Strona 1 z 1
Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: sob 21 lip, 2007
autor: ehx-ray
buuuu
Nie udała się adopcja. Ponieważ nie znalazłem żadnych larw fuscy spróbowałem z robo. "Zmroziłem" je 2h i dodałem po 5 do każdej królowej. Mówiąc kr
ótko
F. fuscy zostały zarżnięte. Mimo iż na początku królowe łapały robo i "smyrały" czułkami jakby zaczynały je werbować.
Popełniłem jakiś błąd? Co dalej?
pozdro
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: sob 21 lip, 2007
autor: Ghandi
Piotr G poradził mi dodawać blade jeszcze młode robotnice fusci z kokonami tego gatunku sanguinei. Miałem ten sam problem co Ty, po tej radzie już nie mam :]
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: sob 21 lip, 2007
autor: Michał Michlewicz
Ja moje mroziłem cały dzień (osobno), potem całą noc były razem (też w lodówce) i na drugi dzień były już piękną, zgraną rodzinką
F. cineree zagryzała wszystkie i zawsze, za to
F. fuscę ładnie zaadoptowała.
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: sob 21 lip, 2007
autor: ehx-ray
Kłopot jest taki, że nie mam dostępu do larw F. fuscy. Byłem na mazurach to w trzech mrowiskach nie znalazłem ani jednej larwy (tylko królewskie), a w Warszawie na razie nie znalazłem F. fuscy. Są inne Formice ale mają gniazda miedzy płytami chodnikowymi, więc ciężko byłoby coś im "zabrać".
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: sob 21 lip, 2007
autor: Jeremi
Ja dodałem poczwarki F. fusci i wczoraj wyszło kilka robotnic i wszystko jest OK. Kiedy dodawałem różne robotnice Serviformic to wszystkie robotnice królowa zarżnęła.
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: ndz 22 lip, 2007
autor: ehx-ray
Powiem tak, jest ktoś chętny na zamianę królowa F. sanguinea (na 95%) za larwy F. fuscy (najlepiej z obstawą robo, żeby się w podróży opiekowały)???
Jeśli ktoś ma dużo F. fusc w okolicy to dla niego żaden problem.
Czekam na propozycje.
Poprawił Geremy.
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: ndz 22 lip, 2007
autor: Jeremi
Nie rozumiem co wy macie z tymi larwami. Najlepiej poczwarki, bo królowa ma mniej do wychowania, a poza tym poczwarki są łatwiejsze w transporcie.
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: ndz 22 lip, 2007
autor: Ghandi
Myślę, że to jest kwestia mylenia terminów.. larwy to te białe wijące się robale, którymi mają się opiekować właśnie zaadoptowane fusci.. poczwarki w kokonach dajemy, żeby pierwsze adoptowane robo szybko doczekały się pomocy. a adoptujemy robo, już przepoczwarzone, po fazie kokonu, ale jeszcze na tyle słabe żeby nie stawiały się królowej i łatwo były przez nią akceptowane.. sory za łopatologię..
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: ndz 22 lip, 2007
autor: ehx-ray
Nie ma za co przepraszać. Pierwszy raz czytam na czym to dokładnie polega.

Już wiem o co biega.
Więcej takiej łopatologii w innych tematach, a życie będzie prostsze:)
Tylko ostatnie pytanie jeśli można... :P
Czy jak królowa dostanie tylko larwy to poradzi sobie? bez kokonów i robo.
Pozdro
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: ndz 22 lip, 2007
autor: Ghandi
Moim zdaniem, zdaniem laika i po części teoretyka w porównaniu z innymi wypowiadającymi sie w tym temacie, to mija się z celem.. na tyle na ile zrozumiałem adopcję to po to adoptujesz dorosłe [nie stare] robo
, żeby się larwami nie opiekowała królowa. Słyszałem
, że u sanguinei wystarczy dodać kokony same, ale u mnie to nie przeszło. Dodam, że królowa zbójnicy w przeciwieństwie do innych obserwowanych przeze mnie silnie wtrąca się do opieki, ale raczej ogranicza się to do przenoszenia z miejsca w miejsce kokonów, tudzież larw, i czyszczenia młodych ale przepoczwarzonych już robo. Wśród dodanych ostatnio kokonów zaplątały mi sie ze dwie larwy [kokonów było ze 20, a robo bia
łych 1,5

