Strona 2 z 2
Re: Wojna z rodzicami...
: ndz 13 sty, 2008
autor: Jeremi
Duży ten pies?
Re: Wojna z rodzicami...
: ndz 13 sty, 2008
autor: Miniu
Scytal pisze:no nie mow ze nie znasz nikogo na parterze z przewiewnym oknem
Zawsze sie ktoś znajdzie :P
A w portierni nie możesz sie dogadać (czyt. nawciskać kitu)
Re: Wojna z rodzicami...
: ndz 13 sty, 2008
autor: Albert
To tylko jeden/dwa dni tak wiec sobie poradzę. Zresztą w akademikach "nie można" mieć zwierząt o czym swiadczą chośby gołeniki na parapetach, hodowle myszy, chomkiow, mrówek etc etc...
Re: Wojna z rodzicami...
: ndz 13 sty, 2008
autor: geb88
Zresztą w akademikach "nie można" mieć zwierząt o czym swiadczą chośby gołeniki na parapetach, hodowle myszy, chomkiow, mrówek etc etc...
Zgadzam się z Albertem że nie można "mieć" zwierzaków... Przykładowo w tym akademiku "nie było" już myszoskoczków, pająków-ptaszników, chomików małych piesków=szczeniaków, mrówek... a w przyszłości "nie będzie" tu także Triopsów i/lub wężów jakiś małych i w miarę bezpiecznych;)
Często spotyka się jednak hodowle grzybów- co wg. przepisów akademika jest dostępne :P
Re: Wojna z rodzicami...
: ndz 13 sty, 2008
autor: Albert
Tak, jeden mój Funguś wydzielał nawet ciepło!! ALE zanim pomyślałem ze można go wykorzystać do grzania pościeli, cherbaty itp to go wyrzuciłem...
Re: Wojna z rodzicami...
: czw 17 sty, 2008
autor: idmaniak
Hehe, trzy lata walczyłem w domu o mrówki... bezskutecznie; w efekcie dostałem fretkę na "odczep się". Fajny futrzak ale o mrówach nigdy nie zapomniałem. Z tym, że u mnie to nie była kwestia bezpieczeństwa czy plag... moja mama po prostu panicznie boi się owadów. No i nie udało się. Ale teraz mieszkam sam, mam mieszkanko i jest dobrze - mogę wrócić do marzeń i zacząć je realizować.
Btw. wiem, że podryw na mrówki to coś dziwnego ale gdy tak z zafascynowaniem o nich opowiadałem wśród znajomych to... no cóż... tyle ładnych dziewczynek chce mnie odwiedzieć, że to aż niesamowite. Tak więc im szybciej będę je miał tym lepiej. Sądziłem raczej, że po tej informacji ratio odwiedzin zmaleje, a tu proszę...

Re: Wojna z rodzicami...
: czw 17 sty, 2008
autor: Mrówkolew
idmaniak pisze:Btw. wiem, że podryw na mrówki to coś dziwnego
Podryw na mrówki to zajefajna opcja! Dziewczyny lubią chłopaków z pasją, a szczególnie taką "dziwną". A po za tym wiele dziewczyn chce zobaczyć Twoją hodowlę, a co za tym idzie masz pretekst żeby zaprosić je do domu. A w domu to już z górki

Re: Wojna z rodzicami...
: czw 17 sty, 2008
autor: bzyx1
w domu to już z górki Twisted Evil
xD Najlepiej zacząć opowiadać o rójkach xD