Pytanie zagadka
: pt 25 maja, 2007
Przypomnialem sobie niedawno jak za czasow bajtla w Pilznie z babcia zbieralem orzechy wloskie w sadzie i w jednym z orzechow byla odmienna zawartosc, a mianowicie jak teraz mi sie zdaje kolonia jakiegos gatunku mrowki, bylo ich tam dosc sporo. Macie moze pojecie co to mogla byc za mala mrowca co to w orzechu siedziala?
A teraz drugie pytanie. Do szczescia mego brakuje mi T. caespitum - smieszna malutka mrowka, tylko mam duze problemy ze znalezieniem jakiego kolwiek jej stanowiska w Bytomiu, za to pelno tego talatajstwa L. niger ale to raczej oczywiste. A murawka to ponoc bardzo pospolity gatunek szczegolnie w miastach. Macie moze jakies rady jak wyweszyc ta mrowke?
Pozdrawiam.
A teraz drugie pytanie. Do szczescia mego brakuje mi T. caespitum - smieszna malutka mrowka, tylko mam duze problemy ze znalezieniem jakiego kolwiek jej stanowiska w Bytomiu, za to pelno tego talatajstwa L. niger ale to raczej oczywiste. A murawka to ponoc bardzo pospolity gatunek szczegolnie w miastach. Macie moze jakies rady jak wyweszyc ta mrowke?
Pozdrawiam.