Czy da się coś z tym zrobić???

Obserwacje mrówek w naturalnym środowisku

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
KitApple
Posty: 264
Rejestracja: wt 28 kwie, 2020

wt 12 maja, 2020

Cześć.
Przy moim domu mam ogródek i trawnik obok bramy wjazdowej.
Od lat na tym trawniku jest wielkie mrowisko Lasius Niger.Jak zacząłem zajmować się myrmekologią to regularnie dokarmiałem mrówki, Obserwowałem rójkę 2019 i w ogóle.W tym roku miałem w planach również śledzić rójkę i pobrać ze 2 królowe, niestety nie dawno dowiedziałem się że tata będzie na tym trawniku robił grządkę z kwiatami ojaglupek: .Jeśli nie będę szybko działać całe mrowisko ulegnie destrukcji i posypaniu chemikaliami :placze: "na mrówki w ogrodzie".
Co mam robić?!
Czy po rozkopaniu (inaczej się nie da :cry: ) gniazdo da się uratować, np. przesiedlając królową i trochę robotnic do dużego formikarium???!!!
Pozdrawiam
zero rójek, zero mrówek. cisza
Awatar użytkownika
KitApple
Posty: 264
Rejestracja: wt 28 kwie, 2020

wt 12 maja, 2020

Nie wchodzcie i wychodzcie tylko odpowiedzcie, to bardzo ważne!!!
Czas mi się kończy!!!
zero rójek, zero mrówek. cisza
Awatar użytkownika
slodkie_ciacho
Posty: 1085
Rejestracja: sob 23 cze, 2018
Kontakt:

wt 12 maja, 2020

KitApple pisze: wt 12 maja, 2020 Co mam robić?!
Przekonać ojca żeby nie sypał chemikaliami?
Innego sposobu jakim jest wykopanie całego gniazda, chyba nie ma...
Awatar użytkownika
KitApple
Posty: 264
Rejestracja: wt 28 kwie, 2020

wt 12 maja, 2020

slodkie_ciacho pisze: wt 12 maja, 2020 Przekonać ojca żeby nie sypał chemikaliami?
Ok chemikaliami chyba nie sypnie ale rozkopie całe gniazdo :cry:
zero rójek, zero mrówek. cisza
ANTek mrówczarz
Posty: 306
Rejestracja: pt 27 wrz, 2019

wt 12 maja, 2020

KitApple pisze: wt 12 maja, 2020 Nie wchodzcie i wychodzcie tylko odpowiedzcie, to bardzo ważne!!!
Czas mi się kończy!!!
Hej!
Kultury. Jeżeli ktoś wchodzi i wychodzi to znaczy, że nie wie.
Weź na to poprawkę.
Kultury :D
Kolonie:
Dolyrichoderus Quadripunctatus
Manica Rubida
Lasius Niger
Messor Barbarus
2x Themnothorax sp.

Byłe kolonnie:
Lasius Flavus
Myrmica rubra

Inne:
Doświadczenie - 4lata :wink:
Lubię: film, fotografię i myrmekologię oczywiście. :pstryk:
Tlaloc
Posty: 373
Rejestracja: wt 20 sie, 2019

wt 12 maja, 2020

To nie ty uratowałeś gniazdo przed babcią z wrzątkiem?
Coś ostatnio mi się tak przeczytało
Lasius niger
Lasius flavus
Formica cinerea
Formica fusca
Myrmica spp.
Leptothorax acervorum
Crematogaster scutellaris
Chthonolasius sp.
Awatar użytkownika
srebrny
Posty: 1123
Rejestracja: śr 16 lip, 2014
Kontakt:

śr 13 maja, 2020

Przekopanie całego gniazda, żeby nie zrobić krzywdy mrówom to raczej nie ma.


Temat ciężki i dlatego pewnie mało kto podejmował temat.
Awatar użytkownika
KitApple
Posty: 264
Rejestracja: wt 28 kwie, 2020

śr 13 maja, 2020

srebrny pisze: śr 13 maja, 2020 Przekopanie całego gniazda, żeby nie zrobić krzywdy mrówom to raczej nie ma.


Temat ciężki i dlatego pewnie mało kto podejmował temat.
Dobra rzucam temat może jakoś się uratują.
zero rójek, zero mrówek. cisza
Awatar użytkownika
KitApple
Posty: 264
Rejestracja: wt 28 kwie, 2020

śr 13 maja, 2020

Tlaloc pisze: wt 12 maja, 2020 To nie ty uratowałeś gniazdo przed babcią z wrzątkiem?
Coś ostatnio mi się tak przeczytało
Nie ale fajnie gdybyś dał linka-chętnie przeczytam. :D :plaza:
zero rójek, zero mrówek. cisza
Krzyswaw
Posty: 91
Rejestracja: pn 03 cze, 2019

śr 13 maja, 2020

Nie w tamtym temacie chodziło oto że babcia miała gniazdo pól na pół na grządce rozkopałem część gniazda na grządce odłowiłem 7Q i kilkanaście robotnic uważałem by zostawić potomstwo i co najmniej jedną królowę wykopane miejsce zasypałem takim sypkim piachem żeby miały trudniej kopać oczywiście mrówki w naturze dokarmiam.
ale są dwa problemy
Po pierwsze nie jest to najbardziej etyczny sposób (ja sam mam pewne wyrzuty)
A po drugie z nigerkami tak nie zrobisz.

W gwoli ścisłości moje działania miały na celu spowolnić rozrost koloni (bo dwa lata temu jej tam nie było a teraz parę tysięcy robotnic) i nie stanowią długotrwałego rozwiązania problemu.

Jako alternatywę możesz "podlewać" gniazdo (najlepiej w nocy albo wieczorem żeby było ciemno) uważaj by nie utopić mrówek podlewać trzeba mało tak by mrówki nie ucierpiały będą miały takie warunkiże postanowią się przenieść.

Nie jest to rozwiązanie idealne łatwo można zaszkodzić mrówką niech inni się wypowiedzą ale ja chyba nie widzę innej opcji.
ODPOWIEDZ