Ja wiem, że za dużo pisze w tym dzienniku i nikomu już się moich wypocin czytać nie chce, ale stwierdziłem, że zamiast komentować piosenkę " Koko Euro spoko" skrobnę kilka słów o moich podopiecznych...
Na początek stwierdzam, że królowe Camponotus falax są cwane, pokazały mi rójkę pewno dlatego, bym mógł zebrać materiał, który wspomoże Patryka w tworzeniu zbiorów, ale już na znalezienie dla siebie królowej, by móc poczuć jakie gmachówki są toporne w hodowli już zgody nie wydały. I tak chodzę patrzę po drzewach, ścianach domu od soboty i NIC. Na pocieszenie znalazłem prawdopodobnie zeszłoroczną królową Myrmica cf. sabuleti. Dlaczego twierdzę, ze zeszłoroczna, a nie wywalona? A no dlatego

Od soboty do teraz 5 jaj niezły wynik. Królowa była również odwszawiana, za pomocą kwasu mrówek z grupy rudych, bo miała kilku pasażerów na gapę. Po komorze gazowej nie widać by jakikolwiek roztocz był jeszcze na niej

Skoro jestem przy wścieklicach to napiszę o Myrmica scabrinodis Gnają do przodu jak głupie i co bym im nie dał na arenę to wtrężalają jak głupie

Odnośnie jedzenia nasuwa mi się cytat z twierdzy. " ostatnio mamy tyle jedzenia, że robię się tłusty jak świnia." kto grał wie o co lata.

Zdjęcie pod tytułem "tyle nas jest"

drugie natomiast " wszystkie dzieci nasze są" to co jest na tej fotografii to ułamek tego co jest w gnieździe. Nigdy bym się nie spodziewał że wścieklice mogą być tak płodne.
Przechodząc do Lasiusów L. flavus dzielnie idzie w przód co prawda robotnice to ciapciaki i zawsze jakas w żarciu mi się utopi .-.

Na zdjęciu dużo żółtego więc chyba wszystko jest ok. L. niger 1 [starsza kolonia] Wczoraj przeprowadziłęm do nowego gniazda. Przeprowadzka można powiedzieć była błyskawiczna w porównaniu do wścieklic....
Królowa zajęła pierwszą sucha komorę larwy, jaja i poczwarki są rozłożone według swoich potrzeb po wilgotnych komorach.
U l. mixtus co raz gorzej niewolnice wypadają co raz szybciej jaja/ larwy zjadane są sukcesywnie, a furaż jest znikomy, obawiam się, że ta kolonia może nie doczekać się robotnic pasożyta nigdy bo juz 2 sezon to samo się powtarza....
L. niger 2 [młodsza kolonia odziedziczona] fura mini larw i kilka poczwar.
ostatnią kolonia jaką opiszę to kolonia Camponotus ligniperdus też brak dobrych wiadomości..... dziś padła kolejna robotnica nanitic, więc została królowa 2 robotnice nanitic i 1 tegoroczna jaj/larw/ poczwarek brak. Czekam z niecierpliwością na poczwarki z natury bo martwię się, że królowa może zdechnąć.
Od razu przepraszam za przydługi post, ale dawno nie pisałem o wszystkim i się uzbierało
