Strona 1 z 2

szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: n0b0dy
Mam pytanko.
Ostatnio ubiłem muszkę owocówkę w kuchni i dałem moim L. niger. Już po paru minutach zaniosły ją do gniazda i daly królowej.
I tu pojawia się moje pytanko. Skąd możnaby o tej porze roku wytrzasnąć muszki?!

Chyba napisalem to w złym temacie... Sory...

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: geb88
Nałapać teraz ile się da i zrobić minifarmę z czymś psującym się w roli głównej :P ?

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: n0b0dy
Nom w sumie logiczne...
tylko glowny problem... gdzie je nalapac... znalazlem tylko 1 w kuchni.. i ja ubilem ;(

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: geb88
hmmm... chyba trzeba było pomyśleć o tym wcześniej. Ale zawsze można kupić jakieś żarcie dla żółwi czy czegoś podobnego w zoologicznym ;) Tak zrobiłam.. Jakieś mini homary mam :P coś na w... chyba

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: Jeremi
Spróbuj zostawić jakiś owoc w kuchni... może coś przyleci.

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: n0b0dy
żywe?!
Nom tylko że ja od tygodnia mam mrówy :D
Dla 1 minikolonii nie bardzo opłaca mi się zakładać karmówkę... ale chyba zrobię 2gie formi z Campo ligniperdus i wtedy moze świerszcze albo mączniaki pohoduje... a na razie muszę cosik dla L.niger wyczaić, a z owocówką super sobie poradziły więc stwierdziłem, że będą najlepsze.
Bo z muchą sobie średnio radzą...

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: geb88
nie żywe a martwe :D niedrogie a zaaa dużo :P

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: n0b0dy
Ale takie ususzone juz tak?! i mrowy to wtrażalają?!
Zaniosłem rozpaćkanego banana do kuchni, przy okazji zauwazylem 1 muszke jak latała więc może coś tam się jeszcze przyplącze

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: geb88
wtranżalaą aż się "uchy" częsą :P są dość duże i wystarczajace. Ale szybko pleśnieją.

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: n0b0dy
To sa takie dla żółwiwodnych tak?!
Takie jakby zasuszone szare małe i śmierdzące krewetki!? (miałem kiedyś żółwie :D) hm... trzebaby nad tym pomyśleć
Jak narazie ściągnęłęm 1 czerwonooką drosophile... za mało :D ale może coś się jutro przyczłapie :D

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: geb88
Dokładnie, małe zwinięte, żółtawe krewetki,które poniekąd się sypią :p

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: n0b0dy
To już wiem o co loto :D:D:D

Będę musiał nad tym pomyśleć.

Ma ktoś jeszcze jakieś takie nietypowe szamanko dla "mrówków" :D

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: Miniu
Albo w wędkarskim kupić pinki i podawać moje sobie radzą, tylko jest to kolonia 20-25 sztuk szybko się zleciały i po 1 godz. śladu nie było że coś wogle było w terra oprócz mrówek :lol: .A z tzw. czerwców można wyhodować sobie muchy :)

Re: szamanko

: śr 07 lis, 2007
autor: asak
Ja polecam larwy komarów, można kupić je w zoologicznym jako pokarm dla rybek.

Re: szamanko

: pt 09 lis, 2007
autor: patyczak1000
Te krewetki to kiełża inaczej gamarus :D Ja osobiście preferuje Drosophile , ale z hodowlą zwykłych są problemy z ucieczkami.

Re: szamanko

: ndz 11 lis, 2007
autor: n0b0dy
a mączniaki?! Co o nich sądzicie?! Można je dostać w każdym zoologicznym za parę ziko. Jak je podawać? muszą być chąszcze czy larwy też można?!

Re: szamanko

: ndz 11 lis, 2007
autor: ogon__
Na pewno się nadadzą, ale w przypadku małych mrówek najpierw wypada pobawić się w rzeźnika i pociąć to danie na kawałki. Taka larwa może wygląda na bezbronną, ale jej gruba skóra chroni przed ugryzieniem nie gorzej niż pancerz dorosłego chrząszcza. Duże mrówy, jak gmachówki, zapewne poradzą sobie z całością bez problemu.

Re: szamanko

: pn 12 lis, 2007
autor: n0b0dy
No i kupiłem im dzisiaj te kiełża czy coś i mączniaki.
Kiełża im wrzuciłem i widzę, że robo cos tam z nim robi, ale z mączniakiem mam problem... Dzisiaj się okazało, że mam za miekkie serce żeby go tak killim... Jest na to jakiś sposób?! No nie dam rady go tak poprostu zaciukać... szkoda mi ich.
Trocge siara, że prawie dorosły facet nie potrafi zaciukać robala... :oops:
Ale cóż taki jestem

Re: szamanko

: pn 12 lis, 2007
autor: Jeremi
To sobie pomyśl ile robali zabiłeś nieświadomie, np. kiedy komary cię gryzły, albo kiedy chodziłeś sobie deptakiem, albo kiedy zażywałeś antybiotyk... ile wtedy pasożytów zginęło?! Wyzwól z siebie ten gniew i podaj mrówkom jedzienie...

Re: szamanko

: pn 12 lis, 2007
autor: geb88
Od razu, że siara... Nie ma się czego wstydzić ;)
Jakby to ,że nie możesz zabić robala było pokazaniem jaki to męski potrafisz być. I dobrze, że nie potrafisz, a robal i tak zdechnie sam z siebie prędzej czy później. Albo przystaw go do gorącego grzejnika i wsadź do lodówki. Zmiennocieplne -tj. owady-powinny paść. Tylko jak go potem rozkroić ;/

Re: szamanko

: wt 13 lis, 2007
autor: gn
geb88 pisze:Tylko jak go potem rozkroić ;/
Przy "głębokim" zamrożeniu robaki można łamać jak patyczki natychmiast po wyciągnięciu z zamrażalnika.

Re: szamanko

: wt 13 lis, 2007
autor: n0b0dy
Ok jakoś dałem rade :D
Musiałem oswoić się z tą myślą i dziś podałem mrówą dwie połóweczki mączniaka. Teraz są już całkiem ładnie wydrążone. Dopiero teraz widzę jak bardzo potrzebowały białka.

Re: szamanko

: wt 13 lis, 2007
autor: n0b0dy
Mam pytanko co do hodowli mączniakow...
A mianowicie. W opisach jest napisane, aby na wierch platków z otrębami położyć szmatke.
1) Po co ona jest?
2) Jak duża powinna być?

Re: szamanko

: sob 17 lis, 2007
autor: Zordon
chodzi o mikroklimat a dokładniej wilgotność.

Re: szamanko

: sob 17 lis, 2007
autor: Miniu
Sądzicie że mogę mrufcom podać pająka?

PS.
Zwrot "mrufcom" sam wymyśliłem :mrgreen: i zastrzegam sobie do niego prawa autorskie na tym forum :lol: