Probowkowe formicarium...
: sob 12 maja, 2007
Witam po dlugiej przerwie - jakos to tak jest, ze na zime znikam... moze to jakis sen zimowy. W kazdym badz razie mam podobny problem jak towarzysz forumowicz gn z mala dostepnoscia miejsca, a do tego jeszcze wszedzie walaja sie jakies papierzyska i kochane wszedobylskie zwierzatko - kot, pogromca szklanych formi ( kocham go bardziej od mrówek bo mozna przytulic, jest puszyste i cieple :P ). Badajac domowe zasoby surowcow odkrylem spore zloza gumowych wezy akwarystycznych i niemala ilosc probowek na letnie lowy, sporo korkow z winek wszelakich i emu podobne. Zaczolem to wszystko laczyc w postac mrowczych komor i korytazy... Sa tu komory wilgotne jak i suche, gradacja temperatur rowniez (jedna probowka lezy sobie nieopodal monitora gdzie jest zdecydowanie cieplej). Nie wyglada to super estetycznie, ale kazda z probowek mozna gdzies wcisnac w nielad i zarzucic papierzyskami :P. Narazie mieszkaja mi w tym Formica fusca, ponoc ta mrowka potrafi sie utrzymac na stercie smieci i mysle, ze nie bedzie plakac o nowe lokum narazie. Napewno ogranicza to mozliwosci ogladania naturalnych zachowan mrówek ale do czasu znalezienia lepszego miejsca dobre i to. Zdjec tego raczej nie pokaze bo nie jest to nic hmm szczegolnego i estetycznego.
ps' myslalem o formicarium jako podloga... z grubego szkla i temu podobne, ale zaraz by sie porysowalo, moze pora skolonizowac sciany czy sufit? To chyba dosc ekstremistyczne...
Pozdrawiam.
ps' myslalem o formicarium jako podloga... z grubego szkla i temu podobne, ale zaraz by sie porysowalo, moze pora skolonizowac sciany czy sufit? To chyba dosc ekstremistyczne...
Pozdrawiam.