Strona 1 z 1

Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pt 01 cze, 2007
autor: Ghandi
Mam pytanie,

W obejrzanym dziś przeze mnie filmie Ants - Nature's secret power, jakieś robotnice wyglądające podobnie do rudnicy [ale ja się nie znam] transportowały wysuszoną żywicę [drzew iglastych jak mniemam] do gniazda. Jak wytłumaczył narrator, żywica jest sposobem w jaki drzewa zabezpieczają osłabione punkty [ubytki ;)] przed atakiem m.in. grzybów. Trochę się szwendam po forum i planuję sobie pierwsze formikarium z wypełnieniem korkowym. Czytałem, że taki korek lubi sobie zagrzybieć podczas namaczania [tak, rozumiem, że mrówkom nie powinno to przeszkadzać ale nie każdy lubi grzybki]. Czy możnaby mrówkom dostarczyć udłamków takiej wyschniętej żywicy celem zabezpieczenia gniazda? Do tego, z filmu wynika, że mrówki przenosząc tylko żywicę zabezpieczają same siebie przed grzybami [nie wiem dlaczego drzewa miałyby się bronić przed grzybami atakującymi org białkowe]..

Czy ktoś tego próbował? Czy to wg Was ma szansę działać wogóle? Czy tylko "leśne" mrówki będą leciały na zapach żywicy?

p.s. mam nadzieję, że nie dubluję istniejącego tematu..

Przemek

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pt 01 cze, 2007
autor: dzika_mrowka
tez sie zastanawialem nad polozeniem kawalka zywicy, zeby mrowki mogly sie same "dezynfekowac".

co do korka, to poczytaj - korek zaplesnieje, grzyb zje to co mogl zjesc a pozniej sam obumiera. tak wiec czy jest sens zabezpieczac korek przed plesenieniem?

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pt 01 cze, 2007
autor: Dominik
Ghandi pisze:Czy możnaby mrówkom dostarczyć udłamków takiej wyschniętej żywicy celem zabezpieczenia gniazda?
Moznaby, możnaby ;), choć nie sądzę, aby to dało oczekiwany przez Ciebie efekt - ale kto wie, może warto spróbować. Opisz efekty na forum - wszyscy się czegoś nauczymy.

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pt 01 cze, 2007
autor: Albert
Zapewne nie zaszkodzi to mrówkom rudym. jednaze obawiam sie że gatunki poza-leśne nie znają tej techniki. Co prawda możesz do każdej z komór wsadzic po kilka ziarenek i to powinno wystarzyc.

Grzyby atakuja wszystko co zywe. Np taka sporysz pasozytyje na zbozacz ktore są roślinami. Magazynuja skrobie czyli cukier a ten jest najlepszym paliwem. Zapewne tez syntetyzują białka z azotu zawartego w sokach rośliny lub też wykorzystyja białka roślinne.

danke,

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pt 01 cze, 2007
autor: Ghandi
czytałem o tym, że obumiera po jakimś czasie, ale chodziło mi o względy raczej estetyczne, pomijając domniemane ponadgatunkowe działanie na grzyby [nie tylko te korkowe, ale takie co to lubią sobie wsiamać mrówkę np].

Dominik, póki co teoretyzuje, formi jako takiego nie mam. Na kilka dni przygarnąłem kilka robotnic kartonówki [jak sądzę] żeby zobaczyć czy będzie im znośnie w warunkach wilgotnościowych i wentylacyjnych małego zamkniętego formi wentylowanego tylko podczas zdejmowania pokrywy. Jednak jeśli będę miał szansę spróbuję jak to jest z tą żywicą i opisze rzecz jasna wnioski. Myślę jednak, że ktoś kto miał do czynienia z tym grzybkiem i prowadzi szeroko zakrojoną <b>h</b>odowlę z kilkoma formi ma większą szansę dokonać jakiś obserwacji porównawczyć [z i bez obecności żywicy].

dzięki za odpowiedź
Przemek

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pt 01 cze, 2007
autor: Dominik
Może troszkę szerzej o grzybku.

Z grzybkiem to jest tak, na początku rzeczywiście nie wygląda to dobrze, ale potem grzyb obumiera, traci barwę, a i mrówki całkiem dobrze go uprzątną z komór i korytarzy. Korek i tak zmieni barwę (mrówki będą go same podlewać), więc grzyb aż tak bardzo estetyki nie psuje.

Ja na przykład nie nawadniam całego korka, a tylko jedną komorę (gdy mrówek jest więcej, same dbają o rozkład wilgotności), reszta pozostaje raczej sucha, co uniemożliwia rozwój grzyba. W związku z tym inny kolor korka pojawia się tylko w obrębie wilgotnej komory, reszta pozostaje praktycznie bez zmian. Oczywiście w miarę rozwoju kolonii mrówki drążą dalsze tunele (o wiele ciekawsze, niż te projektowane przez nas) i nawadniają coraz większą część gniazda, ale wówczas też od razu walczą z grzybem.

Też na początku martwiłem się tym grzybem, ale mówię, jeśli będziesz nawilżał tylko jedną komorę, a nie cały korek – będzie ok. Oczywiście wówczas, w przypadku małych kolonii, trzeba pilnować, aby cały czas było tam wilgotno. Ja się nie patyczkuję i jak korek wysycha po prostu dolewam wody strzykawką z igłą (mrówy trochę panikują, ale nic im się złego nie dzieje). Nie lubię wacików, gąbek, komór nawadniających itp. wg mnie zbędnych dodatków – tylko psują wygląd gniazda, a co więcej tam właśnie najlepiej rozwija się grzyb. Jak by tego było mało, pomyśl - jak już kolonia się rozrośnie, nie wymaga żadnego nawadniania i wówczas wszelkie te gąbki stają się tylko problemem.

Najlepszym rozwiązaniem problemu grzyba jest dobra konstrukcja formicarium, no i oczywiście same mrówki.

Oczywiście, można spróbować i z żywicą, ja jednak nie miałem specjalnej potrzeby testowania tego rozwiązania.

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pt 01 cze, 2007
autor: Rudzielec
Kiedyś byłem nad morzem i na straganie widziałem buteleczkę żywicy. Na etykietce pisało, że z powodzeniem można z niej zrobić napar i pić. Może by tak zamiast wody dolewać właśnie chłodnego naparu z żywicy?

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pt 01 cze, 2007
autor: Albert
Ten napar to żywica w spirytusie (nie mylic z łać. duch) jest :D :D :D

jej jak ładnie wygładaja te duże D z dwukropkami :D:D:D:D : D

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pt 01 cze, 2007
autor: Rudzielec
Eeeeee no jak w spirytusie to odjazd :D Najwyżej mrówki się będą chwiać :twisted:

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pt 01 cze, 2007
autor: Albert
A jak pomylą sobie nogi i im sie zaplączą?? bedzie masakra:D

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: sob 02 cze, 2007
autor: geb88
Ghandi pisze:[nie wiem dlaczego drzewa miałyby się bronić przed grzybami atakującymi org białkowe]..
huba też grzyb a na drzewie siedzi :D

Ta butelka z żywicą... każdy wie, że zastygła żywica to bursztyn. Inaczej taki płyn nazywany jest nalewką bursztynową (ew. z bursztynu) Polega to na tym, że bursztyn zalewany jest spirytusem w pewnej skali (więcej spirytusu przede wszystkim) i stoi to tak trochę czasu. Ale co za efekt! Co za zapach !Co za właściwości! Właśnie ponoć dobre na bóle rematyczne i reumatyzm - rozgrzewa :p i dobre żeby rozcieńczyć naftę lub inne paliwko, które się wyleje przypadkiem na "garderobę" i nie mam możliwości przez parę minut jak tego ściągnąć- zapobiega więc chemicznym poparzeniom ;)

