Strona 1 z 3

Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: sob 21 kwie, 2007
autor: Mrówkolew
Chciałbym przedstawić tu moje przemyślenia, zainspirowane życiem mrówek.
Mrówki to fascynujące stworzenia, a jedna ich cecha jest najbardziej podziwiana – komunikacja. To dzięki niej mrówki mogą utrzymywać w tak genialnym porządku swoje społeczeństwa.
Jednak nie o komunikacji mrówek tu przeczytasz. Przeczytasz tu moje przemyślenia zainspirowane mrówkami, dotyczące komunikacji międzyludzkiej.
Mrówki komunikują się w bardzo wyrafinowany sposób, jednak bardzo dużo ponad nimi są ludzie. Mrówki komunikują się poprzez sygnały feromonowe, ludzie natomiast komunikuję się na wiele więcej sposobów. Ludzie wysyłają komunikaty przez usta, dzięki strunom głosowym, ludzie komunikuję się przez gesty – mowę ciała, którą odbieramy najczęściej podświadomie, ludzie komunikują się przez różne znaki (np. znaki drogowe) i to co nas odróżnia od zwierząt – poprzez sztukę, ludzie wydzielają również (podobnie do mrówek) feromony i zapachy, które również są komunikatami.
I teraz być może zastanawiasz się – jak możesz to wykorzystać? Mając wiedzę, że w Twojej koegzystencji, relacjach międzyludzkich, wszystko co widzisz, słyszysz i odbierasz poprzez zmysły to komunikaty, możesz zacząć z tego korzystać.
Wszystko co myślisz i czujesz jest tworem komunikatów, które dostajesz. Moralność, myśli, ocenianie pewnych sytuacji, masz takie specyficzne, bo dostałeś takie komunikaty. Np. to, że nie można chodzić nago w miejscach publicznych, jest komunikatem, od kogoś z przeszłości. Ale czy rzeczywiście nie można? Można! Skąd wiesz, że masz się wstydzić wyjść z gołym tyłkiem na ulicę? Przecież dla afrykańskich plemion, to rzecz normalna! Zamiast ulegać czyimś komunikatom z przeszłości, ustal swoje nowe reguły, sam sobie coś zakomunikuj! Skoro inni mogą wywierać na Ciebie wpływ, to Ty możesz tym bardziej!
W momencie kiedy przeczytasz słowo KU*WA – co czujesz? Przecież tak nie można... To jest brzydkie słowo... Skąd wiesz kur*a, że ono jest brzydkie? Kto Ci to kiedyś zakomunikował? Dlaczego jego komunikat ma wywierać na Ciebie tak duży wpływ? Jesteś przecież kur*a panem swojego umysłu i to Ty ustalasz zasady swojego toku rozumowania!
Co czujesz w momencie kiedy ktoś powie ,,ty cioto!”, ,,ty frajerze!”, ,,ty dziwko!”? Może zamiast ulegać temu, że ktoś kiedyś zakomunikował Ci, że musisz się czuć źle jeśli ktoś Ci to powie, to zacznij zastanawiać się w jakim celu ta osoba wysłała Ci ten komunikat? Jeśli jakiś mały, niedorozwinięty człowieczek powie do Ciebie ,,ty chu*u!”, jak myślisz co miał na celu ten komunikat? Nic innego jak dowartościować się! Czy stracisz coś olewając go? Czy Twój autorytet w jakiś sposób ulegnie zachwianiu jeśli to olejesz? NIE!
To co chciałem Ci przekazać: naucz się mądrze wysyłać komunikaty i je odbierać! Dzięki nim możesz zmieniać ludzi, dzięki wysyłaniu i odbieraniu komunikatów możesz również zmienić siebie! Pytaj się zawsze ,,co ma na celu komunikat, który właśnie dostałem”, a później ,,jaki komunikat teraz mogę wysłać ja?”. Pamiętaj, że olewanie jest również komunikatem. Wszystko jest komunikatem. Kur*a.

Pozdrawiam!

PS: Kilka pozytywnych komunikatów ode mnie dla Ciebie:
:D :D :) :) :) :D :) :lol: :lol: :) :D :D :lol: :lol: :lol:

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: pn 23 kwie, 2007
autor: Albert
Ku*wa!
To jest zaje*iste!

