Strona 2 z 2

Re: Formica sanguinea

: wt 04 sie, 2009
autor: Harnaś
A u mnie wygląda to tak:

Obrazek
3X F. sanguinea

Obrazek
F. fusca | F. sanguinea | F. fusca
Sory za offtop. :oops: :wink:

Re: Formica sanguinea

: wt 04 sie, 2009
autor: pawelllQwE
Wszystkie okryte, może się wstydzą :p

Dobra, może koniec tego offa już :) Albo proponuję przenieść rozmowę o poczwarkach do innego tematu, myślę, że początkującym się przyda :wink:

Re: Formica sanguinea

: wt 04 sie, 2009
autor: francuz
Ja jeszcze tak offtopne;p
Królowe nie irytują się na widok konkurentek?

Re: Formica sanguinea

: wt 04 sie, 2009
autor: Harnaś
Nie, staram się jedynie zachowywać takie odstępy aby probówki się nie stykały. Królowe nie zwracają w ogóle na siebie uwagi. :D

Re: Formica sanguinea

: pt 07 sie, 2009
autor: Mentos
Uraaaaa nie chcę się aż tak chwalić, ale z racji Naszego wspólnego hopla na punkcie mrówek to takie nowiny ucieszą każdego forumowicza!

Zacznijmy jednak od początku. Szukając w lesie kabackim jakiegokolwiek gniazda Formica fusca lub F.cinerea, straciłem maaasę czasu. W końcu to już 3 wypad dzień po dniu. Obleciałem naprawdę wszystkie tereny na których mógł występować ten gatunek lecz do żadnej siedziby nie dotarłem. Sporadycznie to tu to tam jakaś robotnica (żadna nie zdołała mnie naprowadzić na gniazdo :( ), więc od biedy wziąłem jedną jedyną (najspokojniejszą) którą dostrzegłem i polazłem szukać dalej. Natknąłem się na masę gniazd nigerów, flaviusów, brunneusów i kopce rudnicy. Niestety nic ponad to. Wróciłem do domu...zasiadłem do obiadu i koło 20 włożyłem mrówę do probówki w której siedzi F.sanguinea. No i w tej chwili oczom nie wierze! Królowa nie zabiła jej! A robo współczująco puka ją czułkami :D Nadal będę szukał kokonów, ale bez kitu cały las kabacki pozbawiony jest tego czego potrzeba albo źle szukam :/ Może jakaś mała rada gdzie szukać cinerea i fusca? Jakieś charakterystyczne drzewa typu lipa, brzoza może brak wysokiej trawy czy co...bo te informacje które zamieszczono na formicopedi to znam na pamięć :?

Re: Formica sanguinea

: pt 07 sie, 2009
autor: francuz
Szukaj, tam gdzie ziemia jest najbardziej piaszczysta (np taka jak na plaży) i potem pod kamieniami szukaj, tam wygrzewają je przy samej powierzchni.

Re: Formica sanguinea

: śr 12 sie, 2009
autor: Mentos
Eh...niestety pochwycona robotnica była widać już wystarczająco wyeksploatowana i padła ze starości. Dalej mam problem żeby znaleźć jakiekolwiek gniazdo pierwomrówek, więc zacząłem szukać innej alternatywy. Dorzuciłem F.sanguinei 8 kokonów, ale niestety nie wiem jakiej dokładnie formicy (możliwe że to F.Lugrubis chociaż znawcą nie jestem - http://farm4.static.flickr.com/3239/281 ... 53fa_o.jpg Nie rozkopywałem ich gniazda, lecz miałem farta. Trafiłem na przeprowadzkę. Robotnice przenosiły kokony i poczwarki gdzieś głębiej w las, więc postanowiłem zaczerpnąć kilka kokonów. Dodam że kokony nie śmierdziały kwasem mrówkowym gdy je dołożyłem.

Od 8 sierpnia królowa nie przeniosła ani jednego kokona w pobliże wilgotnej waty. Żadnego też nie otworzyła ani nie zjadła. Po prostu albo chodzi sobie po strzykawce albo siedzi w miejscu. Czy coś jest nie tak?

P.S. Dzisiaj postanowiłem "dobudować" królowej kolejną komorę ze świeżą watą i korkiem gdyż w tej pierwszej strzykawce zakwitła pleśń. Być może to właśnie jest przyczyną nie przenoszenia kokonów.

Wygląda to tak:
http://img25.imageshack.us/img25/6706/fs2r.jpg - widoczny odwłok królowej i pleśń
http://img25.imageshack.us/img25/4362/fs1f.jpg - obie części strzykawek królową i kokony na środku

Re: Formica sanguinea

: śr 12 sie, 2009
autor: Formik
A czy to czasem nie była Formica rufa, lub jakaś do niej podobna?

Sanguinei można adoptować tylko kokony Serviformica, czyli tych, które zakładają gniazda na drodze klasztornej.

