Strona 2 z 3
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: wt 24 lut, 2009
autor: red20
z jaka czestotliwoscia krolowa sklada jaja

czy moze jest to bardziej system pakietowy tak jak na samym poczatku
mam juz 25 robotnic

jupi
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: wt 24 lut, 2009
autor: socolovsky
Z tego co obserwowałem, to królowa
L.niger intensywnie czerwi przez pewien okres czasu, trwający mniej więcej 1-2 miesiące, po czym intensywność składania jaj znacznie spada i utrzymuje się na niskim poziomie aż do kolejnego "wybuch demograficznego". Okresy stagnacji i czerwienia nie są jednak aż tak wyraźnie rozdzielone jak u mrówek z rodzaju
Formica. Nie wiem co rozumiesz przez "system pakietowy", w każdy razie robotnice układają złożone przez królowa jak w pakiety, jeżeli o to Ci chodziło

.
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: sob 28 lut, 2009
autor: red20
chodzilo mi o system pakietowy czyli np jak na poczatku krolowa sklada powiedzmy 6 jajek i czeka na pierwsze robotnice
a teraz wielki zwrot w moich planach
juz jakis czas temu zrezygnowalem z realizowania projektu ktory wczesniej mialem w glowie, teraz spokojnie projektuje (doslownie) cos innego, formi ma byc podobne do tego z innej stronki co kiedys ktos wkleil na forum. oczywiscie bedzie zmodyfikowane czyli ulepszone
a tutaj poczatki projektu robione w programie:

nie spiesze sie za bardzo z tym wszystkim, bo za kazdym razem jak pomysle o tym formi to przychodza mi do glowy lepsze pomysly wykonczenia niektorych elementow, a tak bym dawno juz to zrobil i wtedy dopiero plul sobie w brode ze moglem zrobic to lepiej.
teraz np zastanawiam sie czy dobrym pomyslem bedzie pomalowac beton z 3 stron jakims lakierem zeby trzymal wode a nie oddawal wilgoc cala swoja powierzchnia

Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: sob 28 lut, 2009
autor: qń
Robisz zatem coś w tym stylu:
viewtopic.php?t=2517
Pomaluj kolorem, na którym dobrze będzie widać mrówki.
Musi to być farba całkowicie nieprzepuszczalna bo po dłuższym czasie mogą pojawić się na powierzchni białe "wykwity wapniowe".
I jeszcze jedno: beton komórkowy można zagipsować.
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: sob 28 lut, 2009
autor: piecho90
możesz np pomalować bezbarwnym lakierem , tylko poczekaj aż dobrze wyschnie i zwietrzeje żeby nie wydzielał szkodliwego zapachu.
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: ndz 01 mar, 2009
autor: red20
dzieki za podpowiedzi.. ale..
skad mam wiedziec czy jesli jakis lakier albo farba pod wplywem wilgoci nie bedzie szkodliwa dla mrówek
pomyslalem ze pomalowalbym tylko 3 scianki betonu zostawiajac przednia na ktora przyjdzie szyba (lakierujac tylko lekko brzegi), ewentualnie caly przod nie malujac korytarzy i komor bo chyba tak bede dostarczal wilgoc mrowkom
a teraz juz nastepne pytanie.. bo dzisiaj zrobilem miksture dla nigerek i to zoltko z jajka po pewnym czasie opada na dol albo sie jakos tak rozdziela.. i moje pytanie to czy moge podawac mrowkom kazdego dnia inny skladnik tej mieszanki ale osobno

Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: pn 02 mar, 2009
autor: qń
Żółtko plus miód tak ma. Ustaw po każdym karmieniu inaczej strzykawkę z pokarmem to będą mieszać się składniki.
Przez jakiś czas można podawać sam miód. Miód się nie psuje jeśli nie jest rozcieńczony.
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: pn 02 mar, 2009
autor: red20
qń pisze:Żółtko plus miód tak ma. Ustaw po każdym karmieniu inaczej strzykawkę z pokarmem to będą mieszać się składniki.
Przez jakiś czas można podawać sam miód. Miód się nie psuje jeśli nie jest rozcieńczony.
a czy moge podawac samo zoltko

Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: pn 02 mar, 2009
autor: qń
A czy umiesz ratować* topiące się mrówki?

