odizolowałem ta buntowniczkę wczoraj około 21, o 22 patrzyłem czy nic się złego nie dzieje(nadal były w lodówce). Dzisiaj o 16 poszedłem wyciągnąć z lodówy. Patrzę: siedzą wszystkie skupione w jednym miejscu. Królowej nie widzę, więc chyba tez tam jest. Podałem mieszankę. I co widzę? Robotnice poszły pojeść mieszankę a królowa została. MARTWA. Zgięta w pół z wyciągniętymi mocno odnóżami. Kilka robotnic wróciła i co? Delikatnie muskała czułkami i lizała ciało królowej. Szkoda że dopiero teraz, cholery jedne. wrrrrrrrrr

----------------------------------------------
królowa zyje, ale jest w agonalnym stanie. reanimacja trwa.
[ Dodano: Sob 16 Maj, 2009 ]
Spróbowałem raz jeszcze. Ostatni. Ale tym razem nie brałem 40 robo czy 80. Wziąłem około 11 robotnic.
Efekt: Wszystko pięknie- aktualnie karmią się wzajemnie i wygrzewają w probówce.
Królowa wciąż domaga się pokarmu: nawala czułkami po łbie robotnice aż one udzielą trofolaksji.
Zapewne ilosć jaj które złoży nie będzie aż taka duża jak by miała 100 robotnic, ale przecież nikomu się nie spieszy
pozdrawiam!
[ Dodano: Sro 10 Cze, 2009 ]
10 czerwca- królowa złożyła pierwsze
jajo! znaczy się adopcja została przeprowadzona pomyślnie!
polecam wszystkim tą metodę