Wydaje mi się, że brak zainteresowania kokonami jest spowodowany niewłaściwym gatunkiem...

Re: Formica sanguinea

: śr 12 sie, 2009
autor: Mentos
Tak to prawda to mogą być jakieś inne Formice, którym podebrałem kokony chociaż ten egzemplarz, który widnieje na podanym linku jest identyczny z tym żyjący w Kabatach :) Kude i co ja mam począć z tą królową...wyczytałem, że niekoniecznie musi to być jakaś Serviformica gdyż skrajnie może to być właśnie jakiś gatunek Formic...może by się jakoś udało tylko jak to zrobić? Nie mam przecież doświadczenia w tym zakresie, a jeśli chodzi o poszukiwanie fusci itp. to idzie: marnie, fatalnie, tragicznie.

A jeśli udałoby mi się jakimś niebywałym cudem złapać królową fusca (moooże sama mi wejdzie pod nogi) to czy F.sanguinea przeżyje sama do czasu wychowania pierwszych kokonów fusci?

Re: Formica sanguinea

: śr 12 sie, 2009
autor: francuz
Boże.
Zrób tak weź dobrą lupę i przypatruj się mocno tym twoim kokonom. Jak zobaczysz jakie kol wiek oznaki, życia albo kokon pociemnieje to weź igłę i delikatnie wyciągnij mróweczkę z kokonu i włóż ja do królowej. I powinno być okej.
Szczerze mówiąc to myślę że zabrałeś robotnicy F. sanguinea kokon serviformic. Po prostu miałeś szczęście i natrafiłeś na rabunek.
Ale to takie tylko przypuszczenie.

Re: Formica sanguinea

: czw 13 sie, 2009
autor: Mentos
Dzięks francuz za wsparcie. Zrobię jak zasugerowałeś :)

Re: Formica sanguinea

: pt 21 sie, 2009
autor: Mentos
W kokonach były zbójnice i igłowa metoda nie przyniosła żadnego pozytywnego rezultatu. Królowa zjadła wszystkie poczwarki albo pourywała im łby...tym niemniej nie porzuciłem w ciągu tych wielu dni poszukiwań i w końcu znalazłem gniazdo Formica fusca. W tej chwili sanguinea posiada 23 sprawne zniewolone robotnice plus około 10 kokonów i złożyła nawet 7 jaj, które jedna z robotnic ciągle nosi w żuwaczkach :) Tak więc wszystko się udało :)

Re: Formica sanguinea

: sob 22 sie, 2009
autor: Harnaś
No to gratulacje. Starania się opłaciły. Jak będziesz je ładnie karmił to ani się obejrzysz i będą larwy.

Re: Formica sanguinea

: pt 04 wrz, 2009
autor: Mentos
Dzięki Harnaś za słowa otuchy i gratulacje :) Jest już kilkanaście larw, pakiet jaj i nawet 3 kokony. Potomstwo już niedługo :) Kiedy Waszym zdaniem należałoby rozpocząć przeprowadzkę? Póki co F.sanquinea siedzi w strzykawce 50ml i wybiegiem ze strzykawki 20ml. Zamierzam przeprowadzić zbójnice prosto do formicarium zajmowanego obecnie przez L.niger - viewtopic.php?p=21784&highlight=#21784 - W podanym linku macie namiar na moje formi. Sprawdziło się od strony technicznej itd.

Dla Lasius to zbyt duże formi już się o tym przekonałem. Zanim wprowadzę zbójnicę zamierzam wyciąć kilka mniejszych korytarzy, aby poprawić wentylację i zwiększyć przestrzeń zróżnicowanych wilgocią miejsc. Czy mam dorobić jeszcze jedno (lub więcej) wyjść z gniazda? Czy zostawić to jedno jedyne prowadzące na arenę.

Poprawcie mnie jeśli źle kombinuję.

Re: Formica sanguinea

: wt 08 wrz, 2009
autor: BartTP
Fajny squig. Co to, Gobbla Skarsnika? :)

Re: Formica sanguinea

: wt 08 wrz, 2009
autor: Mentos
Fajny squig. Co to, Gobbla Skarsnika?
BartTP jeśli chodzi Ci o mojego avatara na forum to jest to jeden z potworów z gry Doom2 (leciwa gierka 1994rok). przykładowy screen z gry i strona producenta. Pozdrawiam

Re: Formica sanguinea

: wt 08 wrz, 2009
autor: BartTP
A faktycznie... A wygląda jak rasowy squig. :)

Re: Formica sanguinea

: wt 08 wrz, 2009
autor: Mentos
:) idSoftware miało dobry pomysł :) Tak na off topie serdecznie zachęcam do zassania Doom'a i Doom'a2. Niezła oldscoolowa gra :) Pozdro i czekam na mrówcze porady :)