Strona 2 z 2

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: śr 13 lip, 2011
autor: Drwal
A może po prostu takie coś podpiąć do wężyka?
Obrazek
jedną ręka pompujesz a drugą prowadzisz. Jeśli do tego wzmocnimy koniec wężyka którym zasysamy mrówki to możemy nim odrazy (w ograniczonym wymiarze ) sobie pokopać. Problem wydmuchnięcia powietrza z gruszki może rozwiązać prosty zawór i po sprawie...
To jest mój prostszy sposób. Ten drugi zaczyna się od budowy wirówki i łączenia uranu z fluorem. Ale to może innym razem...

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: wt 09 sie, 2011
autor: NazZeS
W końcu zobaczymy co z tego wyjdzie :mrgreen:

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Soluer
a zastanawia mnie takie coś:

Obrazek

-silniczek (takie jak w magnetofonach, magnetowidach, nawet w starych napędach cd :) - lub sklepach modelarskich na max 12 V)
-śmigiełko można zrobić nawet z kawałka blaszki lub wyszlifować z listewki - ale należy pamiętać aby jego wielkość była zbliżona do średnicy rurki pcv
-kawałek rurki pcv (jak do instalacji sanitarnych - kosztuje grosze)
-gumowy wężyk na metry - węższy i szerszy (w bricko marche jest tego na metry różne rozmiary)
-mały słoik
-klej montażowy
-baterie, przewody, włącznik
i tyle.

Mierzymy ile od krawędzi zajmie silniczek i jaki odstęp mamy między śmigłem a silniczkiem. Wiercimy tak aby wlot znajdował się pomiędzy silnikiem i śmigłem. Wklejamy silniczek ze śmigłem, rurkę i zakładamy zaślepkę (wyprowadzając wcześniej przewody!) za silniczkiem tak aby nie zasysał powietrza z zewnątrz a jedynie przez wężyk. Pozostaje tylko budowa zbiorniczka.
Z tego co pamiętam można chyba nawet kupić gotowe kieszenie na baterie zrobione z plastyku - tylko połączyć przewodami. Można śmiało dać o połowę większe napięcie na silniczek - będzie miał zawał ale przy krótkotrwałej pracy się nie spali - chyba że ktoś będzie godzinę odkurzał mrowisko - a wytworzona moc ssąca powinna być wystarczająca do wciągania mrówek i małych elementów.
Mniejszy wężyk na końcu w ręce powinien zwiększyć siłę ssącą.

Oczywiście wszystko to jedynie teoria :P


znalazłem przykładowe silniczki:
Obrazek

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Image
To może i ja coś wtrące. Co do postu wyżej znalazłem takie coś http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zro ... -odkurzacz Tylko że trzeba lepiej uszczelnić, do tego worek/zbiornik zrobićprzed wiatraczkiem, żeby ewentualne zdobycze wpadały do wora, a nie w śmigło. Zamiast tego pudełka zrobić tak jak na rysunku wyżej .

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Soluer
genialne ! stary wiatrak z procesora ! :D i silnik o dobrej mocy :> można śmiało wstawić w rurę pcv. zamiast wężyka z boku - zaślepiamy przód i wstawiamy wężyk - powinno zadziałać. Hm.... a może bym zrobił coś takiego? :P muszę tylko podejść do komputerowego i zobaczyć jakie parametry potrzebuje taki wentylator. może w przyszłości byłby ktoś chętny na wymianę za mrówki :P ?

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Image
Myślę, że to będzie z 24v albo 12v . Napewno nie więcej.

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Soluer
Image pisze:Myślę, że to będzie z 24v albo 12v . Napewno nie więcej.
może wydajny z procesora będzie na 24 V ale szczerze wątpię. Raczej między 5 ,8 a 12 V. ale to wystarczą zwykłe baterie. Już nawet wiem jak to wszystko połączyć :D

To ma być dokładnie do zbierania mrówek i poczwarek? czy jeszcze coś ma zbierać ?

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Achatin
Mam taki wiatraczek od radiatora Pentium 233 MMX prowizorycznie przyczepiony do karty graficznej bo stary się zepsuł :P Ma 12V, gdzieś wala mi się jeszcze jeden od starego proca 486, też 12V. Ten od Pentiuma wydaje się dużo lepszy, ma mniejszą średnicę bo był przyczepiany między żebrami radiatora, a nie na wierzch jak ten drugi oraz jego obudowa jest okrągła.