znaczy jedna ruchliwa a druga jeszcze nie]. Wygląda na to, że przeżyły, ale nie wydaje mi się
, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie dla kolonii czy są czy ich nie ma.
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: ndz 22 lip, 2007
autor: ehx-ray
Acha , ok ale jeśli miałbym robo F. fuscy to one powinny zaopiekować się larwami aż do przemiany w poczwarki i wtedy podrzucę zbójnicy.
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: ndz 22 lip, 2007
autor: Ghandi
To ciekawa teoria.. jeśli tak do tego podejść to możesz złapać stare robo fusci i dać im kokony z tego samego gniazda a jak zobaczysz że pojawią się młodziutkie białe robo to wypuścić stare a tą nową razem z resztą kokonów dać sanguinei.
Jeśli będziesz zaczynał od larw pamiętaj o białkowym pokarmie dla nich.
Jeśli będziesz przetrzymywał długo sanguineę to tez wypadałoby ją karmić i poić bo sama nie ma zapasów energii za dużo.. w naturze ponoć aktywnie poluje w czasie poszukiwania gniazda serviformic.. co wskazywałoby że trawi dobrze białko zwierzęce, i jest dla mnie jakimś nie do końca zrozumiałym pomysłem.. ale może potrzebuje tego białka do produkowania jajek [?]..
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: ndz 22 lip, 2007
autor: ehx-ray
Moje królowe mają 2l pojemniki z probówką z wodą (+wata), miodzik na muszelkach i sporo zwierzyny łownej. Po prostu biorę trochę igieł z ogródka a między nimi jest pełno małych owadów. Bardzo często widzę jak królowe je łapią i szamią. Nawet zdaje mi się że sporo im odwłoki urosły.
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: ndz 22 lip, 2007
autor: Ghandi
Moja sangwisia wcina właśnie odwłok konika polnego

Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: ndz 22 lip, 2007
autor: PiotrG
Witam.
Jako ciekawostkę mogę dodać, że niektóre królowe zb
ójnic (kilka z 30 które mam) nie potrafią same otwierać kokonów, dlatego ja zawsze staram się dawać poza samymi kokonami młode robo...
BTW - co ciekawe... Królowe F. sanguinea s
ą tak samo dobrze adoptowane przez robo własnego
gatunku jak przez robo F. fusca, czy inne serviformice, a nawet nie wiem czy nie lepiej
Najlepszym sposobem na adopcje królowej jeśli chcemy od razu dać jej dorosłe robotnice :
należało by królowej dać chociaż kilka poczwarek z gniazda z którego pozyskujemy robotnice na jeden dzien do probówki, potem otwartą probówkę położyć na arenie, najlepiej żeby miała przewężone wejście (dziurawy korek itp.) i właściwie ostatnia czynność - na arene wysypać robotnice, będą one mimowolnie musiały znale
źć wilgotny kącik na arenie, którym to będzie jedynie probówka z królową i poczwarkami, robotnice chcąc nie chcąc będą musiały do niej wejść. Jeśli probówka i poczwarki przejdą zapachem królowej to robotnice będą potulne jak baranki

Dla polepszenia stosunków robotnic i królowej - wystarczy dać robotnicom zaraz po wpuszczeniu na aren
ie trochę miodu, żeby napełniły odwłoki i kiedy wejdą do probówki to chętniej nakarmią królową...
Tym sposobem mo
żna zaoszcz
ędzić wsadzania do lodówki i chłodzenia ich...
No, to by było na tyle mojego porannego pisania (właśnie wstałem, wiec jak coś pogmatwałem to mnie nie linczowac

)
Poprawił Geremy.
Re: Sanguinea + Fusca = nieudana adopcja:(
: ndz 22 lip, 2007
autor: Jeremi
Ja dodałem próbowałem z różnymi robotnicami i nic się nie udawało. Pewnego dnia dodałem poczwarki to po dwóch dniach zauważyłem trzy jajeczka plączące się gdzieś między wielkimi poczwarkami. Kilka dni temu wylęgły się pierwsze robotnice F. fusci z kokonów, a dziś oglądam sobie jak robotnice przenoszą stosik jaj z miejsca na miejsce.
Przetestowane na jednej królowej F. sanguinea.