Panowie i Panie! Nie ma tak optymistycznie! Niestety mamy takie rozporządzenie (linki w pierwszym poście) i nasze ani dobre chęci ani nawet profesjonalizm w chowie (nie mój oczywiście, bo gdzie mnie tam do przodowników naszego hobby) nie zmienia zapisu litery prawa. A ta nie pozostawia żadnych wątpliwości:
Paragraf 3 mówi nam tylko tyle, iż gatunki wymienione w paragrafie 1 podpunkcie b (czyli gatunki objęte częściową ochroną) będą wymienione w załączniku 2. Ów załącznik 2 wymienia jako gatunki objęte częściową ochroną między innymi "mrówka ćmawa Formica polyctena, mrówka rudnica Formica rufa". Więc ćmawa i rudnica należą do gatunków z paragrafu 3.
Następnie paragraf 6 mówi, że (cytuję):
"W stosunku do dziko występujących zwierząt należących do gatunków, o których mowa w § 2-4 [(tutaj moje wtrącenie - a więc i te z paragrafu 3 objęte częściową ochroną, czyli i rudnice i ćmawa)], wprowadza się następujące zakazy (w nawiasach kwadratowych są moje wtrącenia, pogrubienia również ja dodałem, tak to tekst oryginalny rozporządzenia):
1. zabijania, okaleczania,
chwytania, transportu, pozyskiwania, przetrzymywania, a także posiadania żywych zwierząt; [ to dla reyc i mrówkolwa odnośnie posiadania chronionych gatunków (w tym ćmawej rudnicy) czy łapania ich rójkowych matek]
2. zbierania, przetrzymywania i posiadania zwierząt martwych, w tym spreparowanych, a także ich części i produktów pochodnych;
3. niszczenia ich jaj, postaci młodocianych i form rozwojowych;
4. niszczenia ich siedlisk i ostoi;
5. niszczenia ich gniazd, mrowisk, nor, legowisk, żeremi, tam, tarlisk, zimowisk i innych schronień;
6. wybierania,
posiadania i przechowywania ich jaj;
7. wyrabiania, posiadania i przechowywania wydmuszek;
8. preparowania martwych zwierząt lub ich części, w tym znalezionych;
9.
zbywania, nabywania, oferowania do sprzedaży, wymiany i darowizny zwierząt żywych [to - gdyby komuś przyszło do głowy wystawiać te gatunki publicznie na sprzedaż], martwych, przetworzonych i spreparowanych, a także ich części i produktów pochodnych;
10.
wwożenia z zagranicy i wywożenia poza granicę państwa zwierząt żywych [to dla reyc odnośnie przywiezienia sobie z zagranicy], martwych, przetworzonych i spreparowanych, a także ich części i produktów pochodnych;
11. umyślnego płoszenia i niepokojenia;
12. fotografowania, filmowania i obserwacji mogących powodować płoszenie lub niepokojenie ptaków, przy nazwach których w załączniku nr 1 do rozporządzenia zamieszczono symbol "(1)", oraz nietoperzy;
13.
przemieszczania z miejsc regularnego przebywania na inne miejsca; [to również odnośnie łapania rójkowych matek czy robotnic kopcowych dla adopcji, czy też jakby ktoś się tłumaczył, że znalazł zabłąkaną mróweczkę]
14.
przemieszczania urodzonych i hodowanych w niewoli do stanowisk naturalnych. [a to jakby ktoś się chciał tłumaczyć, że hoduje, by oddać naturze]"
Paragraf 7 mówi o tym, że są wyłączenia z tych zakazów, ale tylko w bardzo specyficznych warunkach (np gniazda ptaków) i w określonym czasie (zimą), a i z reguły tylko upoważnione organy - tu nie ma dla nas furtki.
Paragraf 8 mówi, że można niedotrzymywać tych zakazów z paragrafu 6 w działalności gospodarczej, jeżeli technologia nie pozwala (czyli nie da się tak pracować, żeby nie zniszczyć :-D - ale to dotyczy tylko wybranych gatunków). Także tutaj też pudło.
Paragraf 9 nas nie dotyczy (bo dotyczy "zwierząt objętych ochroną częściową, które mogą być pozyskiwane, oraz sposoby ich pozyskiwania" - czyli z paragrafu 1 podpunkt c, a nie podpunkt b, do którego należą ćmawa i rudnica)
Paragraf 10 mówi, jak chronić owe objęte ochroną zwięrzeta, ale tu też nie ma furtki dla nas (np najlepsza byłaby ochrona ex situ, ale do niej prawa mają tylko instytucje naukowe, urzędy konserwatorskie i parki narodowe -
Wikipedia
Także rudnicy i ćmawej oficjalnie żaden z nas nie ma prawa mieć. Nie piszę tego posta, by komuś wytknąć źdźbło w źrenicy oka, a jedynie ustrzec admina czy autora artykułu z <a href="http://formicopedia.org/mrowki">formicopedii</a> przed możliwymi konsekwencjami prawnymi. Można byłoby spróbować przeredagować i tytuł i treść (a może i zdjęcia wywalić), by to było bardziej "legalne"

Ot znalazłem, to się dzielę wiedzą, coby przyszłość była bardziej świetlana.

Czy coś zrobicie - to oczywiście Wasza sprawa i pełen prawo do wolności wyboru (żeby mi nie było, że się żołądkuję i pieniaczę na forum

)
Pozdrawiam serdecznie
Lecchu