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Soluer
mam gdzieś w pracy spalony zasilacz sporej wielkości z własnym systemem chłodzącym - pamiętam, że bardzo mocno dmuchał - chyba go muszę znaleźć :>

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Revan
Na elementach z zabawek nigdy nie uzyskacie odpowiedniego podciśnienia, to po pierwsze. Po drugie exhaustor, to nie to samo, co ten papierowy odkurzaczyk. Exhaustor musi mieć długi wężyk, a co za tym idzie, jego niewielka średnica praktycznie do zera zniweluje siłę ssącą. Całe powietrze będzie po prostu zasysane z wylotu. Odkurzacze nie są robione od tak. Średnice każdego elementu są odpowiednio liczone, węża, wnętrza, itd, aby uzyskiwać odpowiednią siłę ciągu. Pomysł jest wykonalny, ale to nie na wasze umiejętności i wiedzę.

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Soluer
pytanie było proste - czy się da - jak nie spróbujemy to się nie przekonamy :)

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Image
Może zamiast wypowiedzi typu" nie dasz rady" jakimś pomysłem byś nas uraczył/a? Każdy doskonale wie, że oryginalne są, jak to powiedziałeś/aś wyliczone. Tak to prawda, ale czemu by nie spróbować zrobić czegoś w domowym zaciszu? Oczekujesz siły ssania itd na poziomie oryginalnego exhustor'a kup go.

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Soluer
w końcu to kącik wynalazców i konstruktorów a nie matematyków, fizyków i teoretyków :P

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Revan
Rób, albo nie rób. Nie ma próbowania, jak mówił Mistrz Yoda. ;) Próbować, to ja sobie mogę budować prom kosmiczny. Po co, skoro wiem, że i tak się nie uda. To samo tyczy się robienia exhaustora z nieodpowiednich części. Nie oczekuję, że uzyskacie siłę zbliżoną do profesjonalnego urządzenia. Ja po prostu wiem, że nie uzyskacie żadnej siły.

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Formik
Image pisze:Może zamiast wypowiedzi typu" nie dasz rady" jakimś pomysłem byś nas uraczył/a? Każdy doskonale wie, że oryginalne są, jak to powiedziałeś/aś wyliczone. Tak to prawda, ale czemu by nie spróbować zrobić czegoś w domowym zaciszu? Oczekujesz siły ssania itd na poziomie oryginalnego exhustor'a kup go.
Wg. mnie niestety Revan ma rację. Wiatraczek będzie sobie mielił powietrze i tyle z tego będzie... W odkurzaczach, które de facto mają sporą średnicę rury, ciąg jest wytwarzany przez wiele turbin odśrodkowych o dużej wydajności. Tutaj, mamy cieniutką rureczkę wlotową, na dodatek zatkaną kawałkiem trudno przepuszczalnego materiału. nie wydaje mi się, żeby to mogło działać... Potrzeby będzie silnik o odpowiedniej mocy i coś wydajniejszego niż "śmigiełko".

A co do próbowania i tworzenia pionierskich wynalazków - jak byłem trochę młodszy to też miałem tysiąc pomysłów na minutę i niestety większość z nich okazywała się totalną klapą, bo coś okazywało się za słabe, za mało wytrzymałe itp. ;)

Robiłem nawet coś podobnego - papierowy odkurzacz (dlatego wiem, jak zbudowane jest wnętrze prawdziwego :P) z turbinkami odśrodkowymi, na silniku lego, który miał całkiem niezłe obroty. Końcowy produkt potrafił wciągnąć kulki styropianowe do worka z firanki (z grubymi oczkami) :lol:

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: sob 11 sie, 2012
autor: Soluer
moje lego z pewexu nie miało silniczka ;( ale było za dolary :D

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: śr 22 sie, 2012
autor: barlew
spróbowałbym z gruszką do nosa (taką co mamy dzieciom odciągają kozy z nosa)
dadzą krótki mocny "ciąg",
jako że zamiennikiem dla gruszek jest właśnie exhaustor napędzany paszczowo, myślę że parametry ciągu podobne....

a to już było.. ale myślę, że niezły pomysł

wykorzystałbym raczej taką: http://allegro.pl/canpol-silikonowa-gru ... 26610.html
- widać co w środku

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: śr 22 sie, 2012
autor: geb88
:offtop:
mamo, dlaczego ktoś wymyślił gruchę o przezroczystym zbiorniczku...

Re: Nowy exhaustor, może na baterie?

: śr 22 sie, 2012
autor: Umbramen
kolor wydzieliny może wskazywać infekcje.