Strona 2 z 2
Re: Łza się w oku kręci...
: pn 05 sty, 2009
autor: geb88
xXLukasXx pisze:pamiętam że moje pierwsze coś to był twór "konsolopodobny" ruskiej produkcji

(najbardziej utkwiły mi w pamięci gra z supermanem gdzie trzeba było coś z budkami telefonicznymi zrobić, inna to było skakanie jakąś żabą i jedzenie much póki się nie ściemniło[...]

pamięęętaam to ! kuzyństwo miało! ale to było życie.. a w zasadzie jego brak! każda impreza rodzinna i się ścigaliśmy jakimiś ludkami , a la platformówka

Re: Łza się w oku kręci...
: pn 05 sty, 2009
autor: xXLukasXx
Tej gry nie pamiętam, w każdym razie ta "konsola" była czarna i miała kartridż zamontowany na stałe xD
Aha... pamiętam też jak tato do pracy zakupił amigę 1500, to mogłem ją pomieć chwile w domu - grałem w jakąś platformówkę, że się tornada puszczało, i zawsze na końcu każdego poziomu była prosta na której się rowerkiem jechało :P
Co do czarno-bursztynowych ekranów to mi się teraz przypomniał komputer kuzyna - to był tego typu co poziomo ustawione pudło jest pod monitorem :P Jedyną grę jaką na to pamiętam była rozgrywka jakimś kotem, który skakał po śmietnikach itp itd i przed psem uciekał xD I miał do niego taki czarno-bursztynowy ekran

Re: Łza się w oku kręci...
: pn 05 sty, 2009
autor: killy9999
A kto grał w Syndicate? To dopiero był klimat

Pamiętam jeszcze Desert Strike i Jungle Strike. UFO: Enemy Unknown (o którym już wcześniej wspomniałem) było jedną z lepszych gier w jakie w życiu grałem.
Dziwne, że jeszcze nikt nie wspomniał Prince of Persia.
geb >> Stunts też pamiętam, najfajniejsze było budowanie własnych torów

Re: Łza się w oku kręci...
: pn 05 sty, 2009
autor: geb88
killy9999 pisze:Syndicate
killy9999 pisze:Prince of Persia
mieliśmy, graliśmy

(tzn. ja i starsze rodzeństwo)
a ze Stuntsa do tej pory muzyczkę pamiętam, na piszczaku wbudowanym w PC

Co tam jeszcze było? B17, HoMM1, StreetFighter, Kajko i Kokosz-polska przygodówka!, jakiś "neandertal" latający w śmigłowcu i wożący ludzi z piętra na piętro-super, Dune2, HandPL,Warcraft 1 i 2,SimFarm, symulator myśliwca też jakiś F coś, TransportTycon - do tej pory jeszcze da się grać i wciąga

, Simcity... i n innych

Re: Łza się w oku kręci...
: pn 05 sty, 2009
autor: Orn
geb88 pisze:jakiś "neandertal" latający w śmigłowcu i wożący ludzi z piętra na piętro-super
To "Ugh!", grałem w to na informatyce

podobnie jak w stunts i ganja farmer;)
Re: Łza się w oku kręci...
: pn 05 sty, 2009
autor: geb88
taaaak! to było Ugh!
No to dalej! instalujemy emulatory i gramy :P
Re: Łza się w oku kręci...
: pn 05 sty, 2009
autor: xXLukasXx
killy9999 pisze:Syndicate [...] Desert Strike [...] Prince of Persia.
grałem w to wszystko na amidze

Jungle Strike, nie wiem czy to to, ale była taka gra widziana z boku, że się ratowało jakiś rozbitków czy coś.
Poza tym też jakieś samoloty były, również z boku widziane, to pamiętam że strzelać nie potrafiłem ;P
O, i jeszcze pamiętam też grę z wing w tytule, latało się amerykańskim myśliwcem, i niszczyło japońskie statki, bazy i samoloty

Re: Łza się w oku kręci...
: wt 06 sty, 2009
autor: Albert
A ja mam pegasusa i taki kardridż że na nim jest 169 in 1 czyli mario, tanksy, Galaxy, GALAGA, mario, tanksy, mario kanalarz <takie cos ze z rur na gorze planszy wylazily żółwie, kraby i złaziły na doł i trza było przeżyć> donkey kong i ózne wariacje np: mario super szybki lub tanksy co scianyi były z serduszek

.
Kompa z win 3.11 mam nadal, a na nim wyscigówki <jakies F4 costam costam, da sie grać na dwóch>, mario jakistam. Dysk całe 512 Mb.
A gierki to takowe: Kajo i Kokosz, Robbbo <ukochana> z hasłami do gry w spejalnej książce, Polanie 1 <klasyka> i wiele innych m. in. te co gebowa wymieniła.
Re: Łza się w oku kręci...
: wt 06 sty, 2009
autor: sodek
ten Mario kanalarz to była klasyka po prostu

cały czas w to grałem pamiętam nawet ze chyba do 17 poziomu doszedłem
tak mi sie zachciało grac ze sobie z neta ściągnąłem ta grę

Re: Łza się w oku kręci...
: wt 06 sty, 2009
autor: geb88
haha

na kompie to nie to samo ;/