Gdy mrówki będą głodne spróbuj gotowane (zobacz czy będą jadły).
* Przepis na ratowanie nieprzytomnej mrówki:
wrzucić do chłodnej wody
płukać parę sekund
delikatnie położyć na dłoni
delikatnie przełożyć ciało na drugą dłoń aby pozbyć się wody
powtórzyć przekładanie
poczekać aż reszta wody odparuje a się mrówka ocknie
nie chuchać
odłożyć mrówkę do formikarium
jeśli mrówka rusza się w wodzie:
po umyciu położyć mrówkę na kawałku gipsu
gips wchłonie wodę
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: wt 03 mar, 2009
autor: red20
no i pierwsze kroki do nowego formi poczynione.. korytarze i komory juz sa

moze jeszcze dzisiaj pomaluje klocka troche

a jutro pojde do szklarza po szybke
jak myslicie.. czy dobra opcja bedzie poprosic o otwory w szybie i przykrecic szybe do klocka

Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: wt 03 mar, 2009
autor: ogon__
To chyba byłby najlepszy sposób, ale tylko wtedy, jeśli powierzchnia betonu jest naprawdę bardzo równa. Do tego za robienie kilku głupich otworów szklarze słono sobie liczą. Tańszym sposobem, z jakiego ja korzystałem, jest przyklejenie szybki za pomocą bezbarwnego silikonu - jest on prawie niewidzialny i wygląda to estetycznie. Tyle, że jest to już absolutnie trwałe i w żaden sposób szyby tak przyklejonej nie odkleisz, a przykręconą możesz w razie jakiejś potrzeby (trudno powiedzieć, jakiej, ale nigdy nie wiadomo) odkręcić.
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: wt 03 mar, 2009
autor: xXLukasXx
ogon, nie byłoby możliwe oderwanie szybki za pomocą jakiegoś nożyka?

to przyklejenie silikonem wydaje się bardzo sensowne, zapamiętam na przyszłość

Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: wt 03 mar, 2009
autor: red20
tez juz myslalem o silikonie ale dwa minusy widzę:
1) nie wiadomo jak wytrzyma probe czasu silikon klejony do betonu ktory nierzadko ciagle ma jakis pyl na sobie,
2) nie wiem po co ale "w razie w" chcialbym miec mozliwosc zdjecia szyby.
beton wydaje sie byc rowny wiec zrobie wywiad jak sprawa z otworami wyglada u mojego szklarza i jesli to nie majatek to zdecyduje sie na przykrecenie
mam pewnie jeszcze sporo czasu wiec nie spiesze sie z tym formi, moje nigerki dalej sa strasznie leniwe chociaz jest ich prawie 30, a poza tym nie zamierzam ich wypedzac z probowki puki nie beda tego chcialy

Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: wt 03 mar, 2009
autor: Mentos
Co do wiercenia otworów w szkle to mam z tym pewną chałupniczą praktykę podpartą informacjami od szklarza. Poniżej postaram się wszystko jasno wyłożyć.
Po pierwsze primo mając sprzęt jakim szklarz pracuje, szyba musi mieć co najmniej 4mm grubości, aby możliwe było wywiercenie w nim otworów. Robi się to za pomocą widiowych (tak naprawdę z węglików spiekanych, ale "widiowe" to potoczna utarta nazwa) wierteł do szkła. Są to wiertła w kształcie hmmm łezki, listka cuś w ten deseń. Kosztują minimum 18zł. W przypadku jednak gdy chcemy ciąć koszty i zastosować szybkę o grubości 2mm wiercenie staje się dość trudne i ryzykowne. Ryzyko to wzrasta zwłaszcza gdy nie będzie się tego robić odpowiednimi narzędziami takimi jak wspomniane wiertła, wiertarka kolumnowa (ręka bywa niepewna, a tutaj mamy statyw).
A teraz chałupnicza wstawka.
Gdy zaczynałem zabawy z tym materiałem udało się wywiercić 3/4 dobrej jakości otwory, za pomocą zwykłego wiertła do metalu z ostrzem stalowym i wkrętarki akumulatorowej Bosh PSR12. Dlaczego taki wkrętak, a nie porządna maszyna wiercąca? Ano dlatego, że nad tym maleństwem miałem większą kontrolę jeśli chodzi o docisk, kąt wiercenia, prędkość obrotową. Standardowy Black&Decker z czasów PRL'u ma zbyt dużą moc i prędkość obrotową, której nie da się okiełznać przy tak kruchym materiale. Kontynuując szkło leżało na ręczniku i obrabiane było na podłodze. Powinno leżeć ponoć na filcu

Co do docisku to eh z wyczuciem. Samemu musisz poeksperymentować ile siły użyć. To samo tyczy się prędkości. Grunt to uważnie obserwować materiał obrabiany i "słuchać" co nam mówi

Po maks.10 minutach wiertło zetrze na proszek szybkę i powstanie otwór. Niestety jest to jak wspomniałem ryzykowne. Udało mi się wywiercić 3 na 4 otwory. 4 szedł dobrze, ale na końcu za mocno docisnąłem do szkła i siup po szybce.
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: śr 04 mar, 2009
autor: red20
uuuu chyba jakis blad
jakim lakierem pomalowac betonowy klocek
wczoraj sprobowalem normalnym bezbarwnym lakierem.. efekt: lakier w wiekszosci wsiaka w beton
pomysly

chyba sprobuje jakis naprawde gesty lakier
edit: wyczytalem ze sa jakies silikonowe farby do betonu

Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: śr 04 mar, 2009
autor: Mentos
wcale się nie dziwie że coś wsiąka w beton...to porowaty materiał i wszelkie płyny przepuszcza na wskroś. Kiedyś było coś takiego jak betondur czy coś takiego. Służyło to do malowania "gołego" betonu aby powstała dosłownie podłoga. Może to Ci pomoże.
uuuu chyba jakis blad
? Jaki błąd?
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: śr 04 mar, 2009
autor: red20
Mentos pisze:uuuu chyba jakis blad
? Jaki błąd?
przelecialem klocka zwyklym lakierem

Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: śr 04 mar, 2009
autor: qń
Najpierw daje się "grunt", a potem maluje dwie trzy warstwy, w zależności od farby.
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: czw 05 mar, 2009
autor: Mentos
Ale to chyba nie problem załatwić sobie nowego pustaka

Zaczniesz jeszcze raz i będzie git.
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: ndz 15 mar, 2009
autor: red20
nie nie, nie bede tachal do domu jeszcze raz tego klocka
pewnie jutro dam zdjecie jak jest ladnie zrobione

nie ma to jak 'klub mlodego majsterkowicza
[ Dodano: Nie 15 Mar, 2009 ]
ludzie

pomocy
nie wiem co sie dzieje..
opowiadam sytuacje..
zrobilem miniaturke docelowego formi dla nigerkow, podlaczylem probowke do wybiegu, tam tez podaje im jedzonko bo juz wczesniej byly tego nauczone, ale im sie wcale nie spieszy do przeprowadzki

coz.. moge to zrozumiec ze dalej jest im dobrze w probowce i jakos im to odpowiada

ale problemem sa 4 robo ktore weszly do nowego gniazda i siedza tam same i prawie nie wychodza na wybieg
nie wiem co myslec o tych 4 robo

dlaczego one tam siedza i nic nie robia
aa.. tu zdjecia przedstawiajace nowa sytuacje..
aha.. no zapomnialem napisac ze.. nowe formi jest betonowe
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: ndz 15 mar, 2009
autor: pawelllQwE
Lasiusy to jedne z najbardziej niechętnych mrówek co do przeprowadzek, i jeśli mnie wzrok nie myli to ty masz w probówce jeszcze połowę wody, a biorąc pod uwagę, że nie jest ich dużo to sobie jeszcze poczekasz zanim się przeprowadzą

Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: ndz 15 mar, 2009
autor: ogon__
Te cztery już się zadomowiły w nowym gnieździe, co jest dobrym znakiem jeśli chodzi o przeprowadzkę - z czasem mogą zacząć przenosić tam larwy, a to z kolei zachęci inne mrówki, które namówią i królową - niemniej parę tygodni to potrwa, ja z moimi
L. emarginatus czekałem ponad dwa miesiące (oczywiście skubane przeprowadziły się w nocy, żebym nic nie widział

)
Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: ndz 15 mar, 2009
autor: red20
skoro tak mowisz
ogon to pewnie nie jest zle..
martwi mnie jedynie ze te 4 robo wogole nie wychodza z tego nowego gniazda
a pomagam im w przeprowadzce lampka biurowa, krolowa juz jest przy wejsciu do wezyka

Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: wt 17 mar, 2009
autor: qń
Czasem tylko jedna pracuje przy przeprowadzce, a reszta dostosowuje się.

Re: pierwsza kolonia, pierwsze pytania
: ndz 29 mar, 2009
autor: red20
nie wyglada to ciekawie
prawie wszystkie robo sa juz w nowej czesci gniazdowej, krolowa zostala moze z 2-3 robo ktore pewnie sie nia opiekuja. i tak jak wczesniej te wszystkie robo wogole z tamtad nie wychychodza

nawet jaja, larwy i cala reszte zostawily na arenie i nie wiem co teraz z tym wszystkim zrobic
edit: malo to humanitarne ale pmoglem troszke krolowej przejsc przez ostatni fragment wezyka i omijajac arene do nowej komory gniazdowej.. ciekawe co teraz bedzie sie dzialo
edit: sa tez pierwsze ofiary.. jakies 4-5 robo padly na arenie

a niedoszle mrowki (jaja, larwy) dalej bez opieki leza w kacie areny

nie wiem co sie dzieje
edit: a tu zdjecia z nowego m-4
[ Dodano: Nie 29 Mar, 2009 ]
nie wiem czy wybralem dobry moment na zimowanie mrówek ale zrobilem tak.. jakis tydzien temu kiedy temperatura oscylowala okolo zera w nocy wstawilem formi do schowka na polpietrze, jakies 2-3dni pozniej kiedy mrowy troszke sie przyzwyczaily wystawilem je w drewnianej skrzynce na balkon a wtedy temperatura w nocy wahala sie juz miedzy 2-6 stopni. teraz mam zamiar czekac az mrowy same naturalnie sie wybudza wraz z narastajacymi temperaturami bo jak przed chwila spojrzalem na nie to widac ze chyba sobie smacznie spia
