Zacznijmy może od 7 kolonii Camponotus ligniperda które na chwilę obecną hoduję-mrówki te były w większości ,, uratowane " z natury gdyż wiąże się z nimi dziwna historia mianowicie: Pewnego dnia wybrałem się na przechadzkę po okolicy jak zawsze w poszukiwaniu mrówek

Dokładnie zbadałem okolice mojego domu i udałem się do sporego lasu. Dzień wcześniej była solidna ulewa i dookoła bylo pełno błota. W końcu doszedłem na szczyt góry gdzie na południowo-wschodniej skarpie moim oczom ukazał sie piękny obraz-ogrom kolonii ligniperdy. Mrówki były wszędzie, niektóre walczyły ze sobą, można było też dostrzec sporo królowych zbierających porozrzucane jajka. Okazało się że woda podmyła grunt i skarpa sie osunęła odkrywając gniazda Camponotus. Widok wyjątkowy, pasuje tu w 100 % stwierdzenie ,, niezapomniany widok ".
Nawiasem mówiąc z moich obserwacji wynika iż Camponotus ligniperda lubi budować swoje gniazda na stokach, skarpach z duża zawartością gliny w glebie. Skarpy te zwykle ustawione są w kierunku południowo-wschodnim, południowym i południowo-zachodnim. Z moich kolonii tego gatunku 3 posiadają robotnice a reszta to królowe z jajkami/larwami.
Mrówki te są agresywne, szybkie i lubią wychodzić na pionowe powierzchnie. Chętnie polują na żywy pokarm i nie najgorzej im to wychodzi. Hodowla jest bardzo łatwa, wystarczy troche doświadczenia i jesteśmy w stanie dobrze zaopiekować się kolonią.
Poza tym posiadam kolonie Lasius flavus i niger, Formica fusca bądź tez lemani, cunicularia oraz cinerea.
Ostanio, w drodze wymiany z Formik'iem, nabyłem sporą kolonie murawki z której jestem bardzo zadowolny. Następnym razem opisze resztę moich kolonii, mam nadzieję że da się to czytać.