Ps: A mój komunikat to: :roll: :wink: :roll:

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: pn 23 kwie, 2007
autor: geb88
To ja się chwilę poruszam, później przepakuję swoje mrówy i jadę do Olsztyna popatrzeć co tam sobie poczyna mrówkolew, skoro chce chodzić po ulicy w pewien sposób. phihihih :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :twisted:

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komuni

: wt 24 kwie, 2007
autor: dzika_mrowka
Mrówkolew pisze:Skąd wiesz kur*a, że ono jest brzydkie?
zainteresuj sie ewolucja jezyka.

jako ciekawostke podam ci kilka slow, ktore ewoluowaly i zmienily swoj sens na przestrzeni wiekow:
"pampers" w sredniowieczu znaczyla tylko co "dziupla" lub "dziura" dzis
"kutas" oznaczalo po prostu frendzel
"bialoglowa" oznaczalo tyle, co dzis "kobieta"
"kobieta" oznaczaly tyle, co dzis "ku*a" lub "dziwka"
"ruchac sie" to po prostu "ruszac sie"

wiecej nie pamietam, ale jak pomyszkujesz to znajdziesz wiecej takich ciekawostej jezykowych ;-)

poza tym nie obraz sie, ale po przeczytaniu twojego posta pierwsza mysla bylo "czym on sie ujaral"... ;-)

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: wt 24 kwie, 2007
autor: geb88
A kto przez tyle wieków dominował i sprawił, że (tu cytuję.. ogółem nie lubię przeklinać, ale jak inni to robią nie w stosunku do mnie to jakoś to znoszę) np.: "kobieta" z "ku**y" zmieniła się na dzień dzisiejszy w słowo najczęściej używane?? Widać jakie od zawsze było odniesienie do białogłowych. :?

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: wt 24 kwie, 2007
autor: PIOTR
No cóż... jako odrębny a nie dominujący gatunek, Kobiety nauczyły się w toku ewolucji, wywierać nieodparty nacisk na "szowinistyczne męskie świnie" celem utrzymywania a nawet gloryfikacji własnej pozycji w środowisku - wnioskuję z tego, że jednak jakoś dają sobie radę z przeciwnościami losu :D:D:D

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: wt 24 kwie, 2007
autor: geb88
"Kobiety(w znaczeniu teraźniejszym i takie je zachowam)" po prostu dobrze się przystosowują do warunków otoczenia. Mężczyzna na przykład wpada do kuchni i nie wie gdzie znaleźć garnek albo śmietnik - hahaha :twisted:- a kobieta wpada do kuchni obcej sobie i wie gdzie wszystko znaleźć ( a przynajmniej po króóótkiej chwili :P)

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: wt 24 kwie, 2007
autor: PIOTR
I to jest właśnie istotą komunikacji - mężczyzna zna a Kobieta poznaje.
Facet wie, gdzie powinno być i drapie się w potylicę gdy nie ma tam gdzie pozostawił a Kobieta zdając sobie sprawę z bałaganiarstwa własnego gatunku szuka w najbardziej prawdopodobnych miejscach :D

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: wt 24 kwie, 2007
autor: geb88
Phahaha... Po porstu mężczyzna nie wyewoluował do ery śmietników i herbaty :P . Kobieta wie gdzie co jest, ponieważ wszystko jest ustawiane wszędzie podobnie. Np. śmietnik pod zlewem w szafce (tak z reguły jest), a sztućce w szufladzie obok zlewu; herbata i szklanki najczęściej gdzieś w wiszących półkach, a z kolei garnki w stojących.
Mężczyzna bez kobiety w domu (np. gdzieś na zwiad do koleżanki wyjechała :P) na obiad zje wszystkie liście z kwiatów( bo nie wie, że jest lodówka i że ma dwie dość kreatywne ręce :lol: ) zadusi się we własnym mieszkaniu wydalanym przez siebie CO2 ( zjadł wszystkie liście i nie potrafił otworzyć okna :lol: ) a do tego będzie się przewracał o własne skarpetki (póki jeszcze żyje), bo nie wie gdzie jest łazienka.. HI HIHIH IH HI HI :lol: :lol: :mrgreen: :twisted:

o juz chyba sie nadaje do na każdy temat :P

Wygląda dość feministycznie.. ale taka prawda drodzy panowie..

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: wt 24 kwie, 2007
autor: PIOTR
Kobieta wraca ze "zwiadu" i nagle orientuje się, że musi szukać następnego żywiciela - niestety dotychczasowego utrupila własnym nieładem - podoba Ci się ta opcja ?? ;>

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: wt 24 kwie, 2007
autor: geb88
Podoba... może następny będzie bardziej przystosowany :D A przy tym jest wolna i może oglądać wszystkie telenowele jakie chce (łeeee bleee kwa pfuj!, ale taka jest część kobiet co to lubią :? hańba)

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: wt 24 kwie, 2007
autor: Albert
Haha geb88, dobre sobie pogadanki!
Ja jako przedstawiciel szczepu zacofanego i niepotrafiącego żyć bez Was stwierdzam, że tak jest z osobnikami w wieku gimnazjalnym. Ja sam potrafie upiec mięso, ugotować zupe, zagotowac wode na herbate bez przypalania, upiec ciasto, pozmywać, umyć okna ba, nawet je otworzyć, znaleźć śmietnik i herbate, cukier, szklanki... wiem jak prać i co z czym, wiem jak podlewać kwiatki. Co prawda zdarza mi się porozrzucać skarpetki, spodnie, koszulki i takie tam :) Ale chyba sama widzisz (bądź odbierasz feromony narządem ocznym) że elementy typu "a gdzie to jest?" są już na wymarciu i przeważnie żyją w otoczeniu matek, tudzież ojców.

