/rejestracja.php?polec=456623
Na wolne chwile polecam:
http://poke-life.net/rejestracja.php?polec=456623
ciekaw jestem czy królowe wychodzą w taką pogodę jak jest teraz. Pochmurnie, ziemia wilgotna, mokra po deszczu.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates
Są: C.vagus
Są: C.vagus
Rójki są w ciepłe, słoneczne, wilgotne dni. Jeśli po deszczu wyjdzie słońce i mocno przygrzeje coś na pewno będzie się roiło. Pochodź wtedy po chodnikach i patrz pod nogi, to powinnieneś złapać rójkową królową.
"Turysta nie wie skąd wraca,
podróżnik nie wie dokąd jedzie"
M.rubida, Myrmica sp., M.ruginodis, F.polyctena, F.sanguinea, F.cunicularia, F.cinerea, Formica fusca, L.niger, L.flavus, L.brunneus, L.mixtus, D.quadripunctatus, C.ligniperdus.
podróżnik nie wie dokąd jedzie"
M.rubida, Myrmica sp., M.ruginodis, F.polyctena, F.sanguinea, F.cunicularia, F.cinerea, Formica fusca, L.niger, L.flavus, L.brunneus, L.mixtus, D.quadripunctatus, C.ligniperdus.
a więc wygląda na to że w najbliższych dniach nie złapię żadnej królowej 
no cóż, trzeba będzie poczekać trochę.
A powiedzcie mi jeszcze czy za arenę może posłużyć pojemnik - case na 100płyt.
Za gniazdo, komory posłużą mi próbówki, szklane naczynia z laboratorium więc z tym problemu. Jedynie arena mnie nurtuje.
Ile komór - próbówek mogę wykorzystać do podglądania mrówek.
no cóż, trzeba będzie poczekać trochę.
A powiedzcie mi jeszcze czy za arenę może posłużyć pojemnik - case na 100płyt.
Za gniazdo, komory posłużą mi próbówki, szklane naczynia z laboratorium więc z tym problemu. Jedynie arena mnie nurtuje.
Ile komór - próbówek mogę wykorzystać do podglądania mrówek.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates
Są: C.vagus
Są: C.vagus
Napisz skąd jesteś, może ktoś poratuje mrówką 
Nie wiem jak wygląda ten pojemnik ale nie ma tu jakiś rygorystycznych wymagań. Poprzeglądaj te linki a zorientujesz się co ludzie stosują:
viewforum.php?f=29
http://fourmis.elevage.free.fr/BA/BA.php
http://curtus.pl/?produkty=23
http://www.mrowkoyad.pl/index.php?cPath=30
Na początku daj 1 probówkę (stosownie przygotowaną) a później, gdy kolonia będzie już większa o ile będziesz chciał dalej bazować na probówkach to dokładaj kolejne.
Nie wiem jak wygląda ten pojemnik ale nie ma tu jakiś rygorystycznych wymagań. Poprzeglądaj te linki a zorientujesz się co ludzie stosują:
viewforum.php?f=29
http://fourmis.elevage.free.fr/BA/BA.php
http://curtus.pl/?produkty=23
http://www.mrowkoyad.pl/index.php?cPath=30
Na początku daj 1 probówkę (stosownie przygotowaną) a później, gdy kolonia będzie już większa o ile będziesz chciał dalej bazować na probówkach to dokładaj kolejne.
Jeśli uda Ci się uszczelnić to opakowanie tak żeby mrówki Ci nie uciekały to nie widzę przeszkód. Co do próbówek na dłuższą metę gniazda próbówkowe są problematyczne. Na razie może być jedna próbówka. Jakoś na wiosnę będziesz musiał pomyśleć o jakiejś części gniazdowej. Do tego czasu zapoznasz się na tyle z mrówkami że już samodzielnie podejmiesz decyzje jak ona ma wyglądać.
główny maruda
Mieszkam w okolicach lublina. Więc ewentualny dojazd do lublina nie byłby problemem.
Jeśli chodzi o próbówki to są dużo większe niż przykładowo te - http://photos.fourmis.free.fr/media/308 ... olonie.jpg moje mają około 20 cm długości i około 2cm średnicy.
Pojemniki są dużo jeśli chodzi o średnicę.
Na brak ewentualnych próbówek nie będę narzekał gdyż mam ich pod dostatkiem.
Lecz najbardziej mi zależy na tym by mrówkom było jak najlepiej. Czy zalewając wodą część próbówki wystarczy im to na całą kolonię? Wyczytałem że Lasius niger lubi wilgotne gniazda i zastanawiam się nad dodatkową próbówką pełną wody z watą oddzielającą wodę od korytarzy.
opakowanie jest szczelne, zakręcane ma w środku rdzeń prowadzący do dna pudełka, myślę że go przebuduję i będzie mi służył jako podajnik wody z miodem. Jeśli myślicie że to głupi pomysł to się go pozbędę.
Jeśli chodzi o próbówki to są dużo większe niż przykładowo te - http://photos.fourmis.free.fr/media/308 ... olonie.jpg moje mają około 20 cm długości i około 2cm średnicy.
Pojemniki są dużo jeśli chodzi o średnicę.
Na brak ewentualnych próbówek nie będę narzekał gdyż mam ich pod dostatkiem.
Lecz najbardziej mi zależy na tym by mrówkom było jak najlepiej. Czy zalewając wodą część próbówki wystarczy im to na całą kolonię? Wyczytałem że Lasius niger lubi wilgotne gniazda i zastanawiam się nad dodatkową próbówką pełną wody z watą oddzielającą wodę od korytarzy.
opakowanie jest szczelne, zakręcane ma w środku rdzeń prowadzący do dna pudełka, myślę że go przebuduję i będzie mi służył jako podajnik wody z miodem. Jeśli myślicie że to głupi pomysł to się go pozbędę.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates
Są: C.vagus
Są: C.vagus
Właśnie trzymam takie pudełko w reku i myślę że to całkiem fajny pomysł
Tylko musiało by być do góry nogami (czyli czarnym nieprzezroczystym do góry ) co utrudni obserwacje koloni. Bolec na twoim miejscu bym wyciął przy samej zakrętce a w jego miejsce wstawił wentylacje. Co do probówki to taka jedna wystarczy. Daj im z 3-4 centymetry wody. one już sobie ustawią wilgotność
Możesz jeśli bardzo chcesz wstawić do środka jakąś przegrodę tak by gradient wilgotności był różny w różnych miejscach.
główny maruda
czy utrudni ciężko powiedzieć. Ale ściana boczna jest przejrzysta. Bardziej mnie będzie ciekawiło co się dzieje w próbówce, naczyniach i wężykach.Drwal pisze:Właśnie trzymam takie pudełko w reku i myślę że to całkiem fajny pomysłTylko musiało by być do góry nogami (czyli czarnym nieprzezroczystym do góry ) co utrudni obserwacje koloni.
Ale puki co muszę zdobyć królową. A pogoda za oknem nie napawa optymizmem.
Były: C.ligniperdus, C.truncatus, C.fallax, L.fuliginosus + L.umbratus, T.caespitum, Tapinoma erraticum, F.gagates
Są: C.vagus
Są: C.vagus
Zły przykład. H. saltator pasuje jak najbardziej. O tym że Harpegnathos venator posiada gamergaty nic jak dotąd nie wiadomo.dexter688 pisze: Istnieją jednak gatunki (nie w Polsce) u których robotnice mogą składać normalne, zapłodnione jaja z których wyklują się robo np. Harpegnathos venator.


