Strona 1 z 1

?! - czyli co to się wyrabia?

: wt 18 wrz, 2007
autor: geb88
Jak to jest możliwe, że świeża królowa L. fuliginosus wpada w moje ręce we wrześniu? I co to się wyrabia, że znajduję świeżo po rójce Myrmicze królowe na chodniku. Do tego dodam, że tuż obok znalezionych królowych, z myrmiczego gniazda ewakuowano żywe formy płciowe?

Pokićkało się, czy to całkiem normalne o tej porze roku?

Re: ?! - czyli co to się wyrabia?

: wt 18 wrz, 2007
autor: Jeremi
Czemu nie? Zapewnie u Ciebie jest podobnie jak u mnie - temperatura się podniosła, nastały deszcze, lecz dnie i noce i tak są cieplejsze i może właśnie to zmusiło mrówki do wyjścia z gniazd...

Re: ?! - czyli co to się wyrabia?

: śr 19 wrz, 2007
autor: ogon__
Ano, wczoraj idąc sobie chodnikiem w ciągu pół godziny spotkałem królową Tetramorium caespitum i parę samców tego gatunku, kilka królowych Lasius niger (malutko w porównaniu z tym co jest w lipcu, ale zawsze coś) i jakiegoś dosyć rosłego samca innego gatunku (przypuszczam, że Formica cinerea). A godzinę potem lunął deszcz :) Taki pojedynczy ciepły dzień wśród ciągu dni deszczowych to idealny czas na rójki, nawet we wrześniu.

Re: ?! - czyli co to się wyrabia?

: śr 19 wrz, 2007
autor: Sadownik
a ja byłem w poniedziałek na wycieczce w Łagiewnikach
tam na schodach było pełno królowych Myrmicy rubry