Strona 1 z 1

korek

: pt 01 cze, 2007
autor: Alex
Mam pytanko,

Ile trzeba moczyc korek przed wlozeniem do formi , czy trzeba go wlozyc do formi mokry czy najpierw wysuszyc

Re: korek

: pt 01 cze, 2007
autor: Mrówek
Korek moczysz tak, aby cały namókł. Zostawiasz go w tym stanie by zapleśniał. Gdy pleśń sama się zagłodzi, bedziesz mógł go użyć do robienia gniazda twojego formi.
Pzdr.

Re: korek

: pt 01 cze, 2007
autor: Alex
Mrówek pisze:Korek moczysz tak, aby cały namókł. Zostawiasz go w tym stanie by zapleśniał. Gdy pleśń sama się zagłodzi, bedziesz mógł go użyć do robienia gniazda twojego formi.
a Jesli juz wycielem gniazdo i teraz go mocze to zle czy moze byc ?

Re: korek

: pt 01 cze, 2007
autor: gn
Może być, nawet jak się zrobi płat pleśni zasłaniający w jakimś miejscu cały korytarz to się tym nie przejmuj. Poczekasz - zniknie. Może tylko korek nie będzie już taki ładny.

A tak przy okazji: czy próbował ktoś z was gotować korek? Może się rozsypie a może będzie bardziej pleśnio odporny.

Re: korek

: pt 01 cze, 2007
autor: Alex
gn pisze:czy próbował ktoś z was gotować korek?
nie, ale chyba predzej sie rozpadnie niz zrobi plesnio odporny ( to tylko moje przypuszczenie )

Re: korek

: pn 04 cze, 2007
autor: Dominik
gn pisze:A tak przy okazji: czy próbował ktoś z was gotować korek? Może się rozsypie a może będzie bardziej pleśnio odporny.
Gotowanie nic nie daje, zarodniki pleśni są w powietrzu. Korek za to pęcznieje (podobnie, jak przy długim moczeniu) i trudniej go docisnąć w formi; jeśli nie namaczasz, korek pęcznieje już w formi ładnie dociskając do szybek.

Ja nie moczę korka przed włożeniem do gniazda, pisałem już o tym np. tu. Plusów takie moczenie praktycznie to nie ma, za to same minusy.

Re: korek

: pn 04 cze, 2007
autor: __voodoo__
a wlasnie....trza namoczyc korek, poczekać az bedzie pleśń i potem znika tak ?? nom ale przez caly ten czas (aż do zniknięcia pleśni) korek lezy w wodzie tak ?? czy tylko namaczamy caly, wyjmujemy i odstawiamy ??

Re: korek

: pn 04 cze, 2007
autor: Dominik
Hmm... Moje zdanie masz powyżej, patrz też do odnośnika.

Re: korek

: pn 09 lip, 2007
autor: Goliard
Ja się zapytuję:

Wycinać gniazdo przed, czy mrówki z probówki postawione w obliczu korka same wydrążą a potem przeniosą królową ze żłobkiem?

Re: korek

: pn 09 lip, 2007
autor: gn
Goliard pisze:Ja się zapytuję:
Wycinać gniazdo przed....?
Ja odpowiadam:
Na początek trzeba wyciąć parę korytarz na miarę i komory. Czasem drążenie korytarzy zaczyna się nawet po roku.

Re: korek

: pt 21 wrz, 2007
autor: Zordon
Musiałem zrobić dla moich myrmic błyskawiczne formikarium. Zrobiłem z suchego korka i jednocześnie nawilżam podając parę razy dziennie po parę kropli wody tak aby mrówko mnie było za sucho i miały dostęp do świeżej wody. Mrówki ulokowały się już w korytarzu. Myślę, że będzie dobrze.

Czy hoduje ktoś z was wścieklice w korku? Będą ładnie gryźć w nim gdy kolonia się powiększy?

Re: korek

: pt 21 wrz, 2007
autor: Albert
Tak, ale one lubią tłok i nie oczekuj szybkiego "wgryzania".

Re: korek

: sob 15 mar, 2008
autor: Pawblo
Zainwestowałem w podstawkę korkową [taka pod garnki] i nie wiem czy normalnym jest fakt że woda po moczeniu korka jest barwy hmm... mocno rozwodnionej herbaty. :P Mam pytanie czy to normalne czy po prostu mój korek jest skażony jakąś chemią?
Z góry dzięki :)

Ps:Witam wszystkich po długiej nieobecności :D

Re: korek

: sob 15 mar, 2008
autor: ogon__
Niezbyt normalne, prawdopodobnie to jakaś zawarta w nim farba. Trudno powiedzieć, czy to jest szkodliwe, ale jest ryzyko, że tak.

Re: korek

: sob 15 mar, 2008
autor: bzyx1
Może wygotowanie pomoże?!

Re: korek

: sob 15 mar, 2008
autor: geb88
wygotowanie moze rozwalic cały korek.. ale co ma gotowanie do chemii? jakoś niewiele widzę wspólnego- tylko cieplejsza woda ;)
stosowałąm parę razy korek co tak się odbarwiał, mrówkom nic nie było, ale namoczenie powtarzałam parę razy :)

Re: korek

: ndz 16 mar, 2008
autor: bzyx1
A ktoś w ogóle gotował, ze wiecie ze się rozpadnie, czy tylko sugerujecie się domysłami?

Re: korek

: ndz 16 mar, 2008
autor: geb88
Gdzieś wcześniej ktoś już się wypowiadał o gotowaniu korka. Napisałam co pamiętam ;)