MAĆKO
Z tego co mi wiadomo to robotnice Harpegnathos venator nie potrafią składać zapłodnionych jaj więc wsio ryba.
Ale warto zapamiętać. Znasz jakieś przykłady?


MAĆKO
Myrmica gulosa robotnice składają jaja ale nie są gemergatami ponieważ nigdy nie przejmują funkcji królowej. Robotnice któregoś amerykańskiego gatunku Harpagoxenus czasem po udanej wyprawie rabunkowej pozostają w złupionym gnieździe gatunku niewolniczego i tam składają jaja z których lęgną się samce. Nie pamiętam czy te robotnice mogły być zapłodnione.
główny maruda
Masz rację, pomyliło mi się. Chodziło mi o saltator a napisałem venatorHarnaś pisze:Zły przykład. H. saltator pasuje jak najbardziej. O tym że Harpegnathos venator posiada gamergaty nic jak dotąd nie wiadomo.dexter688 pisze: Istnieją jednak gatunki (nie w Polsce) u których robotnice mogą składać normalne, zapłodnione jaja z których wyklują się robo np. Harpegnathos venator.
"Turysta nie wie skąd wraca,
podróżnik nie wie dokąd jedzie"
M.rubida, Myrmica sp., M.ruginodis, F.polyctena, F.sanguinea, F.cunicularia, F.cinerea, Formica fusca, L.niger, L.flavus, L.brunneus, L.mixtus, D.quadripunctatus, C.ligniperdus.
podróżnik nie wie dokąd jedzie"
M.rubida, Myrmica sp., M.ruginodis, F.polyctena, F.sanguinea, F.cunicularia, F.cinerea, Formica fusca, L.niger, L.flavus, L.brunneus, L.mixtus, D.quadripunctatus, C.ligniperdus.
Widzisz Drwalu, ty mówisz o robotnicach składających jaja (ogólnie) a ja odnoszę się do stwierdzenia dexter688'a o robotnicach składających zapłodnione jaja.
Otóż powszechnie znanym zjawiskiem jak wcześniej wspominał MAck, jest możliwość złożenia jaj przez osierocone robotnice. Jaja te jednak są niezapłodnione i wyrastają z nich samce. Ten zabieg ma na celu uwolnienie do natury genów umierającej kolonii.
Natomiast robotnice mające możliwość składania zapłodnionych jaj to właśnie gamergaty. Czy chcemy tego, czy nie tak wynika z definicji, gdyż gamergat to nic innego jak zapłodniona robotnica składająca jaja.
Otóż powszechnie znanym zjawiskiem jak wcześniej wspominał MAck, jest możliwość złożenia jaj przez osierocone robotnice. Jaja te jednak są niezapłodnione i wyrastają z nich samce. Ten zabieg ma na celu uwolnienie do natury genów umierającej kolonii.
Natomiast robotnice mające możliwość składania zapłodnionych jaj to właśnie gamergaty. Czy chcemy tego, czy nie tak wynika z definicji, gdyż gamergat to nic innego jak zapłodniona robotnica składająca jaja.


MAĆKO
A nie doczytałem o co chodzi myślałem że ogólnie o składanie jaj
A nie doczytałem o co chodzi myślałem że ogólnie o składanie jaj
Z definicji to gemergat jest robotnicą mogącą ulec zapłodnieniu i mogącą składać zapłodnione jaja. W przypadku Leptothorax tuberum występuje liczna kasta normalnych królowych i w normalnej sytuacji robotnice nie składają jak jednakże w przypadku śmierci wszystkich królowych robotnice składają jaja z których legną się robotnice. Z definicji kasty wiemy że robotnice nie może zmieć swojej przynależności do kasty w ciągu życia.Czy chcemy tego, czy nie tak wynika z definicji, gdyż gamergat to nic innego jak zapłodniona robotnica składająca jaja.
A nie doczytałem o co chodzi myślałem że ogólnie o składanie jaj
główny maruda
.png)
- forum o makrofotografii