Może stare robotnice nie mają odpowiednio silnego instynktu opiekuńczego?
Może larwy kartonówki są mniej zachęcające do karmienia?
Kiedyś odłowiłem sobie robotnice kartonówki do obserwacji. Przezimował u mnie, a na wiosnę udało mi się znaleźć nową królową. Próba połączenia udała się ale po jakimś czasie królowa została jednak zabita. To była moja pierwsza próba podpowiedziana przez Curtusa który uważał, że robotnice bez królowej łatwiej się przyjmą.
Za drugim razem dałem kilka robotnic i dużo poczwarek, ale nie ubratusa, tylko nigerek i emarginatusa. Pomyślałem, że powinny być robotnice, które starczą na długo. No i udalo się. Po wielu, wielu miesiącach larwy zamknęły się w kokonach i z moją pomocą wykluły się nowe robotnice. Larwy dość wolno się rozwijały. Często same łaziły po probówce. Można to zobaczyć na filmie:
http://formicopedia.org/mrowki/Kartonówka
Prawdopodobnie umbratus lepiej karmi larwy i szybciej kolonia rozwija się na starcie.
Nie wiem jak wygląda to z adopcją umbratusami, bo nie udalo mi się doprowadzić do rozwoju kolonii umbratusa (ubratus przejął kontrolę nad nad nigerkami, ale po paru tygodniach królowe pogryzły się).
Poczytaj tutaj uwagi do adopcji umbratusa na nigerce:
http://formicopedia.org/mrowki/Lasius_u ... sius_niger
Według mnie po adopcji należy:
1. Mrówki trzymać w spokoju w niewielkim stabilnym formikarium. Mogą to być dwie probówki odpowiednio połączone aby można było wymienić po jakimś czasie zabrudzoną część i dać nową. Lub lepiej formikarium zamknięte z kilkoma probówkami na arenie.
2. Nie bawić się w dogrzewanie tylko zapewnić stałą temperaturę np. 25/24h.
3. Zapewnić stały poziom wilgotności na arenie (przykrywana arena, gipsowa wylewka, systematycznie takie same porcje wody).
3. Karmić miodem i podrzucać co jakiś czas maleńkie kawałki dobrego mięska aby robotnice dały je larwom, a te same sobie conieco zjadły.
4. Można dać do dyspozycji mrówek wióry korka aby mogły zabudować gniazdo według swoich potrzeb.
5. Zachować cierpliwość.
