Manica rubida - wścieklica dorodna Formika

Zapisy obserwacyjne hodowli mrówek to cenne źródła informacji którym warto się dzielić. Oto nowy dział "Dzienniki Hodowlane". :-)

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Formik
Posty: 1577
Rejestracja: ndz 26 lip, 2009
Lokalizacja: Łódź

śr 28 lip, 2010

Jedyny piękny dzień mojego urlopu w górach - 23 lipca. Cały dzień spędziłem na obserwowaniu śmigających pod świerkiem oraz na podjeździe gmachówek. Godzina 20:00, kontrolne przejście po terytorium Campo i moją uwagę zwraca nietypowa mrówka wielkości gmachówki. Moje zdziwienie chyba ciężko opisać, gdy podszedłem do niej bliżej. Złapałem ją od razu do strzykawki, a po chwili siedziała w probówkowym domu na półce.

Moja królowa ma dynamicznie przydzielaną grubość odwłoka. W momencie złapania miała średni, wieczorem mały, rano duży, wieczorem znowu mały i tak w kółko. Za to dzień po złapaniu (właściwie to tej samej nocy) złożyła trzy jajka, do których dołączyły kolejne trzy.

Podawałem jej miód małymi kropelkami, który z początku degustowała, a potem, mając go serdecznie w odwłoku rozniosła odnóżami po całej probówce. Także mogę ją nazwać Sus scrofa f. rubida.*

To zmusiło mnie do przeprowadzki do nowej probówki, którą również uświniła do tego stopnia, że jajka przyklejały się do wszystkiego.

Stwierdziłem, że potrzebuje areny, na której mogłaby jadać obiady - tak też zrobiłem.

Obecny stan to królowa i pakiet jajek - w probówce od pawelllQwE (pozdrawiam ;) ) na arenie z pudełka po patyczkach wacianych.

Kilka fotek (z góry przepraszam za marną jakość, ale królowa jest dosyć ruchliwa i ciężko cokolwiek zrobić moim prymitywnym aparatem xd):
Obrazek
http://img810.imageshack.us/img810/144/1003513d.jpg
http://img8.imageshack.us/img8/9118/1003514n.jpg

* - w wolnym tłumaczeniu świnia dorodna.

Pytania.
>> Atlas mrówek online <<
Truteń weteran.
Awatar użytkownika
Formik
Posty: 1577
Rejestracja: ndz 26 lip, 2009
Lokalizacja: Łódź

ndz 01 sie, 2010

1 sierpnia 2010 - 10 dzień życia kolonii.

Zaadoptowałem królowej 4 robotnice - co ciekawe adopcja przebiegła bez oznak agresji bez użycia lodówki. Robotnice były za to agresywne w stosunku do patyka, waty, palca, probówki etc. jednym słowem atakowały wszystko, tylko nie królową.
Były odławiane z dwóch różnych gniazd i nie przejawiały agresji wobec siebie.

Pakiet uszczuplił się do trzech bądź czterech jajek, ale teraz kolonia powinna ruszyć znacznie szybciej.
>> Atlas mrówek online <<
Truteń weteran.
ODPOWIEDZ