Strona 1 z 1

Re: Sztuczna rójka

: pt 29 cze, 2007
autor: geb88
Moje "wyklute" samce wręcz garną się do wszystkiego co wilgotne.. wiem, że ktoś przeprowadzał sztucznie rójkę ze skutkiem udanym- jak to zrobić? jak na razie parę samców i samic się po prostu zasymilowało ze sobą :?

Re: Sztuczna rójka

: pt 29 cze, 2007
autor: Jeremi
Musiałabyś chyba wziąć samice z innego mrowiska i wszystko zamknąć.

Re: Sztuczna rójka

: pt 29 cze, 2007
autor: geb88
mam samice z innego samce z innego ogółem taki mix sobie narobiłam.. ale wszystko się zasymilowało i nici ;/
jak na razie ...

Re: Sztuczna rójka

: sob 30 cze, 2007
autor: M@teusz
ja kiedys wpakowałem do słoja 5l, na górze słoika siatka, przy słoiku świetlówka. latały sobie, latały, i .... samce wieczorem już leżały w agonii. a królowe siedziały na ścianach słoika. po 5 dniach trzymania na mokrej wacie, co ie przyniosło skutku, nie zrzuciły skrzydełek. Wypuściłem. [mowa o L.flavus]

Re: Sztuczna rójka

: pn 02 lip, 2007
autor: geb88
z tego co zaobserwowałam samce garną się do wilgoci.. może trzeba było dać wody trochę na wacie?

Ok.. koło 7 królowych i drugie tyle samców siedzi w 19l akwarium... po nocy wszystkie się zapakowały do jednego pudełeczka po tik takach, gdzie siedziała królowa z robo i kokonami (stąd była większość samców i ze 3 królowe, ale nie chciały wyleźć, to z pudełkiem poszły).. i o co im chodzi??!! ja kce króloweee

Re: Sztuczna rójka

: pn 02 lip, 2007
autor: M@teusz
chmmm... może rozłóż np ręcznik papierowy na dnie akwa, zwilż go wodą, a temp w akwa zwiększ. jak zaczną latać to ok. choć i tak nie jest pewne że akurat się zapłodnią.

PS: a samce i samice są z różnych gniazd?

Re: Sztuczna rójka

: wt 03 lip, 2007
autor: Albert
Nie będą kopulować dop(u/ó)ki mają ten sam zapach <pobrane z innych gniazd ale wychowane w jedej kolonii>. Radze je odseparować na kilka dni do lodówki.

Re: Sztuczna rójka

: wt 03 lip, 2007
autor: Mrówkolew
Mam inną metodę. Właśnie odkryłem możliwość robienia cesarskiego cięcia na poczwarkach i to, że po takim zabiegu mrówka jest neutralna - nie ma żadnego zapachu, stąd atakuje swoje robotnice. Można zrobić coś podobnego z samcami i samicami. Więcej wkrótce na <a href="http://formicopedia.org/mrowki">formicopedii</a> :)

Re: Sztuczna rójka

: śr 04 lip, 2007
autor: geb88
mam je naciąć ?! :shock:



: P

Re: Sztuczna rójka

: śr 04 lip, 2007
autor: asak
Ja kokon szpilką nacinałem, a później delikatnie go ściągałem z mróweczki

Re: Sztuczna rójka

: śr 04 lip, 2007
autor: M@teusz
ooo, to gratuluję rąk artysty :) jak ja robię coś precyzyjnego to ręka mi się trzęsie jak bym miał delirkę albo co gorszego!
PS: mam 16 lat, nie piję.

Re: Sztuczna rójka

: czw 05 lip, 2007
autor: geb88
Sztuczna rójka się udała! ilość "własnoręcznie" zrójkowanych królowych - sztuk 1 !! :brawo: :ant: :cheer: :gitara: :fiufiu: :yes: :hipi: :owca: :yahoo: :kasa: :king: :crazy: :lalala:

Re: Sztuczna rójka

: czw 05 lip, 2007
autor: Devil_
geb88 pisze:Sztuczna rójka się udała! ilość "własnoręcznie" zrójkowanych królowych - sztuk 1 !!
Podaj jakies szczegoly.

Re: Sztuczna rójka

: czw 05 lip, 2007
autor: bzyx1
Ja próbowałem, dałem je do lodówy na 3 godziny, potem dałem je do wiadra z oswietleniem, samce dzisiaj leżały martwe, królowe (dwie) jeszcze nie zrzuciły skrzydeł.
Zobaczymy jak to sie potoczy :D

Re: Sztuczna rójka

: czw 05 lip, 2007
autor: Devil_
Wiadro to nie najlepsze miejsce na rojke ;)

Re: Sztuczna rójka

: czw 05 lip, 2007
autor: bzyx1
Nie znalazłem czegos większego, akwarium jest bardziej podłużne aniżeli wysokie.

Re: Sztuczna rójka

: pt 06 lip, 2007
autor: geb88
no ale jak widać starczyło. Wymiary akwarium mojego nowego (specjalnie dla mrufeczków) to: 35 dł x 20 szer x 21 wys. Koło 19 l.
Mrówki wszystkie stały w dość widnym miejscu i poza dużym stojącym tłoczkiem od strzykawki 20ml i samej strzykawki z mokrym mchem nic nie miały (no trochę do jedzenia dostały). Łaziły, łaziły cały dzień i nic.. tylko łaziły.. Po nocy wszystkie samce i samice załadowały się do strzykawki (były z różnych kolonii) i na 2 dni spokój. Posiedziałyby dłużej gdyby nie to, że je wyrzuciłam ze strzykawki.. no i co?! ku mojemu zdumieniu i obopólnej radości wypadła królowa bez skrzydeł i 2 ze skrzydłami + parę samców (które na razie łażą tam i siam) - jedną królową chyba zeżarły ;)