Strona 2 z 2

Re: TRAGEDIA!!!

: sob 30 sty, 2010
autor: pawelllQwE
Drwal pisze:larwy i jaja raczej przetrwały a myślę że jako delikatniejsze grzyb zaczął by od nich...
Mrówki bardzo dbają o swoje potomstwo (myją, liżą je itd.), poza tym zazwyczaj jest tak że grzyb zabija mrówki a nie potomstwo. Jeszcze się nie spotkałem z odwrotnym przypadkiem ale to nie znaczy, że takich przypadków nie ma :p

Re: TRAGEDIA!!!

: sob 30 sty, 2010
autor: Sott23
Jeśli chodzi o te szatkowania to moim zdaniem królowa się 'przekręciła' mówiąc prosto.
To jest prawdopodobne i całkiem normalne, sam miałem taki przypadek gdzie królowa przez noc zeszła do krainy wiecznej rójki (:p) a później została pocięta.

Re: TRAGEDIA!!!

: ndz 31 sty, 2010
autor: misiek821
Ja mam królową + 25 robo i od 3 miesięcy nic nie jadły :D Królowa cała a kolonia ma tą samą wielkość od września tzn. 25robotnic. Czyli jak dla mnie z głodu jej chyba nie zjadły skoro moje 3 miechy wytrzymały :D

Re: TRAGEDIA!!!

: ndz 31 sty, 2010
autor: Harnaś
misiek821 pisze:Ja mam królową + 25 robo i od 3 miesięcy nic nie jadły :D
No to brawo! Masz się czym chwalić. ojaglupek:
A czy teraz nie jest okres zimowania?
misiek821 pisze:Czyli jak dla mnie z głodu jej chyba nie zjadły skoro moje 3 miechy wytrzymały :D
Wytrzymały, co nie oznacza że po tygodniu bez jedzenia się nie męczyły. :szczena:

Wracając do tematu: szatkowanie nieżywej królowej jest całkiem normalne u różnych gatunków, w końcu nic w przyrodzie nie ginie i nic nie powinno się też marnować. :p
No i nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem ani wróżyć z fusów czy zabiła je cholera dżuma czy BSE.
Dodam jeszcze tyle, że młode królowe nigera po prostu czasem mają jakiś defekt. Być może jest to spowodowane masową produkcją form płciowych u tego gatunku. :wink:

Re: TRAGEDIA!!!

: ndz 31 sty, 2010
autor: misiek821
Jedzenie mają ale go wogóle nie jedzą. I tu jestem pewien 100%

A co do zimowania to powiem tak 1miesięc przed zimowaniem nic nie jadły podczas[to chyba wiadomo] i miesięc po.


A co do tematu radze nakarmic nimi inną kolonie. Chyba najlepsze rozwiązanie.