Witam,
W ostatnim czasie dołączyło do koloni 2 majorów. Zauważyłem ze 2 robotnice padły a kilka dni poźniej również te nowe majory. Dwa dni się turlały, dziwnie zachowywały po czym padły. Nie wiem co sie dzieje nie maiłem jeszcze tak zeby tylu osobników padło w tak krótkim czasie.
Kolonia w przybliżeniu liczy 60 mrówek
Mrówki padają
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy, mod
Napisz jakie to mrówki. Skąd je masz. W czym je hodujesz. I najlepiej wstaw zdjęcia.
Z tego co wiem formikarium korkowe dla Messor barbarus nie jest idealne, dużo lepiej sprawdzają się akrylowe lub ew. betonowe (ja trzymam w akrylowym), dodatkowo w tym korkowym jest mało komór dla mrówek... ale skoro tyle czasu było ok to przyczyna może być środowiskowa.
Zmieniałeś coś w wilgotności lub karmieniu? Przyjrzyj się dobrze czy nie pojawiły się jakieś pasożyty. Jeżeli nic szczególnego nie zobaczysz no to pozostaje czekać, czasami mrówki padają nawet przy idealnych warunkach i nic się nie da zrobić.
Zmieniałeś coś w wilgotności lub karmieniu? Przyjrzyj się dobrze czy nie pojawiły się jakieś pasożyty. Jeżeli nic szczególnego nie zobaczysz no to pozostaje czekać, czasami mrówki padają nawet przy idealnych warunkach i nic się nie da zrobić.
Ok, dlaczego padają największe osobniki ? Może to być przyczyną że w jajach czekają kolejne majory? Widzę że już przynajmniej 2 nowe będą. Ja amator podejrzewam że może byc to zwiazane z małą ilością miejca w gnieździe, ale poczekam ze 2 tygodnia i zobaczę jak sytuacja się klaruje.
Pasożyty ? Co masz na myśli ?
Pasożyty ? Co masz na myśli ?
Roztocza - zobaczy http://www.terrarium.com.pl/2298-niechc ... errariach/
Gołym okiem nie zauważyłem żeby jakiś nowy mieszkaniec wprowadził się do formikarium.
Wracając do Twojego poprzedniego pytania dotyczącego żywienia i nawodnienia.
Owszem w przeciagu ostatniego tygodnia podałem im kawałek schaba smazonego oraz nawadniałem gniazdo, trochę sie podtopiły ale szybko opoanowały sytuację.
Wracając do Twojego poprzedniego pytania dotyczącego żywienia i nawodnienia.
Owszem w przeciagu ostatniego tygodnia podałem im kawałek schaba smazonego oraz nawadniałem gniazdo, trochę sie podtopiły ale szybko opoanowały sytuację.
To wzbudza niepokój, wygląda mi to na jakąś chorobę.
O miejsce się nie martw bo mrówki zaczną wygryzać sobie komory w korku.
I nie przesadzaj z nawadnianiem. M. barbarus to sucholubne mrówki.
k0r3k pisze: pn 18 cze, 2018To wzbudza niepokój, wygląda mi to na jakąś chorobę.
O miejsce się nie martw bo mrówki zaczną wygryzać sobie komory w korku.
I nie przesadzaj z nawadnianiem. M. barbarus to sucholubne mrówki.
Od Pleśni tak mogłby by sie zachowywać? Korek w sumie jest nowy, nie widzę żadnych przemoczonych miejsc które mogłaby zaatakować ta pleśń. W przeciągu tygodnia padło mi ok 10 mrówek, każda z nich zachowywała się tak samo tylko tyle że mniejsze osobniki padały po 1 dniu, majory zaś padają po 2 dniach
Przykrywasz arenę pokrywą?
To formikarium ma jedna wadę, mianowicie wilgoć paruje z gniazda i zbiera się na arenie. A z tym wiążą się same problemy
Jeśli przykrywasz, to polecam do zabezpieczenia przed ucieczka mrówek, użyć fluonu lub talkoholu i zrezygnować z przykrywania areny.
To formikarium ma jedna wadę, mianowicie wilgoć paruje z gniazda i zbiera się na arenie. A z tym wiążą się same problemy
Jeśli przykrywasz, to polecam do zabezpieczenia przed ucieczka mrówek, użyć fluonu lub talkoholu i zrezygnować z przykrywania areny.
Nie ma się czego bać
Wymieszaj talk kosmetyczny ze spirytusem i tym specyfikiem posmaruj ze 3 cm od góry.
Lub kup fluon który jest znacznie lepszy. Bo nie trzeba go często odświeżać. Na przykład ten.
Bo jak wcześniej pisałem, są to sucholubne mrówki. A u Ciebie na arenie pewnie wilgotno jak w lesie deszczowym
Lub kup fluon który jest znacznie lepszy. Bo nie trzeba go często odświeżać. Na przykład ten.
Bo jak wcześniej pisałem, są to sucholubne mrówki. A u Ciebie na arenie pewnie wilgotno jak w lesie deszczowym
.png)