ja trafiłem na to forum po linkach
http://my.opera.com/Villain/blog/ ->
http://ratunku-co-robic.blogspot.com/ ->i tu albo to albo antmania

[nie pamiętam już] Mona brechtała z ratunku-co-robić, a na ratunku-co-robić radzili, że martwą myszę pod podłogą można załatwić mrówkami, a te można kupić u ludzi na tym forum :P potem jeszcze radzili z kolei mrówki pod podłogą załatwić mrówkojadem, ale to już zupełnie inna historia :P
Z ciekawości wlazłem na forum mrówkowe bo jakaś żyłka terrarystyczna we mnie gra od dzieciństwa. "Hodowałem" kiedyś koniki polne w bardzo zmyślnym urządzeniu, potem jakieś jaszczurki krajowe, zwinki [jedna pięknie się oswoiła], był czas żółtobrzeżka [przefajny skurczybyk, karmiłem go z ręki dżdżownicami

], potem były różne ptaki, apisto, ptaki załatwiły koty mojej Żony a apisto brak miejsca w lokum do którego się przeprowadziliśmy.. teraz siedzi sobie u mnie guttata classic, no i od czasu do czasu bardzo krótko mysz :P i tak się to kręci.
Mrówki obserwowałem już w przedszkolu a potem w domu rodzinnym mieliśmy jak teraz mi się wydaje gniazdo nigerek w piwnicy i roiły się nam na jednej szybie

Dopiero jednak teraz [może miesiąc temu] dowiedziałem się jak "łatwymi" w hodowli są mrówy.. w sensie że można im zapewnić godziwe warunki bytowania w sztucznym gnieździe w sposób mało kłopotliwy dla domowników. Zagłębiłem się w forum, i w różne informacje sieciowe i powiem szczerze zassało mnie. Okazało się że mrówki to fascynująco złożone organizmy, zróżnicowane i w zasadzie trudno o nich powiedzieć ostatnie słowo. Do tego trafiłem na "młode" [w realiach sieciowych jak i duchem] forum, na ludzi którzy potrafili mi sprzedać swoją pasję w sposób szczery i otwarty. To wszystko zachęciło mnie do własnych prób. Obecnie w formi na moim biurku w pracy siedzą sobie rufibarbuski [prężna kolonia], w domu jeszcze większa rubry dewastuje chrabąszcza majowego, samotna cinerea opiekuje się kilkunastoma jajami w kolejnym formi, w probówkach królowe lasius opiekują się swoimi pakiecikami, a pocztą idą tetraski. Na pytanie znajomych kiedy będzie już dość odpowiadam, że w Polsce jest około 80 gatunków

Żona już nie pyta, Żona wraz ze mną ogląda jak nowe pokolenie myrmic drąży korytarze i opiekuje się larwami