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: wt 24 kwie, 2007
autor: Dominik
Taaa, już gdzieś słyszałem, że "tezę o tym, że mężczyźni są brakującym ogniwem ewolucji pomiędzy nami [kobietami] a małpami da się udowodnić" . ;)
Na to ja tylko rzeknę: jutro też Wam uciekniemy ! :D :D :D

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: wt 24 kwie, 2007
autor: Albert
dzika_mrowka pisze:"kutas" oznaczalo po prostu frendzel
A teraz to co niby oznacza :D

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: wt 24 kwie, 2007
autor: geb88
O Arbercie 8) Widać jesteś tym brakującym ogniwem ewolucji, o którym mówił Dominik i tylko potwierdzasz czyjąś tezę :PP :lol:

Sama zaobserwowałam wielokrotnie, spory ubytek masy wyjściowej ciała "mężczyzny" z powodu barku kobiety obok siebie (np wyjazd mamy), która by go dokarmiała. :twisted: :twisted: :twisted:

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: śr 25 kwie, 2007
autor: Albert
Powiem Ci że wyjazd jedynej kobiety z domu powoduje wzrost tejże "masy wyjsciowej" poprzez nieograniczony dostep do róznorakich produkcji :D A dotego wzrasta wtedy średnia inteligencji w domu :wink:

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: śr 25 kwie, 2007
autor: Yelonek2
Nie jestem pewien, ale to bardzo prawdopodobne, że właśnie napisałeś, że Twoja matka jest głupia. :]

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: śr 25 kwie, 2007
autor: Albert
Dodam że mieszkam jeszcze z babcia i siostrą... A że głupia, no może w niedosłownym słowa tego znaczeniu :roll:

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: śr 25 kwie, 2007
autor: geb88
Albert pisze:w niedosłownym słowa tego znaczeniu
Niedosłownym?? To wyraź się jasno.. inaczej kiepski kawał nie wypalił... Żal mi mamy.. :twisted:
:twisted:

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: czw 26 kwie, 2007
autor: Dominik
Oj, chyba już wystarczy „dyskusji na temat” Mamy Alberta ...

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: czw 26 kwie, 2007
autor: Albert
Albert pisze:wyjazd jedynej kobiety z domu
Nie chodzi mi tu o czyjąś matke ale o ogół kobiet z którymi żyjemy... Jej wyjazd czy tez wyjscie do koleżanek powoduje ze mężczyzna czuje się swobodniej w swojej "jaskini"(ja sie czuje tak :wink: ). Zapewne to samo mogą powiedzieć kobiety o nas...

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: czw 26 kwie, 2007
autor: Mrówek
Yelonek, słabo u ciebie z interpretacją tekstu pisanego. Albert powiedział, że iloraz domu wzrasta, czyli mężczyźni>>kobiety, w inteligencji, co nie znaczy, że kobiety są głupie, tylko głupsze od mężczyzn :D

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: czw 26 kwie, 2007
autor: cygnus
nie wiem czy widzieliście taką rozmowę w internecie
<facet>wiesz, że 67% kobiet nie używa mózgu?
<kobieta> ja jestem z tych 13....

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: czw 26 kwie, 2007
autor: geb88
Nie pytam Alberta, bo to "forma pośrednia"(pichci i sprząta :wink: ), kto wie jak obsłużyć np. pralkę, cwaniaki(- trochę techniki i człowiek się gubi?)??

Poza tym, Albert wcale nie udowodnił, dlaczego niby iloraz inteligencji wzrasta po wyjściu kobiety z domu.. :twisted: To tylko hipoteza nie warta zachodu, ponieważ nie jest poparta żadnymi rozsądnymi dowodami.

Re: Czego warto nauczyć się od mrówek czyli filozofia komunikacj

: czw 26 kwie, 2007
autor: PIOTR
Geb88 - ponieważ pytasz - pralkę bardzo łatwo obsłużyć - wystarczy powiedzieć - "Kochanie, coś ciasno zrobiło się w łazience pod stopami" :twisted:
(Przepraszam Marzenko - w ramach rehabilitacji za tę krotochwilę, robię w sobotę krewetki na masełku ;> )
:lol: :lol: :lol: