Dzisiaj było wietrznie i zimno. Myślałem, że w taki dzień nie znajdę mrówek chodzących na powierzchni, ale jednak miałem trochę szczęścia. Udało mi się dojrzeć kilka robotnic, a jedną skusiłem na odrobinę miodu na wykłaczce. Kiedy wróciłem w to samo miejsce z próbówką, pędzelkiem i lupą były już dwie. Przez jakiś czas przyglądałem im się przez lupę i za pomocą próbówki przełożyłem dwie inne robotnice koło wykałaczki. Uznałem, że tyle starczy i przeniosłem 3 robotnice do próbówki (jedna gdzieś sobie poszła) i jeszcze 1 do pudełka po tic tacu (ta się pojawiła za to).
Zaniosłem je do domu i włożyłem do pudełka które wysypałem piaskiem, który przywiozłem z myślą o formikarium rok temu znad morza. Dodatkowymi elementami były muszle i duże pudełko po tic tacach z korkiem i watą. Mrówki były trochę nerwowe. Zaraz po wyjściu z próbówki rozpierzchły się i weszły na ścianki naczynia. Normalnie od razu bym wystraszył pędzelkiem wszystkie mrówki i zamknął pudełko, żeby nie uciekły, ale ponieważ widziałem w jakiejś galerii, że ktoś pozwala swoim robotnicom chodzić po brzegu areny, to pozwoliłem swoim również to robić. Uważałem jednak na uciekinierów. Generalnie wolały pozostać na krawędzi, czasem do góry nogami, czasem normalnie - cały czas krążyły po obwodzie. Jedna próbowała ucieczki - zasuwała po płaskim stole, ale zanim zdążyła się schować wepchnąłem ją pędzelkiem do próbówki i wsadziłem z powrotem do pudełka. Oczywiście znowu zaczęła chodzić po krawędzi, ale już była grzeczna. Wysnułem taką hipotezę, że starają się wejść jak najwyżej. Może ktoś mi powie dlaczego? Dodatkowym dowodem było to, że gdy na krawędzi pudełka położyłem wykałaczkę, tak że jeden koniec był uniesiony ponad poziom krawędzi to każda mrówka która przechodziła wchodziła na ten właśnie koniec, ale widząc, że dalej nie ma dokąd iść to postanawiała wrócić na krawędź i kontynuować spacery. Mój brat za to zwrócił mi uwagę na to, że może one nie chcą chodzić po tym piasku. Czy to możliwe, żeby mrówki były wybredne co do podłoża po którym chodzą? Może piasek ma jakiś specyficzny zapach? Może mrówki czują sól ? Piasek stał przez prawie rok w plastikowej butelce. Zamierzałem użyć tego piasku do formikarium, ale teraz już nie wiem.
Następny etap obserwacji: zamykam pudełko w trzech rogach (wciskam pokrywkę tylko w 3 miejscach, żeby było łatwiej otworzyć), a w 4. wciskam watę, żeby uszczelnić otwory. Mrówki nadal chcą wejść jak najwyżej. Siedzą do góry nogami na pokrywce. Po jakimś czasie postanawiam otworzyć pudełko. Starałem się zrobić to delikatnie, ale i tak wywołałem chyba jakiś wstrząs, a mrówki stały się niespokojne. Znowu zaczęły wchodzić na górę. Tutaj mój brat podsunął mi pomysł, że może na pokrywce skrapla się woda, a mrówki szukają wilgoci. Wlałem trochę wody do pudełka po tic tacach. W tym czasie mrówki zaczęły coraz chętniej wychodzić na zewnątrz pudełka. Postanowiłem zamknąć pudełko, więc przegoniłem je pędzelkiem na dół, co je trochę rozzłościło i wcisnąłem pokrywkę znowu w 3 miejscach, ale zanim udało mi się zatkać otwór watą jedna z mrówek wychyliła głowę. Chciałem ją przegonić do środka, ale udało jej się wyjść. Zanim złapałem uciekinierkę do próbówki, wychodziła już druga. Zacząłem więc je wyłapywać i wrzucać z powrotem, ale były tym coraz bardziej pobudzone i coraz szybciej wychodziły na zewnątrz. W końcu 3 były w pudełku, a jedna zniknęła mi z oczu. Postanowiłem odnieść je z powrotem do miejsca w którym je zabrałem. Ta jedna nigdy już tam nie wróci. :]
Cała zabawa trwała około 2 godzin. Obiektem obserwacji były prawdopodobnie Lasius Niger, nie znam się na tym. Po dzisiejszym dniu nasunęło mi się parę wniosków.
Po pierwsze bez dobrego zabezpieczenia brzegów nie zaczynam hodowli. To były zaledwie 4 mrówki, a nie mogłem sobie z nimi dać rady. Muszę znaleźć jakiś sposób na poradzenie sobie z tym. Te małe potwory potrafią się utrzymać do góry nogami na większości powierzchni!
Po drugie formikarium powinno być sztywne, w miarę masywne i mieć wygodne zamknięcie, żeby przy otwieraniu nie wywoływać wstrząsów, które denerwują mrówki. Ponadto karmienie i usuwanie resztek powinno się odbywać najlepiej przy zamkniętym formikarium. :] Trudno utrzymać mrówki w ryzach.
Tyle na teraz, jak mi coś jeszcze przyjdzie do głowy to dopiszę.
A teraz, proszę, komentujcie.
.png)