Strona 1 z 1

Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: sob 24 wrz, 2005
autor: Pablord
Witam, jestem początkującym mrówkarzem. Otóż niedawno otrzymałem paczkę z całym sprzętem i mieszkańcami. Mam pytanie. Czy kamyki na arenie (gliniana "miska") powinny byc ciągle wilgotne? Glina przesiąka wodą z fosy i nie wiem czy to jest dobre dla mrówek. Zamieszczam kilka zdjęć. Poradźcie co dodać, a co ująć.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

P.S. Formicarium dostałem z "posilikowanymi" od góry ściankami. Jak się domyślam powinno tam być szkło - przykrywka. Ale czegos takiego w paczce niebyło (?) tylko formicarium w takim stanie jak widać na zdjęciach.

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: sob 24 wrz, 2005
autor: PIOTR
Witam :)
Echhh... widocznie jest gdzieś rysa przepuszczająca wodę:/
Testowałem "wyspę" , jednak zawsze istnieje możliwość, że w trakcie transportu, doszło do rozszczelnienia - kamyki co prawda powinny być lekko wilgotne, jednak nie może tam stać woda.
Rozwiązaniem, jest w takiej sytuacji zatkanie otworu wejściowego gniazda watą, wyjęcie wyspy z wody, wysypanie kamyków, dokładne oczyszczenie i osuszenie wyspy a następnie zamazanie jej od wewnątrz (powierzchni gliny) cieniutką warstewką silikonu, celem uszczelnienia.
Po takiej "operacji", sam będziesz mógł już kontrolować stan wilgoci w keramzycie (kamyczkach).

Kilka pytań

: sob 24 wrz, 2005
autor: Pablord
Zasilikowane. Teraz czekam na wyschnięcie kamyczków i zaschnięcie silikonu.

Kilka pytań: Co z tą górną szybką? Czy ona tam powinna być? Czy te kamyki muszą być jakieś "specjalne" czy wystarczą zwykłe z podwórka? Co sądzisz o tym, żeby na arenie położyć też probówkę (lub małą buteleczkę) z piaskiem, żeby mrówy miałe takie miejsce? Jeśli to dobre, to jaki piasek? Gdzie kłaść jedzenie dla mrówek?

P.S. 2: Jestem ten, który zamówił mrówki, które nie chciały wejść do formikarium :].

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: sob 24 wrz, 2005
autor: PIOTR
Witam :)
Ależ spokojnie :D:D:D ciężko by mi było nie rozpoznać na tych fotkach własnej pracy :D:D:D
W każdym razie kamyki mogą być jakiekolwiek, byleby czyste:)
Keramzyt używany przezemnie, ma tę zaletę, iż ładnie paruje i zapewnia podniesioną wilgotność dookoła gniazda.
Górna szybka to właśnie karmnik - na nią należy wykłądać pokarm a ma to tę zaletę, że łatwo taki karmnik sprzątać :)
Pomysł z dodatkiem piasku, wydaje mi się mało przydatny do czegokolwiek, jeżeli idzie o mrówki, a niesie ze sobą ryzyko zbędnego zanieczyszczenia całości. Narazie sugerowałbym zaczekać z jakimikolwiek dodatkami i obserwować początki rozwoju kolonii - z czasem sam zaczniesz zauważać, czego im dodatkowo potrzeba ;)

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: sob 24 wrz, 2005
autor: Pablord
A czemu w paczce nie było na formikarium tego szkiełka :?: :? :shock:

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: sob 24 wrz, 2005
autor: PIOTR
yyyyy - nie rozumiem :?: :!:
Jak to nie było szkiełka ? Formicarium pojechało kompletne... - nie mam pojęcia skąd brak, ale zaczynam mieć pewne podejżenia... Z maila wiem, że paczka została uszkodzona na poczcie - nie wykluczone więc, że ktoś ją otwierał po jakimś wypadku... Teraz po dokładnym przyjżeniu się fotkom, stwierdzam, iż rzeczywiście - wygląda to tak, jakby komory były umiejscowione "do góry nogami" :/ - proszę o kontakt mailowy.

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: sob 24 wrz, 2005
autor: Pablord
Jeszcze się dokładnie upewnię, ale nikt z domowników nie przyznał się do wyrzucenia żadnego szkiełka więc wygląda na to, że go nie było. Na pewno zostały wyrzucone kawalki odłupanego szkła, które się uszkodziło podczas transportu. Wszystko sprawdzę i wyślę maila.

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: sob 24 wrz, 2005
autor: PIOTR
Teraz już na 100% jestem pewien, że całość stoi do góry nogami - na samej górze widzę pasy silikonu, którym "pieniek" był wklejony na wyspę - nierówności tej spoiny są charakterystyczne, dla nierówności dna ceramicznej wyspy - ktoś przy tym na 100% kombinował, pewnie przepakowywali całość po wypadku i chyba im to nie wyszło... :/

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: sob 24 wrz, 2005
autor: Pablord
więc jedna kbrak szkiełka był zamierzony :D Skoro było przyklejone wykorzystam ten silikon, który kupiłem do mazania dna.

P.S. Trzeba było tak od razu :D

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: sob 24 wrz, 2005
autor: Pablord
Ze względu na opary nie będę przyklejał silikonem. Nie chcę wyjmować mrówek (sporo chaosu w trakcie wyjmowanie i potem znów wpakować, niee). Narazie wstawiłem poprostu w kamienie, a poniedziałek przykleję dwustronno taśmą. Co do szkielka karmnikowego. Było tylko z jednej strony więc myślałem, że to podstawka :P .

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: sob 24 wrz, 2005
autor: PIOTR
No cóż... osobiście zrobiłbym to jednak solidnie... ale nie mogę nikogo zmuszać - z czasem przekonasz się, że kilka minut dodatkowej pracy, opłaca się na przyszłość :)
W każdym razie mrówom będzie tam i tak dobrze ;)

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: sob 24 wrz, 2005
autor: Pablord
Jestem początkującym mrówkarzem więc wolę nie tykać mrówek ;)

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: ndz 25 wrz, 2005
autor: Pablord
Od wczoraj utopiły się 3 mrówki. Czy jeśli położę na kamieniach mech przestaną schodzić do wody?

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: ndz 25 wrz, 2005
autor: PIOTR
Witam :)
Schodzą do wody, gdyż furażerują w celu rozpoznania terenu, ewentualnie poszukując pokarmu - jeżeli podajesz same owady, nie dziwię się - ich podstawowym składnikiem diety, jest jednak spadź a tą możesz zastąpić miodem. Dedatek w postaci owadów, jest wskazany w momencie wychowu większej ilości larw. Co prawda pieniek na wyspie, nie był konstruowany z myślą o Lasius niger, chociaż ten konkretny egzemplarz, postarałem się dla nich maksymalnie dostosować... w każdym razie, z czasem kolonia uzna że w wysyłaniu zwiadowczyń poza obręb areny, nie ma zbytnio interesu i po prostu zaprzestaną tych wycieczek. W moich "drzewkach" i "pieńkach", początkowo, często musiałem wyławiać z fosy niesforne robotnice - to nauczyło mnie, iż warto aby W, czy NA karmniku, zawsze była choć odrobina miodu (choćby mrówy były pełne do oporu) a często też jakaś mucha, komar czy maleńki świerszcz.

Re: Wilgotne kamienie na arenie + kilka pytań początkującego

: pn 26 wrz, 2005
autor: Pablord
Mają mech. Pożyjemy zobaczymy. Jak narazie karmiłem tylko miodem i owocami.