Jezeli tak to w jakiej +- temperaturze? Mam dostep do okolo 6,3 stopnia (minimalnie wachniecia do 5,8stopnia) - taka mam lodowke
Zimowanie Camponotus lingiperda??
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
Witam 
I spox - te temp. będą ok
Zrób jej najpierw okres przejściowy, początkowo temp. pokojowa, potem w 15 a następnie 10stC - po tygodniu w każdej temp. - po tym, możesz swobodnie na 2miechy wsadzić do lodówki
Wybudzanie oczywiście w podobny sposób
I spox - te temp. będą ok
Zrób jej najpierw okres przejściowy, początkowo temp. pokojowa, potem w 15 a następnie 10stC - po tygodniu w każdej temp. - po tym, możesz swobodnie na 2miechy wsadzić do lodówki
Wybudzanie oczywiście w podobny sposób
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Halo halo;)
Czy koniecznie trzeba zimowac Camponotusy, jak myslicie? :P
Czy koniecznie trzeba zimowac Camponotusy, jak myslicie? :P
DeZoo 
Jeżeli to była probówka z lodówki, na dniach powinny zacząć czerwić - nażarte były przed sezonowaniem. Niestety, nie pamiętam czy na pewno z lodówy ją wziąłem, więc jeżeli do miesiąca nie pojawią się jaja - trzeba będzie je sezonować.
Devilku
Nie koniecznie, jednak gatunki genetycznie przystosowane do naszego klimatu, tak czy tak mają przerwę w czerwieniu na ten okres. Zimowanie natomiast z pewnością jest pozytywnie działającym stymulatorem
U gatunków o szerokim rozsiedleniu (głównie na strefę południową), nie obserwuję konieczności sezonowania, C.ligniperda czy C.herculeanus jednak będą za nie wdzięczne
Jeżeli to była probówka z lodówki, na dniach powinny zacząć czerwić - nażarte były przed sezonowaniem. Niestety, nie pamiętam czy na pewno z lodówy ją wziąłem, więc jeżeli do miesiąca nie pojawią się jaja - trzeba będzie je sezonować.
Devilku
Nie koniecznie, jednak gatunki genetycznie przystosowane do naszego klimatu, tak czy tak mają przerwę w czerwieniu na ten okres. Zimowanie natomiast z pewnością jest pozytywnie działającym stymulatorem
U gatunków o szerokim rozsiedleniu (głównie na strefę południową), nie obserwuję konieczności sezonowania, C.ligniperda czy C.herculeanus jednak będą za nie wdzięczne
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Cholera albo to ma związek z zimowaniem (jego brakiem) albo i nie...
Moja kolonia C. herculeanus od dwóch miesięcy N I C nie robi! Siedzą i siedzą w mini-formi i tyle... Jest ich piętnaście + jakieś niecałe 30 „larwiątek”, które od dwóch miesięcy ani trochę nie urosły... Żadna robotnica nie wychodzi na zewnątrz formi i baaardzo rzadko pobierają miodek (o białku to już nawet nie wspomnę)...
Kto wie o co chodzi?
(Ale stary temat :P)
Moja kolonia C. herculeanus od dwóch miesięcy N I C nie robi! Siedzą i siedzą w mini-formi i tyle... Jest ich piętnaście + jakieś niecałe 30 „larwiątek”, które od dwóch miesięcy ani trochę nie urosły... Żadna robotnica nie wychodzi na zewnątrz formi i baaardzo rzadko pobierają miodek (o białku to już nawet nie wspomnę)...
Kto wie o co chodzi?
(Ale stary temat :P)
Semper Fi!
-
dzika_mrowka
- Posty: 411
- Rejestracja: sob 22 lip, 2006
- Lokalizacja: okolice Warszawy
w sumie to ja mam podobnie z C.ligniperdus - siedza w probowce (tymczasowe gniazdo) i tylko czasem wyjdzie jedna robo na arene czasem.Tommygun pisze:Cholera albo to ma związek z zimowaniem (jego brakiem) albo i nie...
Moja kolonia C. herculeanus od dwóch miesięcy N I C nie robi! Siedzą i siedzą w mini-formi i tyle... Jest ich piętnaście + jakieś niecałe 30 „larwiątek”, które od dwóch miesięcy ani trochę nie urosły... Żadna robotnica nie wychodzi na zewnątrz formi i baaardzo rzadko pobierają miodek (o białku to już nawet nie wspomnę)...
Kto wie o co chodzi?
maja male larwy, u ktorych nie obserwuje wzrostu.
karmienie normalne, czyli mieszanka + pinki lub macznik
u swojej drugoej kolonii ligniperdus nie za bardzo moge zaobserwowac szczegolow, bo tez siedza w gniezdzie korkowym i cisza - nawet jakis czas temu sie przestraszylem ze padly, bo wogole nie reagowaly na postukiwanie w formi.
Tommygun, Ale odgrzales kotleta :P
Jaka temperature utrzymujecie u swoich Campo, moze jest im za zimno zeby wychodzic na zewnatrz
Jaka temperature utrzymujecie u swoich Campo, moze jest im za zimno zeby wychodzic na zewnatrz
-
dzika_mrowka
- Posty: 411
- Rejestracja: sob 22 lip, 2006
- Lokalizacja: okolice Warszawy
a widziales ostatnio pogode za oknem?Devil_ pisze:moze jest im za zimno zeby wychodzic na zewnatrz
u mnie jest temperatura pokojowa, czyli w ciagu dnia cos kole 30 stopni.
wiec u Campo temperatura jest podobna
Za moim oknem pada od poczatku miesiaca :P :P :P
To moze im za goraco?
:P
To moze im za goraco?
-
dzika_mrowka
- Posty: 411
- Rejestracja: sob 22 lip, 2006
- Lokalizacja: okolice Warszawy
ja sie bardziej sklaniam wlasnie ku temu.Devil_ pisze:To moze im za goraco?![]()
:P
u mnie najczesciej jest upal i w pomieszczeniu, gdzie sa morwki, termometr najczesciej wskazuje temperature w okolicach 30 stopni
Pamiętaj o dużej wilgoci, mrówki, które mają za mało wilgotno, tracą chęć do życia...
-
dzika_mrowka
- Posty: 411
- Rejestracja: sob 22 lip, 2006
- Lokalizacja: okolice Warszawy
jedne sa w korku mocno nawilzonym, drugie sa w probowce z woda.Mrówkolew pisze:Pamiętaj o dużej wilgoci, mrówki, które mają za mało wilgotno, tracą chęć do życia...
.png)