Strona 1 z 1
Myrmicinae- jak bardzo poliginiczne?
: pn 07 maja, 2007
autor: socolovsky
Ostatnio wybrałem się do lasu w celu zgarnięcia do hodowli niewielkiej kolonii Myrmica rubra (bądź pokrewnego gatunku). Nie było trudno, pod co drugim pieńkiem/kamieniem mieszkały mrówki, jak nie nigerki, to Myrmica. Niestety, mimo, że niektóre kolonie były już zacnych rozmiarów, ani razu nie zaobserwowałem obecnosći więcej niż jednej królowej w gnieździe tych ponoć bardzo poliginicznych mrówek

. Obserwowałem bardzo dokładnie, kładłem nawet podniesione pieńki/kamienie na sporym, białym kartonie, by żadna mrówka nie umknęła mej uwadze, jednak i to nie pomogło. Jaka jest według Was szansa natrafienia na kolonię poliginiczną, czy warto jeszcze szukać? I czy według Was można przeprowadzic efektywną i satysfakcjonującą hodowlę Myrmic z zaledwie 1 królową?
Re: Myrmicinae- jak bardzo poliginiczne?
: pn 07 maja, 2007
autor: M@teusz
No to i tak dobrze. Ja za każdym razem jak znajduję gniazdo Myrmic to nie jestem w stanie znaleźć królowej. Jedna wielka pomarańczowo-czerwona masa mrówek. Czy tak trudno ją odróżnić?
To takie wtrącenie do tematu.

Re: Myrmicinae- jak bardzo poliginiczne?
: pn 07 maja, 2007
autor: socolovsky
Początkowo też miałem z tym problemy, gdyż królowa bardzo przypomina robotnice (przynajmniej w zestawieniu z innymi gatunkami mrówek). Jest jednak nieco większa, ma szerszy tułów, okazalszy odwłok... Jakbyś zobaczył obok siebie królową i robotnicę, to z pewnością byś nie miał problemu, jednak wyłowienie tej jedynej z całego roju faktycznie może narobić trochę kłopotu

Re: Myrmicinae- jak bardzo poliginiczne?
: pn 07 maja, 2007
autor: geb88
Wy to macie w ogóle szczęście, że znajdujecie gniazda

ja mam tylko znalezione królowe luzem.. beze robotnic, beze larw beze niczego.
Dodałam jakieś mrówki, co uważałam za robotnice(kręciły sie wokoło), ale okazało sie że to chyyyyyyba jakiś gat. Themno/Leptothorax.. takie małe jak ni wiadomo co.. ale czarnawe(z ciemnym czerwonym tułowiem, co widać pod światłem i lupą) Ktoś wie co to za małe "cholerstwo"?? Strasznie rządli.. robotnicę flavus mi 'zdechły'

Re: Myrmicinae- jak bardzo poliginiczne?
: pn 07 maja, 2007
autor: socolovsky
No to widzę, że jednak nie mam takiego pecha, jak myślałem

. Mimo to może jeszcze zapoluję na poliginiczne wścieklice...
ja mam tylko znalezione królowe luzem.. beze robotnic, beze larw beze niczego.
Ja bym się z nimi raczej nie bawił z samą królową, zakładanie koloni ponoć strasznie długo trwa, przynajmniej w warunkach naturalnych...
A tak właściwie geb88, to gdzie szukasz ich gniazd? Z moich obserwacji wynika, że Myrmic w każdym, nawet podmiejskim średnio wilgotnym lesie, jest całe mnóstwo. Polecam zaglądanie pod wszystko, co leży na ziemi (moja kolonia zamieszkiwała na wolności przestrzeń wewnątrz zgiętej na pół ceraty), rozłupywanie próchniejących pieńków i zrywanie z nich kory. Wścieklice muszą gdzieś tam być:D
Re: Myrmicinae- jak bardzo poliginiczne?
: pn 07 maja, 2007
autor: gn
Pieńki proponuję zostawić w spokoju i nie rozłupywać. Aby znaleźć wścieklice i nie niszczyć gniazd innych mrówek wystarczy podnosić deski, cegły, kamienie i inne śmieci leżące w przydrożnym rowie, na nieużytkach, obok dzikich leśnych wysypisk...
Tu są moje myrmice 
Re: Myrmicinae- jak bardzo poliginiczne?
: pn 07 maja, 2007
autor: geb88
Wiem, że długo.. w dodatku te dwie, co mam i chciałam ze sobą połączyć, to chyba jednak inne gatunki (oprócz rubra jaki wtedy to może być?? : mniejsza o mm/2mm i inny pasek na odwłoku..szerszy). Chwilowo rozdzieliłam.. Szukam robotnic.. ale mój ogródek jest czysty.. żadnych oznak rubry (oprócz królowych i jednej robotnicy, którą.. I missed

)
Wszystkie głazy i kamulce przewalone, każde ździebko wzrastającej trawy przetrząsane, każda cegłówka luzem leżąca podniesiona, węgiel przekopany(tam chyba za sucho jednak.. tak jak w szklarni), płytkocegiełki chodnikowe nawet (parę) popodnoszone..jak nikt nie widział

No i co?? I nic! królowe skądś przyszły i dokądś poszły (do tic tac'ów), a gnaizda jak ni ma tak ni ma

Re: Myrmicinae- jak bardzo poliginiczne?
: wt 08 maja, 2007
autor: M@teusz
może Selenopsis fugax? u mnie ich jest dużo ...
Re: Myrmicinae- jak bardzo poliginiczne?
: wt 08 maja, 2007
autor: geb88
niiiii... to bardziej przypomina Flavus. Moje to myrmice.. jedna rubra.. a druga nie wiem
