Strona 1 z 1
Ziemia zamiast korka , dla mnie nie zupełnie jasne
: sob 05 maja, 2007
autor: 5elements
Witam , mam pytanko , czy jeśli zechce użyć ziemi zamiast korka , to oczywiście odpada robienie pierwszej komory poprostu chodzi o to aby ziemia była wilgotna przykładowo w tiktaku a mrówki wedle siebie wykopią sobie tunele? Jest chyba mniejsze pradopodobieństwo że zobaczymy te kolonie w takim gnieździe wyłożonym ziemią zamiast korka co nie?
Jeśli ziemia to jaka? może być zółta , łatwiej widoczne mrówki chyba bedą , z drugiej strony jakby nie patrzeć to jednak dla mrówek fajne rozwiązanie bo mają dużo wiekszą mobilność w takiej ziemi i powrót do korzenii bo jednak mrówki żyją w ziemi heheh.
Re: Ziemia zamiast korka , dla mnie nie zupełnie jasne
: sob 05 maja, 2007
autor: PIOTR
Ważne aby się nie osypywały korytarze

Re: Ziemia zamiast korka , dla mnie nie zupełnie jasne
: sob 05 maja, 2007
autor: Rads0n
Zrobiłem niedawno przejściowe formikarium dla M. rubry - słoik + ziemia ( później je wypuściłem bo nie miałem co zrobić z tak dużym gniazdem) ku mojemu zdziwieniu szybki przy korytarzach zostały dokładnie oczyszczone i ruch mrówek był dość dobrze widoczny także zamierzam teraz poeksperymentować z formikariami ziemnymi.
Re: Ziemia zamiast korka , dla mnie nie zupełnie jasne
: sob 05 maja, 2007
autor: geb88
Właśnie... ziemne... Jedno pytanie. Jakiej szerokości powinno być formikarium typu I dla Lasius? Przy 1 cm będzie je widać? (właściwie 2 pytania

)
2ga kwestia... jakie rodzaje mrówek mogą mieszkać w ziemnym??
Re: Ziemia zamiast korka , dla mnie nie zupełnie jasne
: ndz 06 maja, 2007
autor: __voodoo__
też zastanawiam sie nad ziemnym (piasek zmieszany z jakas ziemia czy kilka rodzaii piasku). ale nie wiem czy L czy R czy może cos w rodzaju kompaktu ? jak myslicie ? czy jak bede mial ziemne formi, to czy mogą one od dołu isc w góre, czy raczej bedzie im sie to zapadac ? i z nawadnianiem..to gdy bedzie mała liczba mrówek, to nawadniac tylko od góry czy od dołu takze ? i z tego co gdzies czytalem to jak juz bedzie wiecej robo to same se bedą regulowac (przenosic wode w pyszczkach) wilgotnosc piasku by korytarze im sie nie zasypywaly ???
pozdrawiam

Re: Ziemia zamiast korka , dla mnie nie zupełnie jasne
: ndz 06 maja, 2007
autor: 5elements
Pozatym mrówkom ziemia chyba bardziej spasuje i chetniej powinny sie wprowadzać do cześci gniazdowej bo to jednak ziemia

Re: Ziemia zamiast korka , dla mnie nie zupełnie jasne
: ndz 06 maja, 2007
autor: deZOO
geb88 pisze:Właśnie... ziemne... Jedno pytanie. Jakiej szerokości powinno być formikarium typu I dla Lasius? Przy 1 cm będzie je widać? (właściwie 2 pytania

)
Dla lasiusów 1cm to troche za dużo. Obserwacja będzie utrudniona, chyba że kolonia będzie już spora. Problem z osypywaniem się ziemi nie jest taki trudny, wystarczy dobrze ubić złoże i utrzymywać odpowiednią wilgotność. W moich ziemnych gniazdach najwięcej kłopotu sprawiały glony które miały doskonałe warunki do rozwoju przy szybce. Można próbować dezynfekować ziemię w piekarniku albo mikrofalówce ale i tak glony mogą wystąpić.
Re: Ziemia zamiast korka , dla mnie nie zupełnie jasne
: ndz 06 maja, 2007
autor: __voodoo__
1 cm to za duzo ??? o rany...przeciesz 1cm to strasznie malutko...bedzie im ciasno chyba...ja tak mysle minim 1,5, a max. 2,5cm. ale raczej zostane przy 2cm heh...czytalem gdzies tu nawet chyba na forum, ze nigerki czyszczą przy szybkach ziemie i ladnie powinno widac byc

heh...chyba ze o tym 1cm dla lusius mowisz nie o nigerkach...nom ja ne wem dokladnie :P moze co do nigerkow sie myle tak mi sie zdaje..heh
Re: Ziemia zamiast korka , dla mnie nie zupełnie jasne
: ndz 06 maja, 2007
autor: geb88
niger też Lasius

flavusy mi się tak wkopały przy 1,5 cm, aż uważałam je za zgon(nawet wyjście zasypały),ale nigerkom ograniczyłam przestrzeń do ok. 1 cm.. myślę, że będzie dobrze

Re: Ziemia zamiast korka , dla mnie nie zupełnie jasne
: pn 07 maja, 2007
autor: M@teusz
deZOO pisze:Można próbować dezynfekować ziemię w piekarniku albo mikrofalówce
Ja tak robię jak sieję kaktusy albo co innego. Ani pleśń, ani glony, ani ziemiórki(b.b.b. uciążliwe przy siewkach) nie pojawiają się.