Strona 1 z 1

Wielka przprowadzka.

: pn 24 paź, 2005
autor: mariusz_s
Witam.
Jakiś czas temu od kolegi otrzymałem 20 królowych Lasius Niger.
Królowe przetrzymywane były w strzykawkach z zaślepionymi dziobkami, po 2 królowe w strzykawce. Każda strzykawka miała wsadzona wilgotną watę w celu zapewnienia mrówką wilgotnosci i wody do picia.
Domek jak domek. Na pierwsze mieszkanko dla królowej która dopiero co zakłada swoją kolonie powinny się nadawać.

Właśnie - i tu powstał problem.

Otóż mrówcze królowe zaczeły zdychać bez wyraźnych przyczyn.
Wpierw padło 4, kolejnego dnia 2, i tak dalej. Aż doliczyłem się, że straciłem już 9 sztuk.
Postanowiłem się temu przyjżeć. Ze zgrozą stwierdziłem, że strzykawki są szczelne, aż za szczelne - mrówkom poprostu na dłuższa mete zabraklo tlenu. Każdą strzykawkę ostrożnie otworzyłem, dałem kroplę miodu z żółtkiem, by się posiliły aby mieć siłe na złożenie nowych jaj.
Z góry założyłem ze przeprowadza królowych z jajami i larwami jest niemożliwa - jaja i larwy sa zamoknięte i przyklejone do ścianek więc wyjąć ich się już nie da.

Po dłuższych poszukiwaniach ( jak się nie zna sklepów to kupno probówek jest koszmarem) kupiłem szklane probówki - 20 sztuk tak na pewnien zapas.
Już na dzień dobry moja kotka cudownie rozmnożyła probówki tak że z 20 sztuk zostało ich 10.

Kożystają z gotowych wzorców przygotowałem probówki na nowe domki dla mrówek.
Przenosiny nie trwały długo - zgodnie z przyjętym planem nie starałem się przenieść jaj i larw ale same królowe. Notabene królowe zjadły dana im kropelkę pokarmu w całości.

Po umieszczeniu każdej królowej w osobnej probówce, odłożyłem je w ciepłe miejsce. I rozpocząłem obserwacje.
Dziś a więc na drugi dzień po przeprowadzce zauważyłem w probówkach nowe jajka. Widać, że dokarmienie miało sens.
Teraz z niecierpliwością czekam na nowe robotnice.

Ciąg dalszy obserwacji mrówek w ich nowych domkach opiszę w następnym odcinku.


...cdn.

Re: Wielka przprowadzka.

: pn 24 paź, 2005
autor: DAAMOOK
Zaraz - a czy L. niger nie sa koloniami o jednej krolowej?

O ile pamietam to w mrowisku moze byc jedna tylko krolowa L.niger, a jezeli bedzie ich wiecej to zostana zabite.

W twoim przypadku pary beda zyly do wychowania pierwszych robotnic, a pozniej ktoras krolowa zostanie wyeliminowana.

Re: Wielka przprowadzka.

: pn 24 paź, 2005
autor: mariusz_s
Zgadza się i takie były pierwotne plany -wychów w parach aż do uzyskania pierwszych robotnic, a po tym szybkie rozdzielenie do osobnych domków.

Re: Wielka przprowadzka.

: sob 05 lis, 2005
autor: Devil_
Witam. I jak tam krolowe, zyja jeszcze? Jak sie maja jajeczka, rosna ?:D