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: sob 02 cze, 2007
autor: Ghandi
geb88 pisze:huba też grzyb a na drzewie siedzi
no ale drzewo nie bardzo jest organizmem białkowym :|

Dominik -> Przekonująco piszesz o tym nawadnianiu, wydaje mi sę że przekonałeś mnie do braku systemu nawadniającego.. ale ile to jest
Dominik pisze:jak już kolonia się rozrośnie
..?

ile to robotnic może być?
i czy nie jest tak, że w miarę rozwoju kolonii warto zwiększać rozmiar formi żeby zapewniać odpowiedniejsze rozmiary gniazdo/arena? więc w momenie kiedy kolonia jest dość liczna moznaby przenieść ją do docelowego formi bez systemu nawilżającego już.. taka teoria..

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: sob 02 cze, 2007
autor: Goliard
Z grzybem widzę jeszcze 2 potencjalne problemy: nieprzyjemny zapach i alergia.

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: sob 02 cze, 2007
autor: Rudzielec
Może by tak zrobić tylko jedną komorę wilgotną- obgrodzić ją plastikiem, a jak się rozrośnie kolonia to same sobie wilgotność dopasują :)

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pn 04 cze, 2007
autor: Dominik
Ghandi pisze:ile to robotnic może być?
i czy nie jest tak, że w miarę rozwoju kolonii warto zwiększać rozmiar formi żeby zapewniać odpowiedniejsze rozmiary gniazdo/arena? więc w momenie kiedy kolonia jest dość liczna moznaby przenieść ją do docelowego formi bez systemu nawilżającego już.. taka teoria..
Zawsze robię formicaria z zapasem, tzn. od razu większe. Wtedy, w miarę wzrostu kolonii, mrówki same drążą nowe korytarze :D.
Odnośnie ilości robotnic, która sama nawilża gniado. Z pewnością zależy to również od konstrukcji gniazda (czy jest bardziej, czy mniej szczelne). Z w miarę szczelnym gniazdem powinno sobie spokojnie poradzić 100-300 robotnic (w zależności od wielkości robotnic), a przy bardzo szczelnym gnieździe 50 nigerków też da radę ...

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pn 04 cze, 2007
autor: Ghandi
Dzięki za odpowiedź Dominik :) Goliard, z zapachem nie wiem, ale z alergią celna uwaga, co daje podstawy do testów :]

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: pn 04 cze, 2007
autor: Dominik
Goliard pisze:Z grzybem widzę jeszcze 2 potencjalne problemy: nieprzyjemny zapach i alergia.
Jeśli nie namoczysz całego korka, nie będzie problemu. Nawet jak mi całe gniazdo zachodziło pleśnią nic nie czułem (moje pierwsze też całe namoczyłem) - w końcu część gniazdowa jest dość szczelna. Nieprzyjemny zapach może pochodzić z zamkniętej areny – jeśli nie będzie bardzo sucha lub nie będzie dobrze wentylowana najprawdopodobniej zapleśnieje, wówczas zapach będzie wyczuwalny.

Ps.
To, nad czym tak naprawdę należy pomyśleć przy konstruowaniu formicarium, to kwestia skraplania się pary wodnej (ściśle związane z ogrzewaniem). Warto też z góry przewidzieć, jakie zabezpieczenie przed ucieczkami będziemy stosować i je przetestować przed wykonaniem formi, tak, aby był czas na poprawki. Ale to już zupełnie inne tematy...

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: śr 23 cze, 2010
autor: Mentos
Odświeżmy trochę ten temat o żywicy. Krótki film omyłkowo znalazłem na powszechnym You Tube - http://www.youtube.com/watch?v=CwCkfH5K ... re=related. Mało informacji ale zawsze coś.

Re: Żywica - zabezpieczenie gniazda?

: śr 18 sie, 2010
autor: Jeremi